niedziela, 30 maj 2010 11:05

Wobec procesu biskupa Kaczmarka

Napisane przez

W Polsce pod rządami komunistów najbardziej nagłośnionym przez propagandę pokazowym procesem, podczas którego sądzona była osoba duchowna, była rozprawa, która w dniach 14-21 IX 1953 r. odbyła się w Warszawie przed Wojskowym Sądem Rejonowym. Na ławie oskarżonych zasiedli wówczas biskup kielecki Czesław Kaczmarek, trzej księża kurii kieleckiej: Jan Danielewicz, Józef Dąbrowski, Władysław Widłak oraz siostra zakonna Waleria Niklewska.

 

Biskup Kaczmarek był zdecydowanym antykomunistą. Jego proces odbył się w okresie ostrego konfliktu episkopatu z władzami starającymi się przejąć kontrolę nad Kościołem w Polsce poprzez obsadzenie stanowisk kościelnych duchownymi uległymi wobec rządzących. Odpowiedzią na te działania było słynne dziś ?non possumus? prymasa Stefana Wyszyńskiego. Proces miał skompromitować episkopat i Watykan w oczach społeczeństwa oraz stworzyć grunt pod aresztowanie Wyszyńskiego. Następnym krokiem komunistów w walce z Kościołem było właśnie pozbawienie wolności prymasa, co nastąpiło 26 IX ? cztery dni po ogłoszeniu wyroku w procesie Kaczmarka.

W akcie oskarżenia znajdowały się wyssane z palca zarzuty natury politycznej i kryminalnej. Na pierwszym miejscu wymieniono popieranie prowadzonych w okresie międzywojennym przez ?organizacje faszystowskie? działań przeciwko komunistom. Obwiniano go o kolaborację z Niemcami w czasie II wojny światowej. Zarzucano, że jako jeden z organizatorów antypaństwowego ośrodka, usiłował przemocą obalić władzę robotniczo-chłopską. Padły oskarżenia o kierowanie działaniami szpiegowskimi na rzecz USA i Watykanu. Miał uprawiać propagandę wojenną, przyjmować pieniądze od zagranicznych ośrodków dywersji i szpiegostwa oraz spekulować walutą na czarnym rynku.
Proces transmitowany był przez radio, relacjonowała go prasa, organizowano w całym kraju wiece, podczas których potępiano oskarżonych, Episkopat Polski i Watykan. W działania propagandy wpisało się wrocławskie środowisko prokomunistycznych działaczy katolickich. Tadeusz Mazowiecki na łamach ?Wrocławskiego Tygodnika Katolików? zdecydowanie potępił rzekome czyny ordynariusza kieleckiego: Wychowanie nacechowane podejrzliwością i wrogością wobec postępu społecznego, atmosfera środowiska społecznego rozniecająca lub choćby tylko podtrzymująca bezwzględną wrogość wobec osiągnięć społecznych Polski Ludowej, wpływy polityczne przychodzące z zewnątrz i wyrosła na tym wszystkim błędna postawa polityczna ks. biskupa Kaczmarka, która doprowadziła go do kolizji z prawem, oto sumarycznie ujęte przyczyny działalności przestępczej oskarżonych. Doprowadziły one do czynów skierowanych przeciwko interesom własnego narodu. Doprowadziły ks. biskupa Kaczmarka do działalności wrogiej wobec interesu narodowego i postępu społecznego w okresie przedwojennym, okupacyjnym i w Polsce Ludowej. Doprowadziły w szczególności nie tylko do postawy przeciwnej nowej rzeczywistości naszego kraju, nie tylko do podrywania zaufania w trwałość władzy ludowej i naszych stosunków społecznych w Polsce, ale i do uwikłania się we współpracę z ośrodkami wywiadu amerykańskiego... Dlatego więc nie tylko bolejemy, ale i odcinamy się od błędnych poglądów ks. biskupa Kaczmarka, które doprowadziły go do akcji dywersyjnej wobec Polski Ludowej...
Część mieszkańców Dolnego Śląska zapewne została oszukana przez propagandę. Szereg materiałów z terenu m. Wrocław, jak i terenu województwa, świadczy o tym, że decydująca większość społeczeństwa świeckiego, jak i kleru, potępia działalność oskarżonych ? pisał szef Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Wrocławiu. Ze względu na tendencję do zamieszczania w dokumentach treści zgodnych z oczekiwaniami władz trudno uznać tę informację za wiarygodną.
Wydaje się bowiem, że większość społeczeństwa stała po stronie oskarżonego. Szef WUBP we Wrocławiu pisał o panującym wśród wiernych zaniepokojeniu, co nastąpi po zapadnięciu wyroku. Pomimo starań komunistów, aby proces nie był odbierany jako element walki z religią, wiele wygłoszonych opinii wskazuje, że właśnie w ten sposób interpretowano postawienie przed sądem biskupa: takie procesy są specjalnie nadawane przez radio, aby ludność odciągnąć od religii; proces Kaczmarka jest to inscenizacja w celu zaostrzenia terroru nad religią, bo Kaczmarek nie jest tyle winien, ile mu przypisują ? on stoi na gruncie Kodeksu kościelnego a nie chce popierać księży patriotów; proces wywołany przez reżym komunistyczny jest sfałszowany mający na celu poderwanie wiary katolickiej, oraz niszczenie księży ? czytamy w dokumentach WUBP.

 

(?)
Michał Pluta

Wyświetlony 4841 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.