poniedziałek, 30 sierpień 2010 08:34

W czasie egzekucji grano marsze

Napisane przez

Z prof. Mirosławem Piotrowskim, Kierownikiem Katedry Historii Najnowszej KUL, Posłem do Parlamentu Europejskiego rozmawia Hanna Karp

 

Jak narodziła się sama idea niemieckich obozów koncentracyjnych na terenie Polski?
Pierwsze obozy koncentracyjne powstały na terenie Niemiec i były środkiem represji wewnątrz kraju wobec przeciwników politycznych Adolfa Hitlera, od stycznia 1933 r. kanclerza Niemiec. Represje wobec wszystkich, którzy sprzeciwiali się III Rzeszy z narodowym socjalizmem, jako jej oficjalną doktryną, przybrały różne formy. Równolegle do tworzenia obozów koncentracyjnych zdelegalizowano wszystkie partie polityczne oprócz NSDAP, rozwiązano związki zawodowe, zamknięto opozycyjne gazety, pozbawiono ludność żydowską wszelkich praw obywatelskich. Wśród obozów powstałych na terenie Niemiec w tym czasie, można wymienić m.in. Dachau, Buchenwald, Sachsenhausen, Gross-Rossen, Flossenburg, Ravensbrück, Mauthausen. Obozy koncentracyjne tworzone na terenie Polski, po wybuchu II wojny światowej, były konsekwencją ideologii nienawiści wobec podbitych narodów wyznawanej przez partię narodowo-socjalistyczną i jej przywódcę. Powstały wtedy obozy koncentracyjne Oświęcim-Brzezinka, Majdanek oraz obozy zagłady Treblinka, Bełżec, Sobibór. Taką samą politykę zresztą prowadziły wobec Polaków władze sowieckie. W 1940 r. zamordowano 21 857 obywateli polskich, m.in. oficerów WP i Korpusu Ochrony Pogranicza oraz funkcjonariuszy Policji Państwowej przetrzymywanych w obozach NKWD w Kozielsku, Ostaszkowie i Starobielsku oraz w licznych więzieniach NKWD. Zbrodni dokonano w Lesie Katyńskim, Kalininie (dziś Twer), Miednoje i Charkowie. Eksterminacja narodu polskiego była celem obu okupantów, a ich działania skoordynowane.

Decyzję o powstaniu KL Auschwitz Heinrich Himmler wydał 27 marca 1940 r. Jakie były kulisy tej decyzji?
Obóz koncentracyjny w Oświęcimiu był pierwszym tego typu obozem na ziemiach polskich włączonych do III Rzeszy. Jego historia zaczyna się na przełomie listopada i grudnia 1939 r. Wobec masowych aresztowań Polaków i przepełnienia więzień już w tym okresie, powstała idea utworzenia obozu koncentracyjnego dla więźniów gdzieś na terenie tzw. Regencji Katowickiej. Przede wszystkim myślano o obozie koncentracyjnym dla polskiej inteligencji. Wzięto pod uwagę Oświęcim ze względu na istniejący tam kompleks zabudowań byłych koszar, złożony z 22 budynków murowanych i kilkudziesięciu drewnianych. Za takim wyborem przemawiało też dogodne połączenie kolejowe oraz położenie budynków w widłach rzek Soły i Wisły, co zapewniało względną izolację i ułatwiało zbudowanie systemu zabezpieczeń obozu. Ostatecznie Reichsführer SS Heinrich Himmler polecił założenie w Oświęcimiu obozu przejściowego dla około 10 tysięcy więźniów. Komendantem obozu został Rudolf Höss. 1 maja 1940 r. przyjechał do Oświęcimia. Natomiast latem 1941 r. Himmler wskazał Auschwitz jako miejsce ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej ? Endlösung. Realizacja tego zbrodniczego planu rozpoczęła się tam na wiosnę 1942 r., już po ataku zbrojnym przeciwko USA, jakiego dokonali Japończycy 7 grudnia 1941 r., co w konsekwencji osi Tokio-Berlin-Rzym wciągnęło Niemcy do wojny z Ameryką. Latem 1942 r. zaczęto rozbudowywać i powiększać obóz, a setki tysięcy Żydów z całego świata trafiały na tzw. Judenrampe KL Auschwitz.

14 czerwca 1940 r. do KL Auschwitz trafił pierwszy transport więźniów. Była to grupa 728 Polaków z Tarnowskiego. Jakie były ich dalsze losy?
Więźniowie pierwszego transportu do KL Auschwitz otrzymali numery od 31 do 758 i zostali umieszczeni na okres kwarantanny w budynkach dawnego Polskiego Monopolu Tytoniowego. Najniższy numer ? 31 otrzymał Stanisław Ryniak. Kierownik obozu SS, Obersturmführer Karl Fritzsch powitał więźniów słowami: Zdrowi i młodzi mają tu prawo żyć trzy miesiące. Wyjście stąd prowadzi przez komin. Podczas uroczystości upamiętniających 60. rocznicę pierwszego transportu, jakie odbyły się w 2000 r., byli więźniowie wspominali tamte dni. Jerzemu Bieleckiemu z Nowego Targu ? numer obozowy 243 ? szczególnie utkwił w pamięci moment, gdy transport wjechał na dworzec w Krakowie. Wówczas z megafonów popłynął komunikat "Paryż upadł". Czuliśmy się okropnie. To straszliwe wspomnienia. Niemcy wiwatowali ? powiedział. Jerzy Korczewski z Gliwic ? numer obozowy 625 ? opowiadał, jak 14 czerwca 1940 r. usłyszał po raz pierwszy nazwę "Auschwitz". Gdy przyjechaliśmy na miejsce, nasz wachman zrobił zdjęcie strażnikowi w budce. Zapytał go o adres, na który ma przesłać fotografię. W odpowiedzi usłyszał: "KL Auschwitz". Według Ireny Strzeleckiej z Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau, która badała historię więźniów z pierwszego transportu, wojnę przeżyło 239 z nich. Wśród ocalonych był Stanisław Ryniak. Zmarł w 2004 r. we Wrocławiu. Pozostali zginęli w obozie lub też ich dalszy los nie jest znany.

Kombinat śmierci, z krematorium, zaczął funkcjonować 15 sierpnia 1940 r. Ile pochłonął ofiar do czasu wyzwolenia? Wiadomo, że dane na ten temat wciąż są różne w zależności od źródła.
Schemat funkcjonowania obozu był następujący: po przyjeździe transportu i wyładowaniu ludzi na rampie obozowej, lekarze SS dokonywali selekcji. Osoby uznane za niezdolne do pracy (chorzy, osoby starsze, kobiety w ciąży, dzieci) kierowano od razu do komór gazowych. Średnio 70-75% więźniów z każdego transportu mordowano bezpośrednio po przyjeździe. Tych osób nie wprowadzano do ewidencji obozowej, to znaczy nie oznaczano ich numerami i nie rejestrowano. Więźniowie, których zatrzymywano w obozie, ginęli wskutek głodu, pracy ponad siły, w egzekucjach, a także z powodu chorób i epidemii, tortur i zbrodniczych eksperymentów medycznych przeprowadzanych przez niemieckich lekarzy.
Na podstawie szczątkowej dokumentacji oraz dotychczasowych badań, można przyjąć, że ogółem w obozie koncentracyjnym Oświęcim-Brzezinka zamordowano 1,1-1,5 miliona więźniów. Wcześniej jako oficjalną liczbę podawano 4 miliony zamordowanych. W tej liczbie znajdowało się około 1,1 miliona Żydów, przywożonych do KL Auschwitz ze wszystkich krajów okupowanej Europy, ponad 140 tysięcy Polaków, głównie więźniów politycznych, około 20 tysięcy europejskich Romów, których holokaust dotknął w podobnym stopniu, aczkolwiek liczbowo mniejszym, ponad 10 tysięcy sowieckich jeńców wojennych oraz kilkanaście tysięcy więźniów innych narodowości.
Należy wspomnieć, że wśród więźniów KL Auschwitz znalazły się tak znane postaci, jak Tadeusz Borowski, poeta i prozaik, autor m.in. opowiadania Proszę państwa do gazu; o. Maksymilian Kolbe, franciszkanin, który dobrowolnie wybrał śmierć głodową za innego więźnia; Edyta Stein, święta Kościoła katolickiego, filozof, karmelitanka bosa; Elie Wiesel, pisarz i dziennikarz pochodzenia żydowskiego; Imre Kertész, węgierski pisarz, laureat nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 2002 r., Józef Szajna, wybitny artysta malarz i grafik czy Xawery Dunikowski, wybitny rzeźbiarz i malarz; Władysław Bartoszewski, były minister spraw zagranicznych w rządzie III R.P.; Józef Cyrankiewicz, wieloletni premier PRL. Wśród zdjęć wiszących w oświęcimskich "Hallu Zasłużonych" znajduje się również fotografia Jana Mossdorfa, a pod fotografią widnieje podpis: Były przywódca ONR zerwał z faszyzmem i w czasie pobytu w obozie współpracował z antyhitlerowskim Ruchem Oporu. Rozstrzelany 11 października 1943 roku.

Żołnierze wyzwalający obóz wspominali, że znajdowali na jego terenie porozrzucane partytury i instrumenty muzyczne. Później okazało się, że muzyka wykonywana przez orkiestrę złożoną z więźniów towarzyszyła m.in. egzekucjom, była stałym elementem życia obozowego.
Wyświetlony 6723 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.