wtorek, 29 czerwiec 2010 16:29

Stop wariatom społecznym

Napisane przez

Jak co roku tak i tym razem, okres wakacji przyniósł niezwykłe nasilenie wszelkiego rodzaju billboardowych "akcji społecznych". Społeczeństwo zostało pouczone, żeby nie jeździć po pijaku, żeby nie jeździć szybko, żeby zapinać pasy, nie przejeżdżać na żółtym i w ogóle, żeby nie być wariatem drogowym.

Tego typu akcje nie zajmują się jednak tylko ruchem drogowym; apelują także do Społeczeństwa Obywatelskiego o picie mleka, nieskakanie na główkę, gaszenie światła i niebicie żon. Uważny kierowca, a tym bardziej pieszy, który ma więcej czasu na kontemplowanie billboardowych mądrości, czerpie z nich ogromną radość. Szczególną wesołość Społeczeństwa Obywatelskiego budziła swego czasu kampania przeciwko przemocy w domu. Satyrycy dokonywali twórczych przeróbek zdjęcia przedstawiającego zmaltretowaną kobietę, a powiedzonko "bo zupa była za słona" weszło ? przynajmniej na pewien czas ? do słownika polszczyzny popularnej. Wesołości tej nie zepsuł, a wręcz wzmógł ją, fakt (choć niewykluczone, że to tylko plotka) nieprzyjemnego epilogu akcji: mąż kobiety, która użyczyła twarzy kampanii został na klatce schodowej pobity przez sąsiadów, którzy postanowili wziąć małżonkę "tego zwyrodnialca" w obronę. Naród przeprowadził także twórczą analizę hasła "Zwolnij. Śmierć jeździ szybko": skoro bowiem śmierć jeździ szybko, to żeby jej uciec trzeba jechać... jeszcze szybciej. Pewien mój znajomy w sposób nader udany wymyślił kontrakcję w obronie przejeżdżania na żółtym świetle. W oryginalnej, tym razem telewizyjnej, reklamie mała dziewczynka czeka daremnie przed przedszkolem na matkę, która myślała, że "zdąży na żółtym". Po przeróbce rzecz ma się podobnie: w tej samej scenerii do czekającej dziewczynki skrada się jakiś schwarz-charakter (zapewne kidnaper-pedofil) i już-już ma ją pochwycić, kiedy w ostatniej chwili ratuje ją z opresji matka, która "zdążyła na żółtym". W tym roku lud nabija się także z myślącego powoli Tomasza Kammela (lansującego hasło "jedziesz szybciej niż myślisz").
Wszystko jest więc pięknie: wprawdzie liczba pijanych kierowców się nie zmniejsza (a przykład płynie z samej Wiejskiej), dzieci jak mleka nie lubiły, tak nie lubią, a młodzi narwańcy wciąż skaczą na główkę do wyschniętych w czasie suszy jezior ? ale przynajmniej naród się śmieje. Skąd wzięły się jednak pieniądze na ten kabaret? Zdecydowana większość tego typu kampanii odbywa się przy udziale finansowym podatnika. Akcję "Klub Pancernika Klika w Fotelikach" (skądinąd, ciekawa nazwa...) dofinansowała Komisja Europejska i wsparło Ministerstwo Edukacji. Wspomnianą akcję "Zwolnij. Szkoda życia" organizuje państwowa telewizja, która bierze także udział w obiecywaniu dzieciom wielkości za cenę picia mleka. Ekologom apelującym o gaszenie światła ("Zróbmy dobry klimat") patronują ministerstwa: Gospodarki i Środowiska. Partnerami akcji "Piłeś ? nie prowadź" są m.in. Komenda Główna Policji i Urząd Miasta Stołecznego Warszawa... Może doczekamy czasów, kiedy polskie Ministerstwo Zdrowia powieli (na szeroką skalę) pomysł mozambickiego ministra, który wobec epidemii cholery zaapelował do obywateli o... mycie rąk. Już widzę oczami duszy te billboardy z hasłem "Myj ręce, będziesz wielki".
(?)
Piotr Tadeusz Waszkiewicz
Wyświetlony 4584 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.