wtorek, 06 kwiecień 2010 11:06

Czy Piastowie byli Wikingami?

Napisane przez

Każda kolejna, dobra książka o historii naszego kraju rzuca choć trochę nowego światła na dziejowe fakty i procesy, stanowiące wielki skarbiec narodowego doświadczenia. Czasem światło to jest efektem naukowych odkryć, pozwalających ostatnio np. przesunąć moment przyłączenia Śląska do państwa Mieszka I z roku 990 co najmniej o kilka lat wstecz. Być może w badaniu przeszłości coraz większą rolę odgrywać będą osiągnięcia genetyki, pozwalające przybliżyć tożsamość martwych od stuleci uczestników zagadkowych wydarzeń.

 
Minione czasy opisywać można na tysiąc sposobów. Wynika stąd ryzyko zafałszowującego naciągania faktów, ale i piękno fascynujących polemik. Kto rządził Polską bardziej jest zbiorem esejów, niż naukowym wykładem. I na tym polega doniosłość tej książki. Nie uniknęła ona częstych dziś usterek, wynikających zapewne z pośpiechu, w jakim zapracowani autorzy i wydawcy ?wypuszczają? kolejne tytuły. Czytelnika porazi więc i kardynalny byk ortograficzny i to, że Markowi Urbańskiemu raz mylą się dość elementarne koligacje Piastów i Andegawenów, a innym razem równie zasadnicze kierunki geograficzne. Potknięcia te jednak wybaczy każdy, kto zagłębi się w lekturę wypełnioną oryginalnym spojrzeniem, śmiałymi tezami, wskazaniem mało znanych momentów, w których polskie dzieje potoczyć się mogły całkiem innymi torami. Bohaterem jednego z rozdziałów jest np. Jan Luksemburski, de jure król Polski w czasach ostatnich Piastów. Władcę tego zwykle nasi historycy przedstawiają jako awanturnika i naciągacza, który zmusił Kazimierza Wielkiego do wypłacenia kolosalnego haraczu. Tym razem postać tę poznajemy jako godną refleksji alternatywę dla czternastowiecznej Polski, która przyszłość swą budować mogła wiążąc się z innymi dynastiami i skupiając swe siły na zachodnich, a nie wschodnich rubieżach. Dość jednoznacznie rozwiązana też zostaje zagadka wielkiego sukcesu Mieszka I. Błyskawiczne stworzenie prężnego państwa, potrafiącego odpierać zakusy znacznie silniejszych sąsiadów i wchodzenie świeżo ochrzczonego władcy nieznanych rubieży w koligacje z ważnymi królewskimi rodami było prawdziwym fenomenem. Skandynawskie pochodzenie pierwszych Piastów to dość znana koncepcja, dla poparcia której teraz jednak argumentów pojawiło się więcej. Czyżby więc rzeczywiście Mieszko był synem Wikingów, którym udało się podporządkować kilka prapolskich plemion i z którymi następnie jego ród się zintegrował i związał swą przyszłość?
 
Ciekawe jest włączenie do pocztu władców postaci ?szarych eminencji? i monarchów ?potencjalnych?, którzy o mały włos na tronie nie zasiedli, a mieli zamiar i możliwość poprowadzenia spraw w kierunkach wielce oryginalnych. Zaskakuje też szereg królów i cesarzy, władających ?swoim? kawałkiem Rzeczypospolitej, zagrabionym gwałtem rozbiorów. Dołączenie ich do pocztu to mądry pomysł. Po pierwsze ? nie każdy z nich oznaczał jedynie pruską czy ruską satrapię. Po drugie ? warto pamiętać, że Polska, jako prowincja tego czy innego imperium, to dla całych narodów i pokoleń norma, a nie powód jakichkolwiek rozterek.
 
Kto rządził to jakby katalog ?pomysłów na Polskę?, jakie pojawiły się na przestrzeni wieków. Zwolenników poglądu, że historia nie uczy niczego, książka ta powinna choćby skłonić do wniosku o następstwach decyzji ? z pozoru drugorzędnych lub doraźnych, a przynoszących konsekwencje o fundamentalnym znaczeniu. Wiele dziejowych przełomów miało swój początek w zwykłych zaniedbaniach lub zaniechaniach, posunięciach nieprzemyślanych lub bagatelizowaniu zjawisk urastających wkrótce do rozmiarów monstrualnych. Warto mieć świadomość tego, jak daleko idące następstwa mogą mieć posunięcia, zdawałoby się mało znaczące. Dalszy ciąg tej historii wykuwa się przecież i dziś.
 
A. Szwarc, M. Urbański, P. Wieczorkiewicz,  Kto rządził Polską? Nowy poczet władców ? od początków do XXI wieku, Świat Książki, Warszawa 2007. 
Wyświetlony 3199 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.