środa, 17 marzec 2010 09:57

"Człowiek człowiekowi zgotował ten los"

Napisane przez

Wrzesień będzie niewątpliwie miesiącem wyjątkowym. Wyjątkowym, z tym że w pejoratywnym sensie. Miesiąc został zdominowany przez wydarzenia, związane z brutalnymi przestępstwami wobec dzieci (sprawa z Siemiatycz, gdzie ojciec przez wiele lat gwałcił swoją córkę) i w związku z tym wstrząsnęły cała Polską. W szczególności Prezesem Rady Ministrów Donaldem Tuskiem, który (jak zaraz spróbuję pokazać) w perfidny sposób wykorzystał wątek pedofilski w jasnym celu - poprawy swojego politycznego wizerunku.

 

 

Na jednej z konferencji prasowych Premier poproszony o skomentowanie tragedii z Siemiatycz z ogromnym przejęciem i znamiennym błyskiem w swoim wzroku powiedział ? To dramat. (...) Chciałbym, żeby w Polsce wprowadzono kastrację chemiczną nie na życzenie skazanego, ale jako element wyroku, Powiem rzecz radykalną, ale nie sądzę, żeby wobec takich indywiduów, takich kreatur, jak te przypadki, można zastosować termin człowiek. W związku z tym, nie sądzę, żeby obrona praw człowieka dotyczyła tego rodzaju zdarzeń (onet.pl).
 
Nie trzeba było długo czekać na reakcję obrońców praw człowieka. Prawa człowieka to prawa wszystkich ludzi, w tym pedofilów i nikt nie ma władzy, by tych praw pozbawiać (onet.pl) ? grzmiał Komitet Helsiński. Słowa Donalda Tuska były o tyle istotne, że wywołały ogólnonarodową dyskusję, dotyczącą postępowania z przestępcami skazanymi za pedofilię. Udział w tej, skądinąd słusznej, dyskusji biorą wszyscy. Ostatnio w programie ?Kropka nad I? Monika Olejnik skonstatowała ? zwiększyć kary za kazirodztwo do 25 lat, a za pedofilię do 30 lat! Pisząc o tym, że dyskurs, powstały w wyniku ostatnich tragedii związanych z przestępstwami przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, jest słuszny, nie możemy zapomnieć o zdrowym rozsądku i nie możemy ulegać populizmowi penalnemu! Niestety, jak to w Polsce często bywa, ustawodawca pod wpływem emocji i oczywistego wzburzenia psychicznego wymyśla rozwiązania, które następnie są kompletnie bezużyteczne! W tym przypadku mamy dokładnie to samo! Otóż pani Monika Olejnik w swej nieugiętej postawie zaostrzania kar dla pedofilów zapomniała o jednym, mianowicie o tym, że polski Kodeks Karny nie przewiduje kary pozbawiania wolności do 30 lat, albowiem art. 37 mówi, że kara pozbawienia wolności trwa najkrócej miesiąc, a najdłużej 15 lat! Irracjonalne pomysły wcale nie pomagają w zwalczaniu pedofilii, a wręcz przeciwnie ? stwarzają pozory bezradności państwa polskiego.
 
Czy zatem faktycznie jesteśmy bezradni wobec pedofilów? Sądząc po sondażu ?Gazety Wyborczej?, opinia publiczna uważa, że tak ? opowiadając się za obligatoryjną chemiczną kastracją pedofilów, która de facto jest terapią farmakologiczną, trwającą kilkanaście lat, oczywiście opłacaną z naszych podatków! Niemniej Donald Tusk ze swoją wypowiedzią trafił na bardzo podatny grunt, o czym świadczy chociażby ten sondaż. Osobiście uważam, że sprawa skończy się tak samo, jak próba penalizowania tzw. klapsów wychowawczych! Wszyscy pamiętamy cały kontekst kryminalizacji klapsów. Opinia publiczna została w krótkim czasie porażona informacjami o bestialskich zachowaniach konkubentów wobec niemowląt. Były zapowiedzi. Były polemiki. A skończyło się jak zwykle. Czyli na zapowiedziach! Rząd Platformy Obywatelskiej co kilka tygodni będzie zaskakiwać społeczeństwo pomysłami, exemplum: chemiczna kastracja, ograniczenia klapsów et cetera?
 
Ile jeszcze razy politycy będą podsycać atmosferę w celu załatwienia swoich partykularnych interesów czy też poprawienia swoich słupków popularności. Problemy są rzeczywiste, działania rządu zaś oscylują w sferze abstrakcyjnych pomysłów. Czas, by rządzący w końcu zrozumieli, że państwo, obywatele nie są wirtualni, a polityka to nie koncert życzeń!
 
Rozwiązania systemowe
Abstrahując od poczynań rządowych i moich subiektywnych rozważań, warto zastanowić się, jak faktycznie uporać się z problemem pedofilii? Czy to jest właściwie możliwe? Moim zdaniem, jak z każdą poważną chorobą można i należy walczyć. Za pomocą jakich środków? Najchętniej powiedziałoby się ? skutecznych. Problem w tym, że niewiadomo, które są skuteczne. Można jednak spojrzeć na rozwiązania, które występują w innych krajach. W Stanach Zjednoczonych obowiązuje internetowa baza danych, ogólnostanowa, z rejestrem wszystkich danych dotyczących przestępców skazanych prawomocnym wyrokiem za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności, a także wszelkie przestępstwa przeciwko małoletnim. Taki rejestr pokazuje wszelkie informacje o sprawcy. Począwszy od wizerunku przez dane osobowe, dane o przestępstwie, którego się dopuścił, a skończywszy na znakach szczególnych na ciele. Taki system, funkcjonujący w Kalifornii, nazywa się w skrócie Megan?s law. Powstały po brutalnym zgwałceniu dziewczynki o imieniu Megan. Sprawcą okazał się jej sąsiad, natomiast rodzice dziewczynki w oczywisty dla nich sposób sformułowali prosty problem: dlaczego nikt ich nie poinformował o tym, że sprawca (sąsiad) był już wcześniej skazywany za zgwałcenia. Rodzice mają prawo wiedzieć, żeby lepiej chronić swoje dzieci. Po tej tragedii w Kalifornii postanowiono rejestrować każdego przestępcę, który wychodzi na wolność po dokonaniu przestępstwa seksualnego przeciwko dzieciom, ale nie tylko! Przez zwiększanie ludzkiej świadomości można łatwiej eliminować zjawiska przestępstw na tle seksualnym. Chyba najlepszym podsumowaniem tej instytucji zapobiegającej również pedofilii jest paremia Hugo Grocjusza: Nemo prudes punit quia peccatum est, sed ne peccetur ? która znaczy: nikt rozsądny nie karze dlatego, że popełniono przestępstwo, lecz po to, by przestępstwa nie popełniono! Jeśli ktoś chciałby zobaczyć, jak działa taki system, to proszę wpisać adres: www.meganslaw.ca.gov
 
(?)
Wyświetlony 5305 razy
Więcej w tej kategorii: « Zbełkotany naród Etyka zabijania »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.