niedziela, 29 sierpień 2010 05:48

Ojcowie niepodległości

Napisane przez

Stare i szeroko znane jest powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, a jedynie klęska jest sierotą. Przy okazji przypadającej w tym roku 87. rocznicy odzyskania przez Polskę wolności po I wojnie światowej, warto przyjrzeć się sylwetkom ludzi, którzy najbardziej przyczynili się do tego wielkiego zwycięstwa, rzeczy wcale przecież w naszej historii nieczęstej... Już w okresie międzywojennym politycy i partie spierali się zażarcie, kto położył największe w tej mierze zasługi. Wymieniano z jednej strony Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego (prawica), z drugiej Józefa Piłsudskiego (centrolewica). Ruch ludowy miał swego własnego idola – Wincentego Witosa, socjaliści eksponowali natomiast rolę Ignacego Daszyńskiego, pierwszego premiera niepodległej Polski. Na Śląsku z kolei akcentowano zasługi Wojciecha Korfantego.

 

W niniejszym szkicu skoncentrujmy się na najbardziej głośnych w 1918 roku postaciach: Ignacym Janie Paderewskim (1860-1941), wybitnym artyście i delegacie na paryską Konferencję Pokojową, Naczelniku Państwa Józefie Piłsudskim (1867-1935) oraz przywódcy obozu narodowego (Endecji) Romanie Dmowskim (1864-1939). Byli ludźmi o odmiennych światopoglądach, pochodzeniu społecznym, osobowości, mentalności i nawykach. Wspólnymi ich cechami były patriotyzm, pracowitość oraz wysoka inteligencja i znajomość polityki. O ile Paderewski był przykładem "światowca", wizjonera i męża stanu, Dmowski zaś intelektualistą i ideologiem, to Piłsudski prezentował typ praktyka i realisty, człowieka czynu.

Wszyscy wychowali się w raczej niezamożnych rodzinach inteligenckich pochodzenia szlacheckiego. Paderewski i Piłsudski byli kresowiakami, stąd ich patriotyzm miał zabarwienie antyrosyjskie; Dmowski jako warszawiak (bliskość ówczesnej granicy niemieckiej) wyczulony był bardziej na zagrożenie niemieckie. Biolog z wykształcenia, pozytywista z przekonania, preferował pracę naukową i tzw. logiczne rozumowanie w polityce. Paderewski i Piłsudski ? choć przez większość życia przeciwnicy ? byli raczej "romantykami", odwoływali się do ludzkich emocji. Spośród nich trzech jedynie Piłsudskiemu udało się stworzyć własny zwarty obóz polityczny oraz własną legendę. Mit Paderewskiego także funkcjonował ? miał nawet szerszy, bo ogólnoświatowy zasięg ? ale był innego rodzaju. Podziwiano go za kunszt artystyczny, a nie polityczny.
Roman Dmowski to z kolei klasyczny polityk gabinetowy, działający zza kulis. Po wspaniałym "występie" na paryskiej Konferencji Pokojowej (1919) ? gdzie bez jakichkolwiek kompleksów polemizował z nadętym premierem Wielkiej Brytanii Davidem Lloydem Georgem ? wycofał się de facto z czynnego życia politycznego odrodzonej Polski. Poliglota znający cały niemal świat, paradoksalnie stał się po dziś dzień dla liberalnej centrolewicy ? jako ideolog "polskiego nacjonalizmu" ? symbolem czegoś zaściankowego nieomal, wrogiego innym nacjom (szczególnie Żydom, Niemcom i Ukraińcom). A przecież ? podobnie jak otwarty i tolerancyjny Paderewski ? doskonale znał tzw. Zachód. Mimo że Endecja miała w Polsce w latach dwudziestych niemal 30% elektorat (była najsilniejszą partią), nie potrafił zdecydowanie stanąć na czele i skutecznie pokierować ruchem.
W okresie międzywojennym często porównywano osobowości Piłsudskiego i Dmowskiego. Mimo że obaj byli egocentrykami zapatrzonymi w swą "wielkość", ludźmi często małostkowymi i złośliwymi, Komendant, a potem Marszałek stał się postacią legendarną, dzisiejszym językiem rzec można "kultową" dla setek tysięcy, a nawet milionów Polaków, nie tylko zdeklarowanych piłsudczyków. Miał jakąś ? co stwierdza wielu świadków ? niewytłumaczalną charyzmę, która nawet jego ewidentne wady czyniła ważkimi atutami. Podczas gdy złośliwość i szorstkość bycia Dmowskiego wytykali mu nawet najbliżsi współpracownicy, analogiczne cechy introwertyka Piłsudskiego fascynowały bliższe i dalsze otoczenie...
Dmowski i Paderewski współpracowali dość blisko od 1914 roku, kiedy to stanęli na czele tzw. orientacji antyniemieckiej. Podczas I wojny światowej, zwłaszcza od 1916 r., skoncentrowali się na agitowaniu za niepodległością Polski w obrębie brytyjskich i amerykańskich elit politycznych, artystycznych i intelektualnych. Światowa już wtedy popularność Paderewskiego (przyjmowanie go w swych salonach królowie, prezydenci i premierzy wielkich mocarstw uważali za zaszczyt) ułatwiła Dmowskiemu dostęp do prezydenta USA Thomasa W. Wilsona. Po przystąpieniu USA do wojny w kwietniu 1917 r. okazało się jasne, że jedynie ta siła (w sojuszu z Anglią i Francją) jest w stanie poskromić kajzerowskie Niemcy. W efekcie Ententa uznała pod koniec wojny Komitet Narodowy Polski z siedzibą w Paryżu za namiastkę rządu przyszłej niepodległej Polski.
W tym samym okresie, kiedy przypadła największa aktywność Paderewskiego i Dmowskiego na Zachodzie, Józef Piłsudski i jego współpracownicy usiłowali rozgrywać sprawę polską "na miejscu", w Warszawie i Krakowie. A tu bardzo wiele się w latach 1915-1918 działo. Po raz pierwszy od 150 lat stanęli przeciw sobie Niemcy i Rosja, dwaj najwięksi ciemiężcy Polaków, o co modlił się już Adam Mickiewicz. 5 sierpnia 1915 r. Prusacy wypędzili Rosjan z Kongresówki i zajęli Warszawę. Piłsudski ? wówczas już brygadier Legionów, powołanych rok wcześniej w Galicji do walki z Rosją u boku Austro-Węgier ? spodziewał się ze strony Berlina i Wiednia konkretnych koncesji politycznych dla Polaków ? w postaci własnego rządu i wojska ? w zamian za efektywną pomoc militarną na froncie wschodnim. Przez ponad rok jego "licytacja sprawy polskiej wzwyż" nie udawała się jednak. Rzesza liczyła na swe własne siły oraz na relatywnie szybkie zwycięstwo.
(?)
Tomasz Serwatka

Wyświetlony 5211 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.