niedziela, 30 maj 2010 09:53

Ogłupić Włochów

Napisane przez

Wirtualna Polska, 11 kwietnia br., zamieściła omówienie artykułu włoskiego dziennikarza Sandro Scabello pt. "Polska. Antykomunistyczne czystki". Opublikowany przez "Corriere della Sera" tekst dotyczy ustawy lustracyjnej w Polsce. Wydawałoby się, że sprawa jest oczywista: agenci kombinują, jak wymigać się od składania oświadczeń dotyczących współpracy z bezpieką i stąd zamieszanie wokół ustawy. Jednak włoski dziennikarz problem lustracji przedstawił zupełnie inaczej. Warto więc prześledzić jego tekst, choćby dlatego, że kreuje wyobrażenie o Polsce mieszkańców Italii.

 

Tytuł artykułu, ?Polska. Antykomunistyczne czystki?, wprowadza w błąd. Nie ma w Polsce antykomunistycznych czystek. Ustawa może zaszkodzić tylko agenturze bezpieki w pewnych grupach zawodowych. Oczywiście, ich ujawnienie byłoby podcięciem wpływów czerwonych, ale nazywanie tego ?antykomunistyczną czystką? jest niepoważne. Ewentualne represje w postaci zwolnienia z pracy trudno uznać za dotkliwe. Przez ostatnich kilkanaście lat parę milionów ludzi traciło pracę, niejeden przedsiębiorca zbankrutował z winy urzędu skarbowego, a stanowiska opłacane z budżetu państwa i samorządów (od nauczyciela akademickiego po funkcję bibliotekarki w wiejskiej gminie) są rozdzielane między członków działających tam klik, reszta won!

Scabello uważa, że akcja dekomunizacji... przekreśla proces pojednania narodowego. Jest to chyba najdziwniejsze zdanie w tym artykule. Takiego procesu w Polsce nie ma i nie jest on potrzebny. Nie wiem, skąd Scabello wziął to pojęcie. Chyba użył go dlatego, że dobrze brzmi z punktu widzenia propagandy antyrządowej. Kto może występować przeciw pojednaniu narodowemu? Nietrudno się domyślić, że czytelnik ?Corriere della Sera? uzna, iż tylko jakiś nikczemnik. Abstrahując od ustawy lustracyjnej, czy tak trudno zrozumieć, że są nad Wisłą antykomuniści, którzy uważają, że ci, którzy służyli systemowi komunistycznemu powinni zostać ukarani?
W artykule wspomniano, że przeciwko ustawie protestuje środowisko naukowe Uniwersytetu Warszawskiego ? ?kolebka? antykomunistycznej opozycji od 1968 roku. Tu już nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać. Środowisko tej uczelni w 1968 r. uczestniczyło w walkach frakcyjnych wewnątrz PZPR i nigdy nie tworzyło antykomunistycznej opozycji. To, że protestują, jest zrozumiałe. Musi być tam wielu współpracowników bezpieki. Wiadomo, że był nim pracownik Uniwersytetu Warszawskiego prof. Andrzej Garlicki ? ps. ?Pedagog?. W NRD wielu naukowców swoje kariery zawdzięczało poparciu Stasi. Skoro metody działania służb bezpieczeństwa w całym bloku sowieckim były podobne, to można spodziewać się, że również w Polsce niejeden naukowiec swoją pozycję zawdzięcza SB.
Autor określił politykę władz jako metodyczne, bezwzględne wyrównywanie rachunków. Napisał też, że rząd chce uwolnić Polskę od ostatniego komunistycznego osadu. W tym kontekście wymienił lustrację i rewolucję moralną. Zdania te raczej są kpiną niż opisem rzeczywistości. Niestety, nie ma uwalniania Polski z ?komunistycznego osadu? (zresztą to nie osad, ale gruba warstwa gnoju) ani wyrównywania rachunków. Byłych komunistów pełno jest w szkolnictwie, urzędach, policji, sądownictwie, byli ubecy, esbecy, zomowcy pobierają wysokie emerytury. Ci, którzy głowę nadstawiali, walcząc z komuną, mają figę. To jest wyrównywanie rachunków?

 

(?)
Michał Pluta

Wyświetlony 5737 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.