sobota, 02 październik 2010 12:35

"Przyjm moje serce" Św. Kazimierz i Wileńskie Kaziuki

Napisane przez

Miał niecałe 26 lat, gdy jak pisze dziejopis, "pożegnał tę ziemię dla nieba". Urody był pięknej i twarzy pańskiej, ale słabego zdrowia. Krucyfiksem, który w ręku ściskał, moce piekielne odganiając, ducha Panu Bogu polecił i wypuścił w dniu 4 marca roku Pańskiego 1484. Ikonografia najczęściej przedstawia go w stroju książęcym z lilią w ręku lub klęczącego nocą przed drzwiami katedry.

 

Kazimierz, drugi spośród sześciu synów króla Kazimierza Jagiellończyka, wychowanek humanisty Kallimacha ? Filipa Buonaccorsiego, mimo że w Wilnie przebywał tylko przez dwa ostatnie lata swego życia, przymiotami ducha i charakteru zaskarbił sobie miłość i sympatię ówczesnych mieszkańców Litwy. O dokonanych cudach i oddawanej królewiczowi czci pisze ks. A. Lipnicki w dziełku wydanym w Wilnie w 1858 r. Brat Kazimierza, król Zygmunt I Stary, już w 1518 r. wysłał do Rzymu prymasa Jana Łaskiego z prośbą o kanonizację. Przybyły do Polski legat Zachariasz Ferreri napotkał na żywy kult Kazimierza i zgromadził potrzebną dla kanonizacji dokumentację. Niestety, bulla kanonizacyjna papieża Leona X, wręczona w 1521 r. płockiemu biskupowi Erazmowi Ciołkowi, zaginęła, gdy ten zmarł na panującą wówczas w Rzymie zarazę. Po blisko 80 latach, papież Klemens VIII, na prośbę Zygmunta III ponowił bullę w 1602 r.
Przygotowania do uroczystości kanonizacyjnych trwały dwa lata. Gdy otwarto grób Kazimierza, ciało jego było, jak mówią kroniki, nienaruszone mimo wielkiej wilgotności powietrza, a przy nim znaleziono pergamin z tekstem ulubionego przez królewicza hymnu do N.M. Panny, którego autorem był ponoć św. Bernard z Clairvoux.
Wraz z bullą papież Klemens VIII ofiarował Wilnu chorągiew, którą w uroczystym pochodzie miano złożyć w barokowym kościele św. Stefana, zbudowanym przez jezuitę ks. Szymona Wysockiego w 1600 r. Uformowany w kilka oddziałów orszak ruszył spod Katedry. Na czele szli wileńscy rzemieślnicy reprezentujący 32 cechy oraz kupcy i znamienici mieszczanie, nieśli odpowiadające ich profesji feretrony i cechowe chorągwie. Za nimi postępowała ubrana odświętnie wileńska straż nocna, uzbrojona w topory i halabardy. Za nią uczniowie ze szkoły początkowej pod wezwaniem św. Jana. Proboszcz wileński prowadził następną grupę. Byli tam przedstawiciele licznych przykościelnych bractw i duchowieństwa świeckiego. Trzecią grupę stanowili uczeni, akademicy, zakonnicy z bractwami zakonnymi i uczniowie z katedralnej szkoły z chorągwiami. W czwartej grupie, którą prowadzili dwaj archimandryci, szedł kler unicki z wileńskiej diecezji i katolicki kler diecezjalny. Za nimi orkiestra i "żołnierze św. Kazimierza" ? młodzież w dwu grupach: jedni przebrani za rycerzy, drudzy przebrani za anioły z liliami w rękach, tak jak przedstawiano świętego królewicza. Kapituła wileńska z biskupem Benedyktem Woyno zamykała orszak.
Kronikarz podkreśla powagę i przepych pocztów dostojników świeckich przybyłych z całej Litwy i Korony, a także zachowanie towarzyszących im dam z najprzedniejszych rodów, które dla okazania swej pobożności i skromności szły boso z zakrytymi twarzami. Ulice miasta były wspaniale udekorowane, postawiono kilka triumfalnych bram, ozdobionych scenami z życia św. Kazimierza, sentencjami i wersetami z Biblii. Przy nich powracający orszak zatrzymywał się, by wysłuchać przemów i dialogów oraz obejrzeć alegoryczne sceny w postaci żywych obrazów. Domy i balkony wzdłuż ulic udekorowane były kwiatami, obrazami i ozdobną materią. Działo się to 4 marca 1604 roku.

*


Patronem głównym Litwy został św. Kazimierz w 1636 roku z woli papieża Urbana III, który również zezwolił, aby obchody rocznicowe trwały całą oktawę.
Wilno, które w XVII i XVIII w. doświadczane było wieloma klęskami pożarów i zarazy, dla podniesienia zamożności mieszkańców otrzymało od władców Rzeczypospolitej, m.in. od króla Zygmunta Augusta, przywilej jarmarków, również na dzień św. Kazimierza. Do schyłku Rzeczypospolitej Obojga Narodów uroczystości zachowały charakter religijny. W 200 lat po kanonizacji, Gabriela Puzynina tak pisze w swoim dzienniku (1823): Niejeden z dziś żyjących pamięta te śliczne wiosny przed 40 laty, które rozpoczynając się 4 marca, jakby na uświetnienie patrona Litwy, przyświecały wesoło procesjom, trwającym całą oktawę i przechodzącym przez wszystkie ulice miasta jakby dla ich uświęcenia. Cechy niosły chorągwie, jeden z najstarszych mieszczan w kontuszu i konfederatce z buławą w ręku poprzedzał poważnie kapłana, lud postępował za nimi...

*

W XIX w. na skutek represji zaborców zmienia się bardzo charakter uroczystości. Utrata niepodległości spowodowała, że to, co dawniej w królewskim mieście Wilnie było radosnym przypomnieniem święta patrona Litwy, w guberni wileńskiej stawało się manifestacją narodową i przypomnieniem świętości polskiego królewicza. Wilno w I ćwierci XIX w. było, oczywiście, ośrodkiem życia towarzyskiego dla okolicznej arystokracji i ziemian, utraciło jednak status "stołeczności" i ekonomiczną pozycję międzynarodowego pośrednika handlowego. Intencją rosyjskich władz było sprowadzenie Wilna do roli prowincjonalnego miasta w sievierozapadnoj gubierni imperii. Miasto miało być tylko zapleczem dla lokalnego rynku i miejscem zbytu dla towarów i domów handlowych z głębi Rosji. Nieoceniona Puzynina tak pisze (1830) o stopniowym "rozwoju" Wilna: ...Każdego roku jakaś osobliwość wyciągająca grosz litewski zjawiała się w Wilnie. W 1826 był słoń, dziwnie rozumny i łaskawy, z konikiem pstrokatym za towarzysza. W 1828 r., jesienią na placu katedralnym stanęła szopa z panoramą Paryża. Jarmark, wprowadzony do Wilna w roku 1827 czy 1828, budował zwykle swe drewniane szopy, budami zwane, dookoła Katedry, tuląc się do dzwonnicy..., zbierając na swój plac, rano i wieczorem mnóstwo kupujących i ciekawych. Turki z szalami, Malcow ze szkłem, Muchin z Moskwy z perkalami i płócienkami, galanternik Witkowski z Charkowa, wabili każdy swoim towarem. (...) Żyd z Berdyczowa wystarczyć nie mógł kupującym konfitury i bakalje...
Handel i przemysł znalazł się w rękach rosyjskich i żydowskich i tak to trwało praktycznie do I wojny światowej. Nie było miejsca na manifestacje pamięci o św. Kazimierzu, a wspomnieniowe nabożeństwa odbywały się ukradkiem w świątyniach. Po represjach 1863 r. nawet młodzieży szkolnej zabroniono uczestniczenia w marcowych jarmarkach.
Ekonomiki nie można oszukać, a pozytywistyczne prądy końca XIX wieku tworzyły, początkowo nieśmiało, materialne podstawy niezależności regionalnej. Marcowy kiermasz na Placu Katedralnym (z przyczyn politycznych nie używano miana Kazimierza) stawał się dorocznym, najważniejszym wydarzeniem handlowym miasta, zastępującym dawne "kontrakty", ściągającym kupców z całej Litwy, a nawet z Białorusi. Przede wszystkim jednak, uczestniczyli w nich, jako sprzedający i kupujący, mieszkańcy guberni wileńskiej. Z okolic w promieniu stu kilometrów przybywali z charakterystycznym dla regionu towarem wiejskim: wyrobami wiejskiego rzemiosła i domowego rękodzieła. Nadawało to jarmarkowi specyficzny regionalny, czyli polski charakter. W momencie powracania polskich idei niepodległościowych, kształtowania się idei socjalistycznych, odradzania się litewskiej świadomości narodowej, władze carskie zadecydowały o likwidacji jarmarku i przeniesieniu go na peryferie miasta. Pretekstem było postawienie na Placu Katedralnym w 1904 r. pomnika carycy Katarzyny II. Jarmark przeniesiono na Plac Łukiski, "na Tatarię", jak mówili wilnianie, gdyż w tej okolicy mieszkało wielu mahometan, był cmentarz tatarski, a u zbiegu ulicy Łukiskiej i Mahometańskiego Zaułka stał meczet.
Wydaje się, że właśnie wtedy, na początku XX wieku, jarmark łukiski zaczęto nazywać "kiermaszem Kaziukowym". Było to, po przeniesieniu w nowe miejsce, nowe nazwanie dawnej chwalebnej tradycji. W formie specyficznie wileńskiej, bliski sercu św. Kazimierz, został nazwany rodzinnie "Kaziukiem".
(?)
Krzysztof Braun

Wyświetlony 4192 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.