niedziela, 29 sierpień 2010 05:54

Byt deformuje świadomość

Napisane przez

W minionej epoce, za PRL-u, rządzący wówczas marksiści z maniakalnym uporem twierdzili, że byt kształtuje świadomość. Ten dogmat ideologiczny dzielił los pozostałych iluzji - nikt nie traktował go poważnie, co najwyżej stanowił przedmiot drwin. W III RP ideologia komunistyczna odeszła do lamusa, gdyż nawet zagorzali jej wyznawcy z zapałem neofitów wyznają ideologię liberalną.

 

Jednak za sprawą ekonomicznych rozwiązań (bądź nieudolności) i przekrętów kolejnych rządów ? czy to z liberalnej prawicy, czy z liberalnej lewicy ludziom żyje się coraz ciężej i nie jest to tylko odczucie artykułowane na złość optymistycznej wymowie wskaźników statystycznych. Ponieważ miało być wspaniale i pięknie, a jest jeszcze gorzej, ludzie całą swoją uwagę i energię skupiają na sprawach materialnych. Pochłania ich walka o byt. Czyżby potrzeba było upadku komunizmu, aby byt zaczął kształtować świadomość całkiem realnie? Jakby na złość byłym komunistom którzy w swoje niegdysiejszejsze dogmaty już nie wierzą, ba pozostają one poza ich wybiórczą pamięcią.

Zestawienie nadziei z coraz trudniejszą w sferze materialnej rzeczywistością nie tyle ukształtowało świadomość, co ją zdeformowało. Znajduje to odzwierciedlenie w zakresie pamięci zwykłych obywateli. Przykładem może być rychły powrót byłych komunistów do władzy (co przynajmniej na jakiś czas się skończy). Innym dowodem pogrążenia narodu w zbiorowej amnezji jest brak wrażliwości na historyczne losy państwa. Wyraża się to np. odgrzebaniem i odnowieniem głazu pamiątkowego ku czci kanclerza von Bismarcka na Mazurach czy obojętnością wobec stawiania pomników zbrodniarzom UPA w Polsce.
Amnezji narodu towarzyszy letarg państwa, a ściślej polityków odpowiedzialnych za rządy. Mieliśmy z tym do czynienia w przypadku pobić polskich dyplomatów w Moskwie, kiedy to nie było komu ? ani prezydentowi, ani premierowi czy ministrowi spraw zagranicznych zabrać głosu w tej sprawie. Z tej amnezji bierze się właśnie bierność przejawiająca się uległością wobec sąsiadów w kwestiach mniejszości polskiej u nich zamieszkałej. Wyjątek nadaktywności w tej kwestii, jaki stanowi przypadek Białorusi, może jedynie świadczyć, że wynika ona z obcego, spoza Polski płynącego zamówienia na szerzenie w naszej części Europy demokracji a la UE (ewentualnie na modłę amerykańską) właśnie przez polskich polityków.
Kłopoty z pamięcią mają nie tylko aktualnie rządzący, ale i ponoć opozycyjne elity (?), którym niebawem przyjdzie rządzić. Kandydat PO do prezydentury nie pamięta o swoich wcześniejszych wypowiedziach, w których pojmowanie swej polskości sprawiało mu pewną trudność, czy próbach oderwania Kaszub od Polski. W wypowiedziach dominuje gospodarka w bardzo liberalnym kształcie.
(?)
Kazimierz Murasiewicz

Wyświetlony 4641 razy

Najnowsze od Kazimierz Murasiewicz

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.