wtorek, 31 sierpień 2010 20:58

Kawałek mistrzowskiej prozy

Napisane przez

Współczesna polska proza rzadko miewa dobrą jakość. Wielka kariera pisarki, której powieści są jedynie popłuczynami po przebrzmiałym, iberoamerykańskim realizmie magicznym, wynika zapewne z tego, że klasycy gatunku popadają w zapomnienie. Boom wielu czytadeł nie dziwi - rynek literatury zawsze dawał wielkonakładowe szanse również temu, co puste jak bęben i płaskie jak mongolski step. Jest jednak objawem jakiejś większej, niepokojącej patologii nominowanie do zdawałoby się znaczących nagród literackich - utworów zasługujących wyłącznie na dyskwalifikację i to już na poziomie języka. Na szczęście obok jaskrawo przereklamowanych książek Gretkowskiej, Grocholli, Graff czy Masłowskiej - pojawiają się dzieła naprawdę godne uwagi.

Każda kolejna książka Bronisława Wildsteina jest śmiałą, i zawsze w sporej mierze udaną, próbą sprostania dużemu wyzwaniu. W 1999 r. owocem rozmów z kilkunastoma znanymi intelektualistami (m.in. Paulem Johnsonem, Samuelem Huntingtonem, Francisem Fukuyamą) były Profile wieku ? zamierzające określić obecną sytuację ludzkości oraz przewidzieć kierunki jej rozwoju. Przed dwoma laty Wildstein wydał Przyszłość z ograniczoną odpowiedzialnością ? zbiór opowiadań chyba najbardziej zasługujący na miano współczesnego Przedwiośnia. Ostatnia powieść również ma charakter rozliczenia z minionym etapem zachodzących w Polsce przemian.
Pisarz zdecydował się na ciekawy eksperyment. Fabuła jest skonstruowana na bazie wędrówki bohaterów ? przez pryzmat bardzo różnych doświadczeń postrzegających tytułowego "Mistrza", jego środowisko i dokonania. Wynikiem takiego zabiegu jest panorama społecznych, politycznych i ekonomicznych zjawisk zachodzących obecnie w naszym kraju. Powstaje też pytanie o rolę duchowych przewodników i charyzmatycznych przywódców. Powieściowy Maciej Szymonowicz jawi się jako kolejne wcielenie, zdawałoby się, opatrznościowego męża ? "wielkiego wtajemniczonego" obdarzonego szczególną wizją i przekonaniem o prawie bezwzględnego przewodzenia innym. Czasy chaosu i historycznych przełomów rodzą podobne postacie ? zapisujące się w dziejach zwykle jako autorzy największych katastrof. Wskazanie takiego uniwersalnego, historiozoficznego motywu brzmi jak ostrzegawcze memento.

(?)


Bronisław Wildstein, Mistrz, Świat Książki, Warszawa 2004, ss. 335.

 

Artur Adamski
Wyświetlony 3696 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.