niedziela, 29 sierpień 2010 10:56

Antykościelne gry SB

Napisane przez

W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych SB prowadziła wiele gier operacyjnych przeciwko księżom. W stanie wojennym zarówno SB, jak i Urząd ds. Wyznań inwigilowały stan kapłański. Stworzono specjalne kryteria oceny postaw księży, których dzielono na trzy podstawowe grupy: lojalni, nielojalni i nierozpoznani. W latach osiemdziesiątych stwierdzono, że ok. 800 kapłanów zagraża ustrojowi socjalistycznemu, bezpieczeństwu państwa i racji stanu wojennego. Wyselekcjonowanie tych księży było próbą spacyfikowania najbardziej groźnych kapłanów, zaangażowanych w niezależną działalność i sympatyzujących z "Solidarnością".

? Po II wojnie światowej Kościół katolicki, aż do czasów powstania "Solidarności", był największą instytucją, która nieustannie podnosiła patriotyczne i demokratyczne dążenia narodu wobec władz PRL. Ta postawa powodowała, że Kościół był ciągle poddawany represjom. Kto jest odpowiedzialny za te działania?
? Praktycznie już wszyscy wiemy, że walką z Kościołem zajmowało się Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, a następne Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. W MBP był to konkretnie wydział V Departamentu V, którym kierowała Julia Brystygierowa. W styczniu 1953 r. wydział V został tak rozbudowany, że kadrowo był większy od innych departamentów. Dlatego został wtedy przekształcony w samodzielny Departament XI. Po rozwiązaniu MBP sprawy kościelne przejął Departament III Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego. Po powstaniu MSW w grudniu 1956 r. w departamencie III powołano wydział V, który zajmował się Kościołem. Sześć lat później, znów poprzez jego wydzielenie, powołano osławiony Departament IV. Początkowo składał się z pięciu wydziałów, od 1973 r. istniała osławiona Grupa "D" na czele z Tadeuszem Grunwaldem, z której w 1977 r. powstał Wydział VI. Został on zreorganizowany dopiero po zabójstwie ks. Jerzego. IV Departament istniał do końca komunizmu w Polsce, a w okresie rządów Tadeusza Mazowieckiego jego akta były niszczone pod nadzorem i z inicjatywy ostatniego dyrektora Departamentu, gen. Tadeusza Szczygła.

? Ale w administracji PRL istniały również inne struktury zajmujące się Kościołem...
? Musimy pamiętać, że tę drastyczną politykę antykościelną realizował nie tylko resort bezpieczeństwa. Niewątpliwie jedną z najważniejszych instytucji zajmujących się tą problematyką był istniejący od maja 1950 r. do końca lat 80. Urząd do spraw Wyznań. Instytucja ta koordynowała realizację polityki wyznaniowej. Urząd ściśle współpracował z resortem bezpieczeństwa odpowiadającym za zdobywanie informacji, inwigilację i tępienie Kościoła, duchowieństwa świeckiego i zakonnego, w końcu świeckich, także działających w koncesjonowanych środowiskach politycznych i stowarzyszeniowych, na uczelniach katolickich itd. Można dokonać rekonstrukcji antykościelnych działań komunistów na dwóch poziomach. Bez wątpienia czynnikiem decyzyjnym było Biuro Polityczne KC PPR i później PZPR. Istotną rolę odgrywały powoływane na tym szczeblu zespoły ds. kleru, które działały praktycznie do końca PRL. Po raz pierwszy takie ciało powstało w styczniu 1949 r., później na początku lat pięćdziesiątych. Od 1956 do początku lat 80. taki zespół istniał przy Wydziale Administracyjnym KC PZPR (czasem występował pod nieco inna nazwą. Członkami tego zespołu byli przedstawiciele resortów, które miały realizować politykę wyznaniową, czyli stosować konkretne represje, przykładowo natury finansowo-podatkowej, związane z działalnością cenzury, oświaty, z poborem alumnów do zasadniczej służby wojskowej itd. W jego skład zawsze wchodził wysoki funkcjonariusz Biura Politycznego KC, który koordynował pracę zespołu. W okresie 1956-1970 był to Zenon Kliszko, w latach siedemdziesiątych zastąpił go Stanisław Kania.

? Drugi poziom zapewne był odpowiedzialny za realizację tych założeń...
? Był to poziom wykonawczy. Wynika to z faktu, że także inne resorty były angażowane w działalność antykościelną, np. ministerstwo obrony narodowej było odpowiedzialne za organizowanie i funkcjonowanie specjalnych jednostek, do których powoływani byli klerycy z wyższych seminariów duchownych. Wcześniej Urząd ds. Wyznań typował niepokornych ordynariuszy, których należało ? w ten pośredni sposób ? poddać represjom. I to właśnie z diecezji tych "niepokornych" ordynariuszy powoływani byli klerycy do wojska. MON nadzorował całą operacją ? typował seminaria, roczniki, które miały być powołane i przydzielał ich do konkretnych miejsc skoszarowania. W samych jednostkach wojskowych prowadzono akcje, które miały na celu zniechęcić kleryków do pozostania w seminarium. W czasie ich prowadzenia istniała ścisła koordynacja z SB, która docierała do alumnów w celach werbunkowych. Podobna sytuacja była w zakresie spraw oświatowych ? akcje usuwania religii ze szkół i zdejmowania po 1959 r. krzyży w klasach prowadzono we współpracy z ministerstwem oświaty. Głośne przypadki obrony krzyży w latach 80. przez uczniów we Włoszczowej i Miętnem spotkały się z kontrakcją prokuratury, SB, propagandy (że przypomnę konferencje Jerzego Urbana) i Urzędu ds. Wyznań, ale w koordynacji z resortem szkolnictwa. Należy stwierdzić, że na tle tych wszystkich resortów MSW spełniało najważniejsze zadania.

? Dlaczego?
? Bezpieka była odpowiedzialna za dostarczanie informacji na temat Kościoła, księży i organizacji katolickich. Walka państwa z Kościołem spowodowała ciągłe rozbudowanie aparatu represyjnego i agentury. Wspomniałem już, że to dążenie do uzyskania nowych informacji agenturalnych doprowadziło do utworzenia w 1962 r. złowieszczego Departamentu IV. Początkowo w strukturze Departamentu IV istniało tylko pięć wydziałów, jak wspomniałem; z tego jeden tylko zajmował się innymi wyznaniami ? na szczeblu lokalnym był to na ogół jeden pracownik. Pozostali zajmowali się rozpracowywaniem duchowieństwa kurialnego, proboszczami, zgromadzeniami zakonnymi, profesorami WSD, KUL i AT, środowiskami duszpasterstw, np. akademickich, redakcjami pism katolickich (i tak nielicznych), w końcu PAX-em, ZNAK-iem, ChSS czy też KIK-ami. W latach siedemdziesiątych powołany został wydział VI, w skład którego wchodziła tzw. grupa D, czyli dezintegracji i dezinformacji. Tutaj właśnie już w latach 70. pracował Grzegorz Piotrowski, a także pozostali mordercy księdza Jerzego Popiełuszki. Do celów operacyjnych wykorzystywano także inne piony i komórki SB, w tym Departament Techniki. Instalowano podsłuchy pokojowe (PP), telefoniczne (PT), lustrowano korespondencję, nagrywano rozmowy, kazania itd.

? Co bezpieka robiła z uzyskanymi informacjami?
? Informacje o księżach gromadzone były w ramach tzw. TEOK, czyli "teczki ewidencyjno-operacyjnej na księdza", TEOB ? "na biskupa", TEOP ? "na parafię", a także w ramach tzw. spraw obiektowych, które były zakładane na obiekty i środowiska uznane przez SB za istotne, np. na parafie, kurie, zgromadzenia zakonne; przykładowo dominikanie byli rozpracowywani kilkakrotnie, m.in. w ramach sprawy krypt. "Pingwini". Wokół struktur i kapłanów starano się stworzyć gęstą sieć agenturalną, która wywodziła się bądź z samego duchowieństwa, bądź z ludzi świeckich, którzy funkcjonowali w życiu Kościoła i aktywnie działali w KIK-ach, PAX-ie, środowiskach duszpasterskich i innych organizacjach świeckich. Można założyć, że w latach 60. wszystkie komisje Episkopatu Polski były traktowane przez SB, jako takie obiekty do rozpracowania.

? Czyli każda komisja Episkopatu była rozpracowywana oddzielnie?

(?)
Wyświetlony 5950 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.