środa, 25 kwiecień 2012 23:47

Nasza wielkość jest w nas

Polska liczy sobie tysiąc lat. To oznacza trwałość. To oznacza wielkość. To oznacza dokonania oraz potencjał. W samej rzeczy, nasi wrogowie mogą czuć przed nami respekt. I czują. Czego najlepszym dowodem ataki na Kościół katolicki w Polsce.

środa, 25 kwiecień 2012 23:41

W stronę tradycjonalizmu

Z profesorem Selimem Chazbijewiczem rozmawia Artur Sobiela

Dlaczego w czasach triumfu systemu demokratycznego, jego ekspansji, pan akurat prezentuje odmienne stanowisko i wyraża je mocno, stanowisko sceptyczne wobec niego?Dlatego przede wszystkim, że system demokratyczny na dobrą sprawę nigdy nie funkcjonował w rzeczywistości zgodnie ze swoimi założeniami. Zawsze to były rządy elit. Problem tylko w tym, jakiego typu to są elity. Jeśli to mają być rządy elit pod przykrywką haseł demokratycznych, to lepiej, żeby to było klarowne, widoczne. Elitaryzm jako pewien system społeczny dorósł do tego, żeby po prostu zacząć próbować zmieniać struktury społeczne czy systemy polityczne, bo to, co funkcjonowało pod hasłem demokracji parlamentarnej, czy też egalitaryzm, który zaczął od XIX wieku być coraz bardziej rozbuchany, praktycznie nie zdaje egzaminu. Znaczy to, że Europa, czy też cywilizacja atlantycka stanęły pod ścianą, poza którą nie można się posunąć. 

środa, 28 marzec 2012 21:27

Drakula w banku krwi

Ostatnie rozstrzygnięcia autorstwa tandemu Merkel-Sarkozy oraz niezwykle pospieszna gloryfikacja tych rozstrzygnięć przez europoidów lżejszego sortu, każe wnioskować, że rozum nie ma szans w umyśle głupca.

W rzeczy samej, nie ma wcale. No bo skoro ludzie, paradujący z zaciśniętymi na szyjach pętlami ?nowoczesności? oraz ?postępu?, uparli się, by o kwestiach gospodarczych wewnątrz ich państw narodowych decydowali niewybieralni unijni biurokraci, na dodatek sprawnie tresowani przez Berlin, to albo ludzie ci szwendali się po budowach bez kasków i coś ciężkiego na łby im pospadało, albo są fanami zamordyzmu. Tertium non datur.

środa, 28 marzec 2012 21:00

I co teraz?

Stało się! Prezydentem Niemiec został Joachim Gauck ? założyciel i wieloletni szef Federalnego Urzędu ds. Akt Stasi ? czyli instytucji analogicznej do polskiego IPN, tyle że z większymi uprawnieniami.

Aktorem się bywa, człowiekiem się jest ? jak się te czasowniki poprzestawia, może być niedobrze.

Mateusz Damięcki

Artystyczny bojkot oficjalnych struktur przez polskich twórców w czasie II wojny światowej i stanu wojennego był ewenementem na skalę światową. A strajk aktorów 1982 roku w radiu i telewizji najdłuższym z notowanych. Trzeba jednak mocno podkreślić, że polityka nie ma miała z tym wiele wspólnego. Czy w ogóle artyści powinni angażować się w politykę? Odpowiedź brzmi ? nie. Oni reprezentują świat ducha, polityka ? świat zepsutej materii. Ale czas okupacji innego państwa to nie polityka, czas czołgów pilnujących obywateli to nie polityka, to czas wojny i pogardy.

poniedziałek, 27 luty 2012 22:52

Brzemię Białego Człowieka

Niekiedy tytułowa sentencja brzmi ?Jarzmo białego człowieka?. Właściwie jest to tożsame. Jednakże słowo ?brzemię? jest bardziej, jak sądzę, eleganckie i literackie, więc będę trzymał się ?brzemienia?.

Wraz z zakończeniem zimnej wojny skończyła się pewna epoka w dziejach ludzkości. Zerwanie żelaznej kurtyny zapoczątkowało nowy etap relacji, współpracy i koegzystencji narodów i państw. Dwa systemy polityczne będące następstwem II wojny światowej, konkurujące ze sobą na płaszczyźnie ideologicznej, gospodarczej i militarnej, przestały być wyznacznikami i moderatorami światowej polityki. XX wiek, pełen antagonizmów, wojen, barbarzyńskich reżimów, społecznych wykluczeń i dysproporcji ekonomicznych dobiegł końca, a wraz z nim ogłoszony został koniec historii.

Aktor bez widza przestaje być aktorem ? powiedział Henryk Talar.

1 września 1939 roku w warszawskim Teatrze Polskim grano ?Genewę? Shawa. Aktorzy ucharakteryzowani byli na znane postaci polityki, Józef Węgrzyn robił za Hitlera, Bogusław Samborski za Mussoliniego, a Dobiesław Damięcki za Franco. W chwili wybuchu II wojny światowej w ZASP-ie było zarejestrowanych dwa i pół tysiąca aktorów, sekretarzem ZASP-u był Damięcki. Losy tych wielkich i tych zwykłych potoczyły się tak, jak losy widzów. Jedni walczyli, drudzy bojkotowali okupanta, inni współpracowali. Aktorom było podwójnie trudno, bowiem zakaz gry w jawnych teatrach oznaczał dla nich niebyt twórczy i zawodowy. A zakaz ten ogłosiła środowisku powstała bardzo szybko Tajna Rada Teatralna.

czwartek, 29 grudzień 2011 16:33

Ciemności lewicy

Protagoniści Unii Europejskiej mówią, że wspólnota musi być nowoczesna, a wyrasta z tych samych korzeni: dorobku starożytnej Grecji, Rzymu (choć mniej) i rewolucji francuskiej. To znaczy, że chrześcijaństwo będzie zastąpione ideologią jednego nowoczesnego państwa, a ludność dawnych narodów wyzbędzie się wszelkich partykularnych tożsamości, gdyż każdy patriotyzm jest anachroniczny, a więc szkodzący nowoczesnej Europie i w ogóle postępowemu światu. W tej zunifikowanej ?kulturze? kontynentu Polska ma być bez krzyża i orła. I dopiero wtedy będzie to zgodne z wiecznie żywą ? i ożywczą ? spuścizną Wielkiej Rewolucji Francuskiej.

czwartek, 29 grudzień 2011 16:06

Słowa, usta, autorytet

Nie to jest najgorsze, że politycy nas oszukują. Albowiem sztuka zdobycia i utrzymania władzy to nie jest zabawa w klasy, prędzej ring. Najgorsze jest to, że politycy ? oszukując ? nie nasz, lecz swój interes mają na względzie. Czyli de facto politykują wbrew interesom ludzi, którzy im za politykowanie płacą.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.