poniedziałek, 03 maj 2010 10:04

Pierwsza strona medalu

Napisane przez

Kiedy bezdomny Hubert H. zelżył prezydenta Lecha Kaczyńskiego, demokratyczna opozycja w totalitarnej IV RP nie miała większych wątpliwości - oto narodził się nowy autorytet. Może nie tak wielki jak Bronisław Geremek - ale niekwestionowany.

Wątpliwości demokratycznej opozycji pojawiły się nieco później. Oto bowiem przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu wystąpił inny etatowy ?schwarzcharakter?, czyli ojciec Tadeusz Rydzyk. W tej sytuacji demokratyczna opozycja stanęła przed trudnym wyborem mniejszego zła. Koniec końców okazało się, że Tadeusz Rydzyk nie stał się nowym autorytetem, już bardziej swoją kontrowersyjną wypowiedzią przekonał demokratyczną opozycję do totalitarnego prezydenta.
Najbardziej skandaliczne w skandalicznej wypowiedzi dyrektora Radia Maryja było ? sądząc z wrzawy medialnej ? zasugerowanie Marii Kaczyńskiej, że jeśli chce zabijać, to może zacznie od siebie. Warto zwrócić uwagę, że zdanie to miało kształt implikacji, jeżeli więc pani prezydentowa zabijać nie chce ? to wszystko jest w porządku. Warto także pamiętać, że słowa te padły w bardzo konkretnym kontekście: parlamentarnej batalii antyaborcyjnej. Przypomnijmy, że pierwsza dama zabrała w pewnym momencie głos, występując przeciwko postulowanym zmianom prawnym. Wielu ludzi było rozgoryczonych zarówno postawą Marii Kaczyńskiej, jak jej szwagra ? i właśnie w tym rozgoryczeniu padły ostre słowa ojca Rydzyka. Padły wtedy, jednak wypłynęły znacznie później ? w kontekście zdecydowanie innym; koalicja się sypie, przyspieszone wybory wiszą w powietrzu, a rząd jest na krawędzi upadku ? starczy iskra, a wszystko wyleci w powietrze. I nagle łup! Wielka afera.
Polskie autorytety (Lech Wałęsa, Hubert H., Bronisław Geremek) Radia Maryja nie lubią od zawsze. Wielu ludzi pokpiwa z ?moherowych beretów?. W dobrym tonie jest krytykować ojca dyrektora. A ostatnio ? z pomysłu pani redaktor Ewy Milewicz nazywać go ?panem Rydzykiem? (obłudni twierdzą, że to w obronie Kościoła, bo Tadeusz Rydzyk nie zasługuje na nazywanie go księdzem. Tak to Ewa Milewicz została specjalistką od Sakramentów). Skąd tyle niechęci?
W ciągu ostatniej dekady Radio Maryja stało się bez wątpienia potęgą. Skupiło wokół siebie wielu ludzi ? armię tak zwanych moherowych beretów. Ludzie ci wspierają Tadeusza Rydzyka czynem, pieniądzem i modlitwą. Jednocześnie, słuchają go z wielkim szacunkiem ? i niewątpliwie ma on ogromny wpływ na dokonywane przez nich polityczne wybory. Wiedzą o tym zagorzali przeciwnicy Radia Maryja ? czyli ci, którzy (z racji na swoje własne poglądy!) nie mają szans na głosy ?moherowych beretów? ? i właśnie dlatego zażarcie ojca Rydzyka atakują. Wiedzą też o tym ci, którzy szanse mają ? i próbują z nich skorzystać. Ojciec Rydzyk w istocie wiele znaczył w województwie, bo rodzinę (...) miał jakby w dowództwie i trzystu ich kreskami rządził wedle woli (Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz). Stąd też niejeden polityk rad by wzywał tego zucha i ugaszczał w pałacu, zwłaszcza w czas sejmików. Ale gdyby wbił się w pychę ? czarną polewkę dostanie. Tak właśnie traktują Radio Maryja ci, którzy w odpowiednim momencie podlizują się rozgłośni, w dużym stopniu dzięki jej słuchaczom zdobywają władzę ? a potem znienacka są przeciwni obronie życia poczętego. Stolnik Horeszko za swój błąd zapłacił słono ? niewykluczone, że słono zapłacą za swoje wiarołomstwo (przynajmniej z punktu widzenia RM) politycy PiS.
(?)
Piotr Tadeusz Waszkiewicz
Wyświetlony 4683 razy
Więcej w tej kategorii: « Na co liczą? Rząd zwiększa dojenie »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.