Nr 12/84, grudzień 2008

czwartek, 11 marzec 2010 17:38

Od redakcji

Napisane przez
Redaktorzy ?Opcji? poświęcili się i w celu zbadania, jak naprawdę wyglądają Chiny, poszli w ślady Marco Polo, udając się tam osobiście. Część efektów ich spotkań z Państwem Środka zamieszczamy w tym numerze. Odkrywamy Chiny zdecydowanie odmienne od naszych wyobrażeń i medialnego obrazu. Jednocześnie śmiało zmierzające ku nowoczesności i czerpiące ze świata zewnętrznego to, co przydatne, ale odrzucające to wszystko, co narzucone i niezgodne z tysiącami lat ich rozwoju. Komunizm zdaje się tam jedynie pustą atrapą, niemającą praktycznie wpływu na dynamikę kraju pretendującego obecnie do miana najważniejszego imperium świata. Przez dziesięciolecia karmieni byliśmy lękiem wobec żółtego zagrożenia, możemy jednak już teraz nieco spokojniej patrzeć w przyszłość. Historia tak jakoś zadziwiająco zakręciła, że obecnie zamiast przerażającego chińskiego smoka mamy do czynienia z zapracowanym biznesmenem, dumnym ze swojego kraju, ale nieskorym do międzynarodowych awantur, choćby dlatego, że psułoby to interesy. Centrum świata ? jeśli można…
czwartek, 11 marzec 2010 17:36

Elitarna głupota

Napisane przez
Z uwagą, ale i z irytacją śledzę, co dzieje się w polskiej polityce i mediach. Mieszkając od ponad 20 lat w USA, na pewno nie dostrzegam wielu niuansów życia politycznego w kraju, ale pewne rzeczy widzę wyraźniej. Mój niepokój budzi sposób, w jaki spora część elit politycznych i prawie wszystkie media odnoszą się do najwyższych instytucji państwowych: Sejmu, rzadu i prezydenta. 
Z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim rozmawia Łukasz Adamski.
czwartek, 11 marzec 2010 17:30

Generał Wallenrod i nowi towarzysze

Napisane przez
Przed kolejną rocznicą wprowadzenia stanu wojennego pisarz Stefan Chwin, zniecierpliwiony zapewne przedłużającymi się procesami przeciw generałom stanu wojennego, oskarżeniami prokuratorów i działalnością historyków IPN, postanowił udzielić paru wskazówek narodowi, jak należy traktować gen. Wojciecha J. w kraju przecież katolickim, kierującym się Dekalogiem, moralnością chrześcijańską i miłosierdziem. Więcej nawet, podsunął rady, jak sprawę polubownie załatwić, biorąc na siebie cześć odpowiedzialności za stan wojenny, zdjąć część winy z generała, wczuwając się w jego rolę, jako postaci tragicznej, uwikłanej w zależność od Moskwy, a zarazem ratującej nas, być może, od większej katastrofy i powszechnej klęski. Proponuje to w artykule „My, Ablowie czyści jak łza” i w odpowiedzi na polemikę Rafała Ziemkiewicza pt. „Towarzysz Rafał ma głos” („Rzeczpospolita”, 18 X 2008), gdzie powiada: wbrew temu, co pisze Ziemkiewicz, nie bronię Jaruzelskiego, proponuję po prostu, by każdy z nas choćby na minutę postawił się na…
czwartek, 11 marzec 2010 17:28

Czas kręcenia lodów?

Napisane przez
Trzeba mieć wystarczająco dużo zdrowia, żeby chorować – to niezwykle popularne powiedzenie, między Odrą a Bugiem brzmiało do niedawna bardzo banalnie. Dziś nie ma w nim banalności za grosz. Jest za to realna groźba, że już wkrótce do w miarę bezpiecznego chorowania samo zdrowie może okazać się niewystarczające. Że potrzebny jeszcze będzie do tego odpowiednio zasobny portfel.
czwartek, 11 marzec 2010 17:26

Hipostaza sprawiedliwości (wyborczej)

Napisane przez
W 90. Rocznicę Niepodległości ucieszyliśmy się X Kongresem Polskiego Stronnictwa Ludowego ? jedynej partii, która od momentu swoich powtórnych narodzin potrafiła nie tylko przetrwać wszystkie zawirowania polityczne, nie tylko utrzymać się na powierzchni życia politycznego, ale nieprzerwanie trwać przy władzy i wygląda na to, że ambicje jej zasłużonych i wysłużonych działaczy wykraczają daleko poza ich dotychczasowy dorobek. Starzy ludzie do dziś z rozrzewnieniem wspominają, jak to na samym początku historycznej transformacji ustrojowej młodzi (no, nie tylko sami młodzi!) i dzielni peerelowscy działacze śmiało sięgnęli po spuściznę po Stanisławie Mikołajczyku, przejmując nie tylko barwy i sztandary, nie tylko historyczną tradycję demokratyczną i niepodległościową, ale przede wszystkim ogromny majątek, jakim przez pół wieku pezetpeeria szczodrze obdarzyła sojusznicze stronnictwo. To niezłomne, chciałoby się powiedzieć ? stalowe ? trwanie na politycznym posterunku jest niewątpliwie zasługą Waldemara Pawlaka, który prezesuje Stronnictwu już prawie dwadzieścia lat. Nic więc…
czwartek, 11 marzec 2010 17:25

Przedsiębiorcy, durnie!

Napisane przez
Podczas gdy prezydent zapewnia, że Polska nie będzie przeszkodą w przyjęciu traktatu lizbońskiego, premier tym razem nie chce jechać na szczyt UE, a poseł Palikot włóczy się z łbem świni, trwa budowa drugiej Irlandii: co dzień ustawione przetargi wygrywają „zaprzyjaźnione” firmy, kwitnie nepotyzm, pieniądze z budżetu wyłudzają zdrowi renciści, korporacje prawnicze dbają o swoje dochody, a dostać się do nich nadal można tylko dzięki poparciu rodziny, rządzący kombinują, by przy tzw. reformie służby zdrowia obłowiły się kliki, esbecy mają się jak pączki w maśle, a przedsiębiorcy, jak dawniej, zmagają się z idiotycznymi przepisami, wyciągającymi ręce po łapówki urzędnikami i wysokimi podatkami.
czwartek, 11 marzec 2010 17:22

Związkowcy, do roboty!

Napisał
Kiedy telewizja Polsat News zaprosiła mnie do studia, abym wygłosił komentarz na temat związkowców z Sierpnia 80, okupujących siedzibę biura poselskiego premiera Donalda Tuska, stwierdziłem, że premier absolutnie nie powinien podejmować z nimi dialogu. Bo czego domagali się ci związkowcy, których zachowanie w niewielkim stopniu odbiega od stawiających ultimatum terrorystów? Przede wszystkim żądali od premiera rzeczy niewykonalnych – aby parlament zmienił ustawę. A przecież jeśli chcieli coś od parlamentu, mogli blokować sejm czy senat. Premier nie dzierży władzy ustawodawczej. Natomiast domaganie się, by wycofał z sejmu ustawy o emeryturach pomostowych, jest pozaprawnym i niekonstytucyjnym wpływaniem na proces legislacyjny i powinno być surowo karane. Poza tym celem szantażu było wyciągnięcie pieniędzy z kieszeni podatników.
czwartek, 11 marzec 2010 17:20

Prawy Margines

Napisane przez
 Minął pierwszy rok rządów Tuska. Bez specjalnych sukcesów, bez spektakularnych porażek. Z punktu widzenia potrzeb Polski rok zmarnowany. Tak samo jak poprzednie lata rządów PiS-u. Zmienia się jednak sytuacja gospodarcza i świata, i Polski. Nie wykorzystaliśmy tłustych lat na zmiany, więc będziemy cierpieć. A to potrafimy najlepiej na świecie.     W Ameryce wygrał Obama. Jedni lamentują, inni się cieszą. Wybory były rasistowskie, bo 99% Afroamerykanów (czarnych obywateli USA) głosowało na Obamę. Wśród białych nieznacznie wygrał McCain. Zawiedzeni zwycięstwem Obamy cieszą się, że szefem sztabu Białego Domu zostać ma Rahm Emanuel, senator z Chicago ciepło wypowiadający się o Lechu Wałęsie i Polsce. Może w końcu doczekamy się naszego Emanuela.     Poseł Artur Górski ogłosił, że zwycięstwo Obamy to koniec cywilizacji białego człowieka. Należy przypomnieć, że to ten sam poseł, który zgłosił pomysł koronacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Jeżeli poseł Górski…

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.