czwartek, 11 marzec 2010 18:49

Demokratyczna piaskownica

Napisane przez

Dla kogoś, kto nie ogląda telewizji, współczesny świat przestaje być zrozumiały. Bez telewizora – wtyczki w gnieździe medialnego Matrixa – niezrozumiałe są zachowania sondażowych słupków i obroty politycznej karuzeli władzy.
Statystyczny Kowalski, który zagłosował przed rokiem, spodziewając się realizacji liberalnego programu, nie doczekał się zmian na lepsze. Państwo nie zrezygnowało ze ściągania horrendalnych podatków, nie ubyło biurokratycznych przeszkód na drodze do własnego biznesu, nie derogowano mrowia utrudniających życie przepisów. Wręcz przeciwnie - urzędnicza maszyneria rośnie w najlepsze, legislacyjna fabryka produkuje tony bzdurnych paragrafów, a wzrost cen uczynił fiskalny ucisk jeszcze dotkliwszym.

 

Platforma niezatapialna
 
Mimo zupełnej jałowości rządów Donalda Tuska, nie słabnie poparcie dla Platformy Obywatelskiej, której jedynym osiągnięciem ? gdy zapytać o to zagorzałych sympatyków ? jest w gruncie rzeczy to, że ?w końcu nie rządzą Kaczyńscy?. Na przekór merytorycznym ocenom władzy, słupki sondaży żyją własnym życiem, a przypływy i odpływy społecznej sympatii zdają się mieć zupełnie księżycowe przyczyny.
 
Z perspektywy metaanalizy, na którą stać tylko nieliczne, często niszowe środowiska, społeczeństwo zdaje się żyć w zamkniętym ekosystemie, odciętym od realnych bodźców. Kondycja gospodarki, znaczenie legislacyjnych zmian i przesunięcia państwa na ideowej mapie pozostają poza percepcją społeczeństwa wyizolowanego pod kloszem własnego, wirtualnego ekosystemu, którego granice kreślą i wypełniają treścią mass media, z telewizją na czele.
 
Klosz nad Nibylandią
 
Gdy wejrzeć pod ów klosz i przyjrzeć się, czym na co dzień żyją Polacy zainteresowani sprawami społecznymi, ich zachowania stają się nagle całkowicie zrozumiałe. Fabuła opowieści nie tyle relacjonującej, co kreującej Polskę, zbliża się z wolna do upragnionego happy endu. U schyłku 2007 roku w nadwiślańskiej Nibylandii doszło do obalenia dyktatorskich rządów braci bliźniaków. Kraj odetchnął z ulgą, a władzę przejęli ci, dla których programem politycznym jest zaufanie, otwartość i pokój. Ludność oczekuje cudu i nastania złotego wieku, który nie nadszedł jeszcze z tej tylko przyczyny, że trwa ?dożynanie watahy PiS?, a kraj wymaga odbudowy ze zgliszczy.
 
Jakkolwiek kuriozalnie brzmi ta diagnoza, jest to metaopowieść, w której wszyscy żyjemy, bo taki właśnie obraz przenika przez medialny pryzmat do oczu demokratycznej większości. Platforma jest obecnie czymś więcej niż królem zwierząt w demokratycznym ekosystemie. Ona przejęła ów ekosystem i sama kreuje rządzące nim zasady. Eryk Mistewicz określa podobne zjawiska marketingiem narracyjnym, a Peter Sloterdijk wprowadzeniem społeczeństwa w stan mniej lub bardziej zsynchronizowanej halucynacji1.
 
Wirtualna piaskownica
 
W świecie IT znane jest pojęcie ?piaskownicy? (ang. sandbox), czyli wirtualnego środowiska, w którym uruchamiane są aplikacje, a czasem całe systemy komputerowe. System wyizolowany w wirtualnym środowisku niczym nie różni się od zwykłego, a jego działanie w niczym nie zagraża stabilności nadsystemu i jego procesom.
 
Trudno nie dostrzec analogii do wirtualnego świata, w którym żyją szarzy zjadacze chleba. Na scenie politycznej rozgrywa się spektakl, w którym napięcie sięga chwilami zenitu. Ekscesy i płomienne mowy budują dramaturgię i rozpalają demokratyczne namiętności, społeczeństwo ? mówiąc słowami Tocqueville?a ? ekscytuje się, męczy, jątrzy, ani na chwilę jednak nie opuszczając ram politycznej ?piaskownicy? i w niczym nie naruszając stabilności systemu. Podobieństwo do ?piaskownicy? zwielokrotnia ponadto infantylizacja życia politycznego, w którym prym wiodą jednostki pokroju Niesiołowskiego i Palikota.
 
Przypisy:
 
1 Eryk Mistewicz, Siwe głowy walczące w kisielu, Rzeczpospolita, 26.09.2008, http://www.rp.pl/artykul/196055.html.
 
(...)
Wyświetlony 4649 razy

Najnowsze od Krzysztof Pochmara

Więcej w tej kategorii: « Odpowiedź Gnidowisko »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.