czwartek, 29 kwiecień 2010 18:41

Blask miedzi

Napisał

Od chwili rozpoczęcia w rejonie Lubina eksploatacji złoża rud miedzi w latach sześćdziesiątych minionego wieku, aż po dzień dzisiejszy ich eksploatacja była jednym z najbardziej stabilnych i dochodowych przedsięwzięć najpierw w PRL, a obecnie w RP. Oczywiście, że skromne początkowo wyposażenie kopalń i hut jest nieporównywalne do dzisiejszego. Różnica ta najbardziej widoczna jest nie tylko w budynkach dyrekcji, lśniących od szkła, marmurów i niklu, lecz również w technice i w coraz bardziej ludzkich warunkach pracy, zarówno w kopalniach, jak i w hutach. Szczęśliwie uniknięto standardowego procesu prywatyzacji przez sprzedaż i likwidację. Przez kilka ostatnich lat ceny uzyskiwanej tu miedzi w ilości ok. 0,5 mln ton wywindowano na niespotykane wyżyny w granicach 8 tys. $ za tonę. Do tego trzeba dodać produkcję ok. 1200 ton srebra, ok. 1700 kg złota oraz trochę mniej palladu, platyny, renu i innych tego rodzaju pierwiastków poszukiwanych na światowych rynkach metali. Ich blask wielu bogacił, jeszcze więcej oślepiał, a największej ilości ludzi całkowicie wystarczał do szczęścia.

 

Konfitury
KGHM Polska Miedź SA, która jest gospodarzem tego bogactwa, należy do akcjonariuszy związanych z kapitałem Skarbu Państwa. Powoduje to, że po każdych wyborach parlamentarnych ich zwycięzcy dobierają się do ?konfitur?, jakimi są stanowiska w tej firmie. W ten sposób zajmują je ludzie z nadania politycznego, niezależnie od posiadanych kwalifikacji zawodowych. Nowa ekipa, zanim się zapozna z przedmiotem swoich rządów, już nadchodzą kolejne wybory, nowi ludzie itp. itd. Brak stabilnego kierownictwa jest tu jednym z powodów wielu zaniedbań, braków i permanentnej fluktuacji zarówno ludzi, jak i poglądów. W podstawowym ciągu technologicznym jest to od dawien dawna wypracowany i stale unowocześniany standard, gdzie kadra, i owszem, jest również zmieniana, ale w stopniu niezakłócającym procesów technologicznych. Skok na ?konfitury? dotyczy przede wszystkim Rady Nadzorczej i Zarządu Spółki, czyli, obrazowo mówiąc, jej głowy oraz najważniejszych dyrektorów Biura Zarządu, kopalń i hut. Każda nowa ekipa na ogół ?wie wszystko? i daje do zrozumienia, że ma w tym zakresie ?właściwości boskie?. Co ciekawe, tak krytyczne na ogół media właściwości te umacniają, podkreślają i nie bezinteresownie uczestniczą w procesie uwiarygodniania każdej kolejnej ekipy.

 

 

Zamordowana biblioteka
Jednym z przykładów podobnego działania jest historia gromadzonych przez 40 lat ok. 100 tys. tomów biblioteki technicznej KGHM Polska Miedź S.A. Dziesięć lat temu postanowiono ją zlikwidować, aby obniżyć koszty produkcji. ówczesny prezes firmy, absolwent paryskiej uczelni i Politechniki Wrocławskiej, doktor nauk technicznych, bibliotekę uznał za niepotrzebną. Jej likwidacja dawała zyski w postaci trzech najniżej płatnych etatów i kilkaset metrów kwadratowych powierzchni. Jak pisał korespondent z Lubina: Bo jeśli się ?wszystko? wie, po co komu biblioteka? W dobie internetu, połączeń satelitarnych, faxu i powszechnego dostępu do telefonów komórkowych, jej istnienie było niemal symbolem zacofania i ?ciemnogrodu?. Czegoś takiego nie można było dłużej tolerować. Ta stanowcza decyzja spotkała się z powszechnym poparciem załogi i wszystkich związków zawodowych. Może dlatego, że każdy zainteresowany ciekawą książką, mógł sobie wybrać, co mu się podobało, a wszystko za darmo. Co pozostało, wywieziono ciężarówkami na makulaturę. Niektórzy malkontenci, nie rozumiejący nowych czasów, wspominali nijakiego doktora Goebbelsa i jego akcje niszczenia polskiej kultury, a przede wszystkim bibliotek. Wraz z biblioteką zniszczeniu uległy zbiory krajowych i światowych czasopism technicznych. Do dziś nikt nie odważył się na odtworzenie dawnego księgozbioru. W ten sposób najbardziej popularną książką, powszechnie używaną, i zalecaną do studiowania jest ?książka telefoniczna?. Podobnie najpopularniejszą gazetą o profilu zawodowym jest rozdawany za darmo miesięcznik pt. ?Polska Miedź?. Jej styl, układ, poziom i treść przypomina kolejne mutacje ?Gazety Wyborczej? lub jej podobnych mediów.

 

Literatura
Staraniem ambitnej kadry inżynierskiej ukazało się kilka znaczących wydawnictw poświęconych zawodowym i kulturalnym osiągnięciom ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili rozwojowi tej branży. Do pierwszych tego rodzaju osiągnięć należy wydana jeszcze w czasach PRL, dwutomowa ?Monografia przemysłu miedziowego w Polsce? oraz podobne dzieło, pt. ?Złoże rud miedzi strefy przedsudeckiej?. Były to prace opatrzone nadrukiem ?Tajne?, ?Poufne? itp., w związku z tym rozdawane były tylko ściśle określonym osobom. Stąd ich oddziaływanie w skali nawet regionu było bardzo małe. Powtórne wydanie tego zaktualizowanego dzieła, pt. ?Monografia KGHM Polska Miedź S.A.? (Lubin 1996), spotkał ten sam los, co poprzednika. Mimo że nie było to wydanie opatrzone żadnym zastrzeżeniem, cały jego nakład został zarezerwowany dla potrzeb ?suwenirów? i ?bonusów? rozdawanych osobom, które kierownictwo chciało wyróżnić i okazać im swoją życzliwość. W ten sposób, zarówno pierwsze ?tajne? wydanie, jak i drugie ?jawne? było reglamentowane i nie dotarło do szerszego grona ludzi zainteresowanych badaniami, poszukiwaniami i studiami nad tak unikatowym złożem rud miedzi. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych minionego wieku stały się modne wydawnictwa albumowe o charakterze pamiątkowym typu ?Kronika polskiej miedzi? lub rocznicowe, jak np. ?35 lat Oddziału Zakłady Górnicze Lubin? itp. Wszystko to, podobnie jak poprzednie publikacje, jest rozdawane na specjalnych uroczystościach w formie premii, uznania itp. Nic z tego nie znajdzie się w żadnej księgarni, bibliotece ani w innym księgozbiorze. Można retorycznie zapytać, czy tak powinno być? Czy wiedza o tak niezwykłym bogactwie, będącym, choćby od strony tylko formalnej, bogactwem narodowym może być, jak za czasów PRL, ograniczana tylko do ściśle wyznaczonych osób?

 

(?)
Adam Maksymowicz
Wyświetlony 4816 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.