niedziela, 29 sierpień 2010 10:57

Geneza "Polski Lubelskiej"

Napisane przez

22 lipca 1944 r. rozplakatowano na murach Chełma i okolic szumny "Manifest PKWN", naprawdę spreparowany na moskiewskim Kremlu dwa dni wstecz, a przez 45 lat PRL-u opiewany w namolnej propagandzie jako niemal "poczęcie" Polski Ludowej. Do Lublina komuniści spod znaku Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego dotarli w rzeczywistości dopiero 15 sierpnia... Miasto to było wybrane chyba z dwóch zasadniczych powodów. Po pierwsze z uwagi na tradycje historyczne (Tymczasowy Rząd Ludowy RP Ignacego Daszyńskiego z 7 listopada 1918 r.); po drugie- było pierwszym większym miastem zdobytym przez Armię Czerwoną na zachód od tzw. linii Curzona.

Długo i misternie przygotowywał Stalin zniewolenie i skomunizowanie Polski. Decydujący był tu rok 1943, kiedy to w kwietniu zerwał stosunki z emigracyjnym gabinetem Sikorskiego w Londynie. Po wyjściu Armii Andersa z Rosji (1942 r.), zaciągiem do "czerwonego" wojska polskiego zajął się dyspozycyjny wobec Kremla gen. Zygmunt Berling (1896-1980), przedwojenny sanacyjny pułkownik skłócony z kierownictwem armii na tle osobistym. Razem z Wandą Wasilewską i Alfredem Lampe założyli oni w Moskwie tzw. Związek Patriotów Polskich. Na terenie okupowanego kraju rolę sowieckiej ekspozytury odgrywała natomiast Polska Partia Robotnicza.
Już 28 grudnia 1941 r. w rejonie Otwocka wylądowała tajna "super-grupa" inicjatywna, składająca się z wyszkolonych w Moskwie polskich komunistów (Marceli Nowotko, Paweł Finder, Bolesław Mołojec), która miała zapoczątkować formowanie czerwonej kadry polskiego podziemia pod okupacją niemiecką. Przypomnijmy tu, że Komunistyczna Partia Polski została przez Stalina rozwiązana w roku 1938, gros działaczy zaś (z Adolfem Warskim i Werą-Kostrzewą na czele) zlikwidowana w ramach "wielkich czystek" sowieckich. Potem ? w okresie brunatno-czerwonej idylli lat 1939-41 ?polscy komuniści nie byli Stalinowi do niczego potrzebni...
Dopiero po nagłym i niespodziewanym napadzie hitlerowskiego tygrysa na sowieckiego szakala, 22 czerwca 1941 r., dla Stalina jasna stała się konieczność rewizji strategii i taktyki zagranicznej, w tym polskiej. Nie zaniedbując na razie poprawnych kontaktów z legalnym rządem RP w Londynie (układ Sikorski-Majskij z 31 lipca), Kreml szykował jednocześnie powolną sobie agenturę, której działacze spuszczeni zostali grudniową nocą na spadochronach pod Warszawą. Zauważmy, jak wielka musiała być zaciekłość i odporność psychiczna dyktatora ZSRS, skoro w momencie swej największej opresji, kiedy Hitler stał niemal pod bramami Moskwy, myślał on intensywnie o tak "drugorzędnych" wówczas kwestiach, jak formowanie nowej mutacji KPP!
Już 5 stycznia 1942 r. wyżej wspomniani spadochroniarze powołali w Warszawie podziemną Polską Partię Robotniczą, celowo unikając słowa "komunistyczny". Źle to się bowiem kojarzyło społeczeństwu polskiemu, od 1920 roku uważającemu komunistów po prostu za sowiecką agenturę. W ciągu kilku miesięcy liczba członków PPR wzrosła do ok. 8 tysięcy. Szefem był wtedy Nowotko, który tajemniczo zginął był 28 listopada, za sprawą intryg Mołojca. Ten ogłosił się samozwańczym liderem, lecz z wyroku partii został zamordowany. Nowym sekretarzem generalnym KC PPR został Paweł Finder, niewątpliwie najinteligentniejszy z "grupy inicjatywnej". Po roku został on jednak aresztowany przez Niemców.
W ciągu 1943 roku PPR zmieniła tedy aż trzech prawowitych liderów: Marcelego Nowotkę, Pawła Findera i w końcu energicznego przywódcę, robotnika naftowego z Krosna i Jasła, Władysława Gomułkę (1905-1982). W podziemiu nie odgrywała dużej roli, bojkotowana przez AK i Delegaturę Rządu RP oraz większość społeczeństwa, jako grupka "płatnych pachołków Rosji". Taka sama była pozycja "zbrojnego ramienia" PPR ? Gwardii Ludowej. Ale na rozkaz Stalina, z początkiem 1944 r. komuniści polscy uaktywnili się. Miało to związek z sytuacją na wschodnim froncie II wojny światowej. 4 stycznia 1944 r. mianowicie Armia Czerwona przekroczyła w rejonie Sarn na Wołyniu granicę RP, usankcjonowaną Traktatem Ryskim z 1921 r.
Stalin potrzebował takich struktur "polskich", które przeciwstawiłyby się rządowi emigracyjnemu w Londynie. Dlatego w mroźną noc sylwestrową, z 31 grudnia 1943 na 1 stycznia 1944 r. ukonstytuowała się w Warszawie, z inicjatywy PPR, Krajowa Rada Narodowa, mająca być (w przeciwieństwie do londyńskiej Rady Narodowej) quasi-parlamentem "nowej" komunistycznej Polski. Szefem KRN został Bolesław Bierut, a jego zastępcą lewicowy działacz socjalistyczny Edward Osóbka-Morawski (1909-92). Członkiem prezydium był przedwojenny generał WP (zdegradowany w 1927 r. za malwersacje finansowe), a obecnie agent wywiadu sowieckiego i komendant GL, Michał Żymierski (1890-1989). Gwardia Ludowa przekształciła się w Armię Ludową.
Jak widać, PPR i jej satelici twardo poczęli kontrować pozycje rządu RP i Armii Krajowej. Wiosną 1944 roku liderzy PPR zostali przetransportowani drogą lotniczą do Moskwy, w celu dogadania się z działaczami ZPP. Latem bowiem armie sowieckie przekroczyły linię Curzona i Stalin pilnie potrzebował nowego "rządu polskiego". PKWN był personalnym amalgamatem przywódców ZPP i PPR. Przewodniczącym został Osóbka-Morawski, zastępcami Wanda Wasilewska (1905-1964) i Andrzej Witos (brat Wincentego). Członkami Komitetu byli też Żymierski i Berling oraz przedwojenny publicysta zbliżony do piłsudczykow ? Wincenty Rzymowski (1883-1950).
Program Komitetu (uznanego już 26 lipca przez ZSRS za namiastkę rządu polskiego) był stosunkowo umiarkowany ustrojowo, nie mówił o komunizmie, a tylko o socjalizmie. Powoływał się na demokratyczną konstytucję marcową 1921 roku. Komuniści obawiali się jeszcze pierwszych reakcji zszokowanego społeczeństwa, choć w miarę zajmowania przez Sowietów Lubelszczyzny, Zamojszczyzny i Rzeszowszczyzny nabierali pewności siebie. Zaprowadzali nową czerwoną administrację, likwidowali starostwa i instalowali Rady Narodowe. 6 września proklamowano dekret o reformie rolnej, mający na celu przyciągnięcie ku nowemu reżimowi mas chłopskich.
Najmocniejszą pozycję w PPR i KRN mieli niewątpliwie Bolesław Bierut i Władysław Gomułka. Ten ostatni nie cieszył się zbytnim zaufaniem Stalina, gdyż przeciwstawiał się ostro kolektywizacji polskiego rolnictwa na modłę sowiecką. Najprawdopodobniej gdyby nie okresowy brak łączności między Moskwą a okupowaną Polską w listopadzie 1943 r., Gomułka nie uzyskałby stanowiska sekretarza generalnego partii, na co musieli przecież zgodzić się Rosjanie. Bierut był natomiast bezgranicznie i bezdyskusyjnie oddany Kremlowi i dlatego on został "prezydentem" KRN i faktyczną głową komunistycznego państwa polskiego. Wszystko inne ? frazeologia i propaganda o rzekomej chęci współpracy z innymi partiami "niefaszystowskimi", Kościołem i Mikołajczykiem ? było typowym listkiem figowym dla bezwzględnych rządów.
Z dniem 1 stycznia 1945 r. PKWN "przekształcił się" w Rząd Tymczasowy, uznany naturalnie automatycznie przez Rosjan. Była to bezczelna polityka faktów dokonanych, wbrew stanowisku Aliantów i legalnego rządu RP w Londynie. Po raz pierwszy ręka premiera Stanisława Mikołajczyka została odtrącona przez liderów "Polski Lubelskiej" (określenie wybitnego historyka emigracyjnego Tadeusza Żenczykowskiego) podczas lipcowo-sierpniowych (1944) rokowań w Moskwie; nie kiwnęli też oni nawet palcem w sprawie pomocy dla Powstania Warszawskiego, które ? za Stalinem ? uznawali za "awanturę antysowiecką".
Po upadku powstania, Mikołajczyk w październiku 1944 r. raz jeszcze podjął rokowania z Kremlem i PKWN. Także bez efektu. Cynicy spod znaku Bieruta i Wasilewskiej nie myśleli wcale o współpracy z ? jak to demagogicznie określali ? "rządem londyńskim", rachując na przewagę Armii Czerwonej i NKWD. Oczywiście, obecność działaczy lewicy PPS (Osóbka, Cyrankiewicz) czy ludzi takich jak Rzymowski miała być jedynie parawanem. Po zajęciu Warszawy przez Sowietów, 17 stycznia 1945 r., Bierut i Gomułka przybyli do zamienionej w kupę gruzów stolicy Polski, instalując się w Belwederze...

Tomasz Serwatka
Wyświetlony 4124 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.