niedziela, 01 sierpień 2010 21:17

Agenci na uczelniach

Napisane przez

Po ujawnieniu nazwisk 21 agentów komunistycznej SB, którzy działali w latach 80. na Uniwersytecie Jagiellońskim, ponownie rozgorzała dyskusja na ten temat. Pojawiają się ciągle nowe informacje, które każą nieustannie weryfikować skalę podawanej liczby współpracowników na wyższych uczelniach.

 

W marcu 2005 r. senat Akademii Medycznej we Wrocławiu zobowiązał wszystkich ubiegających się o kierownicze stanowiska na tej uczelni do złożenia oświadczenia, że nie współpracowali z SB (muszą też złożyć deklarację o rezygnacji ze stanowiska, gdyby ich agenturalna przeszłość wyszła na jaw). Po długich dyskusjach podobny pomysł odrzucił natomiast senat Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ostatnio sprawa agentów SB na UJ ponownie powróciła.

Z wywiadu do komisji Michnika

W mediach ujawniane są kolejne imienne przypadki współpracy znanych naukowców z komunistycznymi służbami specjalnymi. Kilka miesięcy temu ujawniono tajną notatkę z grudnia 1980 r. sporządzoną przez porucznika SB K. Zarębskiego ? wypisy z akt nr 13005/I, gromadzonych przez wywiad MSW (Departament I) w latach 1964-1972. Zarębski wypisał m.in. następujący fragment: W styczniu 1965 r. Departament I MSW pozyskał J. Holzera na zasadzie dobrowolności na TW. Był on wykorzystany pod kątem rozpracowania wrogich nam ośrodków ostforschung [tj. sowietologicznych]. Przekazał pewną ilość materiałów charakteru operacyjnego, nie w pełni jednak wykorzystał posiadane możliwości. Nie przejawiał własnej inicjatywy i ograniczał się do przekazywania spraw raczej powierzchownie. Po powrocie z NRF utrzymywany był z nim luźny kontakt, sprowadzający się do omawiania spraw dotyczących jego korespondencji z osobami poznanymi w NRF.
Prof. Jerzy Holzer potwierdził, że zgodził się być "konsultantem" wywiadu MSW i sporządzał ekspertyzy na temat spraw niemieckich. Tłumaczył, że wierzył, iż uzasadnia to polska racja stanu. Notatka podaje, że w 1966 r. Holzer na spotkaniu z aparatczykami PZPR bronił Leszka Kołakowskiego, w 1967 r. potępiał walkę z rewizjonizmem i syjonizmem, w marcu 1968 r. popierał studentów i bojkotował towarzysko naukowców, którzy pochwalali PZPR. Holzer potępił również interwencję w Czechosłowacji. Notatka kończy się na roku 1972 i nie obejmuje późniejszej działalności Holzera. W 1990 r. wszedł w skład tzw. komisji Michnika, która badała archiwa po komunistycznym MSW.

Studenci i naukowcy
Według odnalezionego "sprawozdania pokontrolnego" z pracy Wydziału IV Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych z 1989 r. na KUL było 50 informatorów. Kontrola została przeprowadzona na zlecenie Głównego Inspektoratu Ministra Spraw Wewnętrznych. Zanotowano m.in.: Wydział pomimo wakatów umocnił się agenturalnie (ilościowo i jakościowo) w obiektach i środowiskach, np. w KUL z 39 TW w 1983 r. do 50. W wyniku ofensywnej działalności operacyjnej i oficjalnej osiągnięto wysoki stan wiedzy o operacyjnie ochranianych obiektach i środowiskach oraz zmniejszono stan zagrożenia w nich.
Funkcjonariusze SB wyliczyli, że stan siatki tajnych współpracowników na 31 marca 1989 r. wynosił 176 TW, w tym w instytucjach i środowiskach KUL ? 50: 4 członków senatu, 19 pracowników naukowych, z których 4 jest jednocześnie wykładowcami Wyższego Seminarium Duchownego, 9 pracowników administracji, 6 studentów, 8 posiadających dotarcie.

Prawnicy ? współpracownicy
Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu okazało się, że współpracownikiem SB był prof. Błażej Wierzbowski. TW "Henryk" został oficjalnie zwerbowany w lipcu 1981 r., ale już 19 marca 1981 r. jako ekspert NSZZ RI "Solidarność" był obecny na sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy, gdzie ZOMO pobiło zaproszonych tam związkowców. We wrześniu 1981 r. w czasie I Krajowego Zjazdu Delegatów "Solidarności" był delegatem z Torunia i dostarczył SB kilka informacji. W III RP był sędzią Trybunału Konstytucyjnego, gdzie w październiku 1998 r. wyraził odrębne zdanie, protestując przeciwko uznaniu ustawy lustracyjnej za zgodną z Konstytucją. Miał zostać ekspertem sejmowej komisji śledczej ds. Orlenu. Władze uczelni uznały, że Wierzbowski ma zająć się wyłącznie pracą naukową, nie będzie miał zajęć ze studentami. Zobowiązano go też do przejścia na emeryturę w wieku 60 lat, czyli w przyszłym roku.
Prof. Stanisław Salmonowicz, który jest przewodniczącym działającego na UMK zespołu zajmującego się byłymi agentami SB, ujawnił dane innego agenta na UMK ? Jerzego Śliwowskiego. Zrobił to, gdy podejrzenia padły na innych, niewinnych naukowców. Także dziekan wydziału prawa, prof. Zbigniew Witkowski, przyznał, że publiczne ujawnienie personaliów tajnego współpracownika o pseudonimie "Casus" było spowodowane właśnie krążącymi plotkami, jakoby agentem był któryś z innych wielkich naukowców.
Nieżyjącą już prof. Maria Turlejska współpracowała z UB od 1950 r., zwerbował ją słynny płk Józef Światło. Turlejska miała pseudonim Ksenia, informowała bezpiekę o pracownikach UW oraz Instytutu Kształcenia Kadr Naukowych przy KC PZPR, napisała ponad 100 meldunków.
(?)
Piotr Bączek

Wyświetlony 5371 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.