niedziela, 30 maj 2010 09:50

Odnowiciel

Napisał

Po przełomie politycznym 1989 roku kolejne ekipy rządowe zapowiadały odnowę polskiej polityki, gospodarki i podstaw rozwojowych państwa polskiego. Do dziś, po 18 latach od tego czasu, praktycznie uczyniono niewiele. Krajowa elita intelektu, polityki i techniki zapatrzona jest w obce kraje i środowiska, skąd mogą uzyskać dotacje, stypendia, zamówienia i inne profity. Dbanie o własny kraj, dbanie o jego tradycję i honor, o jego siłę polityczną i gospodarczą stało się niemodne i mało popularne. Nie jest to jednak sukces ostatnich tylko lat, bo przez minione 45 lat PL i PRL pracowano nad tym usilnie i wytrwale, tyle że idolem tamtych elit był ZSRR, a obecnie z takim samym skutkiem państwa Zachodu. Tymczasem, w tak obecnie pogardzanym Średniowieczu, w czasie 17 lat Kazimierz Odnowiciel zorganizował i odtworzył znów liczące się na europejskiej arenie państwo polskie.

 

Bunt

Mieszko II, syn Bolesława Chrobrego, nie mógł utrzymać wszystkich zdobyczy swego ojca. Złożyło się na to wiele przyczyn. Wygnany z kraju, ucieka na Węgry i do Czech, tam okaleczony, wraca jednak do kraju w korzystnej dla siebie sytuacji politycznej. Powtórne objęcie rządów przez Mieszka II jest już tylko wspomnieniem po sławie i chwale swego ojca. Mieszko II umiera w 1034 roku. Władzę książęcą obejmuje jego 18-letni syn Kazimierz. Silne już wtedy możnowładztwo wymusza najpierw odesłanie jego matki Rychezy do Niemiec, a potem jemu samemu odmawia posłuszeństwa. Bunt możnych wykorzystują też warstwy niższe, na których spoczywało najwięcej obciążeń ekonomicznych i obronnych, zapewniających bezpieczeństwo państwa. Te niższe warstwy to najczęściej zwykli niewolnicy, którzy jako łup wojenny zostali osadzeni na ziemiach uprawnych w celu przynoszenia dochodów władcy. Niezwiązani w żaden sposób z miejscowymi tradycjami i zwyczajami, najbardziej byli skłonni do wszelkich buntów, które pomogłyby im zrzucić jarzmo powinności. Są to często Słowianie Połabscy, Łużyccy i Pomorscy, którzy nie przyjęli jeszcze chrześcijaństwa, choć i u rodowitych Polan było ono bardzo powierzchowne. Z tej strony jest to jednocześnie bunt przeciwko Kościołowi, nowej narzucanej odgórnie wierze i związanymi z tym obciążeniami. Powstańcy zgrupowani w większe oddziały, szli od dworu do dworu, palili i siali śmierć. Bunt objął przede wszystkim obszar Polan wokół ich stolicy Gniezna, jako dzielnicy najbardziej obciążonej wszelkimi daninami na rzecz władcy. Namiestnicy poszczególnych prowincji stają się wtedy samodzielnymi władcami na swoim terenie. Najsilniejszym z tego grona okazał się władca Mazowsza Miecław. Około roku trwająca rebelia zbiegła się ze śmiercią cesarza Konrada II. Sytuację tę wykorzystał władca Czech Brzetysław i najechał jego lenno, czyli państwo Polan. Najeźdźcy splądrowali cały kraj, którego nie miał kto bronić. Zdobyto i złupiono dwa najważniejsze miasta, Poznań i Gniezno. Ze stolicy wywieziono do Pragi relikwie św. Wojciecha. Śląsk i jeszcze wcześniej Morawy przyłączono do Czech. Pierwsza polska monarchia legła w gruzach.

Na cesarskim dworze

Uchodząc z Polski, książę Kazimierz zatrzymał się na Węgrzech, gdzie nie przyjęto go zbyt przychylnie. Przy najbliższej sposobności udał się do swojej matki Rychezy, siostrzenicy nieżyjącego już cesarza Ottona III, skoligaconej z Henrykiem II, której tradycje rodzinne związane były aż z Karolem Wielkim, stąd też Kazimierz otrzymał drugie imię Karol. Po krótkim pobycie w Niemczech Kazimierz postanowił wrócić do Polski. Zarówno jego matka, jak i wysoko usytuowani jego wujowie i sam cesarz Henryk III proponowali, aby pozostał z nimi, przyrzekając mu nadać we władanie jedno z ważniejszych księstw niemieckich. Na prośbę cesarza odrzekł on: Żadnego dziedzictwa po wujach lub matce nie posiada się tak słusznie i zaszczytnie, jak dziedzictwo po ojcu. Henryk III, widząc wzmocnienie Czech kosztem Polski, postanowił we własnym interesie przeciwdziałać tym czeskim ambicjom. Dał Kazimierzowi 500 rycerzy i pozwolił powrócić do Polski.

Druga monarchia

W 1041 roku książę Kazimierz wraca tym razem już do Krakowa, który uniknął zniszczenia, jakich doznało Gniezno i Poznań. Od jego czasów miasto to stało się nową stolicą państwa polskiego. Ci sami możnowładcy, komesi, namiestnicy i wojewodowie, którzy jeszcze kilka lat temu uważali, że sami potrafią rządzić nie gorzej od swego władcy, teraz pod wpływem brzemiennych w skutki wypadków, witają wracającego księcia jak zbawcę. Wyraźnie dostrzegli, że brak centralnej władzy powoduje chaos, nad którym nie są w stanie zapanować. Natomiast ich chwilowa niezależność była poddana szybkiej weryfikacji, której nie mogli sprostać, a godności i możliwości otrzymywania w imieniu króla praw na cały kraj, znacznie przewyższały wszystko to, co mogli sami osiągnąć. Dlatego bez żadnego oporu władzę Kazimierza przyjmuje Wielkopolska i Małopolska. To jednak jest bardzo mało, jak na spadek po Bolesławie Chrobrym. Pierwszym zadaniem Kazimierza staje się odzyskanie Mazowsza, gdzie panuje silny książę Miecław, który sam pretenduje do władzy w całym kraju. Siła Mazowsza tkwi w napływie dużej ilości uciekinierów z objętej zamieszkami pozostałej części kraju, w tym ludzi bardzo bogatych. Miecława popierało Pomorze, które również obawiało się zjednoczeniowych planów Kazimierza. Na pokonanie zbrojne obu prowincji Kazimierz nie miał dość siły. Wykorzystał więc swoje możliwości dyplomatyczne, prosząc cesarza Henryka III o pośrednictwo w sporach z Czechami i Pomorzanami. Cesarz wezwał swoich lenników do Magdeburga, nakazując im wzajemne zachowanie między sobą pokojowych warunków współistnienia. W ten sposób Pomorzanie zostali wyeliminowani z poparcia dla Miecława, który został pokonany w sojuszu z ruskim księciem Jarosławem. Od 1047 roku Mazowsze znów wraca do Polski.

 

(?)
Adam Maksymowicz

Wyświetlony 5503 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.