czwartek, 23 wrzesień 2010 12:05

Komputeryzacja biurokracji - ciąg dalszy

Napisane przez

Szacuje się, że w ostatnich latach kilkanaście miliardów złotych przeznaczono na nieudaną komputeryzację administracji państwowej i samorządowej. Fachowcy mają trudności w określeniu wielkości koniecznych wydatków na komputeryzację kraju. Wynika to z prostego powodu - Polska komputeryzuje się bez ładu i składu, według nieokreślonych zasad i przez nieformalne grupy polityczno-biznesowe.

W moich artykułach I oraz Komputeryzacja biurokracji ("Opcja" 1/25, 4/28) starałem się przedstawić PT Czytelnikom, na podstawie wielu przytoczonych przykładów, w jaki sposób wydawane są nasze pieniądze oraz jakie są efekty komputeryzacji urzędów administracji państwowej i samorządowej. Próbowałem także wykazać, że największym zagrożeniem dla społeczeństwa i to najbardziej kosztownym są: niekompetencja, nieuczciwość dużej części polityków i urzędników oraz bezkarność osób odpowiedzialnych za podejmowane decyzje.
Na kwietniowym posiedzeniu Rady Miejskiej, po ukazaniu się artykułu "Komputeryzacja biurokracji" (w którym napisałem m.in. o nieprawidłowościach w komputeryzacji UM we Wrocławiu), została zgłoszona do Prezydenta Wrocławia interpelacja Przewodniczącego Klubu Radnych SLD Tomasza Czajkowskiego (jedyny klub interpelujący):
W nawiązaniu do artykułu "Komputeryzacja biurokracji" pana Edwarda Leszczyńskiego zawartego w miesięczniku "Opcja na prawo", a w swej znacznej części dotyczącej komputeryzacji Urzędu Miejskiego we Wrocławiu, prosimy o ustosunkowanie się do podanych w nim informacji i okoliczności ? a w szczególności prosimy o udzielenie odpowiedzi na zadane w nim pytania.
Odpowiedź Prezydenta Wrocławia została udzielona na kolejnej sesji Rady Miejskiej:
Uprzejmie dziękuję za przekazanie przy Interpelacji Klubu artykuł prasowy pt.: "Komputeryzacja biurokracji". Bez precedensu jest interpelowanie w sprawach podnoszonych przez media, tak jak nie było w historii samorządu zwyczaju stawiania pytań przez media za pośrednictwem Klubów Radnych. Autor artykułu stawia jedne rozwiązania komputeryzacji nad innymi, dyskredytując te ostatnie. Autor artykułu uzurpuje sobie prawo do rozstrzygania, co jest dobrą a co złą strukturą Urzędu. Jak więc można polemizować z tak stawianymi problemami, a tym bardziej odpowiadać na nie?
Niemniej jednak na pytanie: czy istnieje, choć jedna osoba w Urzędzie, która przeczytała "Opracowania", a wnioski przekazała do wykorzystania odpowiednim władzom Urzędu ? odpowiadam TAK.
Na pytanie, jaka jest strategia rozwoju informatyki w Urzędzie odpowiadam: Strategia rozwoju informatyki w Urzędzie jest bardzo dobra i przyjęta przez kierownictwo Urzędu. Strategia ta, jak Pan sobie przypomina, była prezentowana na posiedzeniach Klubów Radnych, co było podstawą uchwalenia w dniu 11 lipca 2003 ub.r. przez Radę Miejską zwiększonych o 3,5 mln zł wydatków na komputeryzację Urzędu w 2003 r. Ta sama strategia była prezentowana Radnym na spotkaniu 5 listopada ub.r. z przedstawicielami największych korporacji informatycznych. Panie Przewodniczący, nie sposób, o co Pan prosi, ustosunkować się do podanych informacji i okoliczności w artykule prasowym (nieznana linia programowa czasopisma, czy jest pismem fachowym) i jego autorem (specjalista z zakresu informatyki, prawa, polityki). Trudno jest także odpowiadać na pytania nie wiedząc precyzyjnie, które? Czy na to pytanie dotyczące pakowania polityków do rakiety i wysyłania ich na Marsa także?

Aby uzasadnić przedstawione w artykule zarzuty i wyjaśnić ewentualne wątpliwości Pana Prezydenta, złożyłem w UM we Wrocławiu pismo-prośbę poniższej treści:

Prezydent Wrocławia
Urząd Miejski Wrocławia
ul. Sukiennice 9
50-107 Wrocław

Uprzejmie proszę o podanie terminu spotkania, którego celem byłoby uzyskanie odpowiedzi na pytania i problemy, związane m.in. z komputeryzacją Urzędu Miejskiego Wrocławia, a postawione w moim artykule "Komputeryzacja biurokracji" (w kwietniowym numerze miesięczniku "OPCJA NA PRAWO"). Na spotkaniu spróbuję także wyjaśnić wątpliwości zawarte w Pańskiej odpowiedzi na interpelację klubu radnych SLD dotyczącej spraw zamieszczonych w ww. artykule.
Będę wdzięczny za zorganizowanie takiego spotkania

Edward Leszczyński


Do dnia przekazania niniejszego artykułu do druku nie otrzymałem odpowiedzi na powyższe pismo. Wątpliwości i zapytania zawarte w piśmie Pana Prezydenta spróbuję więc wyjaśnić na łamach "Opcji".

Krótka informacja o autorze artykułu
Pan Prezydent nie wie, czy autor jest specjalistą z zakresu informatyki, prawa czy też polityki. Zacznę więc od krótkiego przedstawienia siebie. W branży informatycznej pracuję od 1968 roku: programista, projektant systemów oraz specjalista ds. wdrożeń systemów komputerowych. Jestem tą osobą, która w UM we Wrocławiu, a także we wszystkich Wydziałach Komunikacji na Dolnym Śląsku zainstalowała i wdrożyła poprzednią wersję systemu obsługi praw jazdy (wersja "papierowa"). Jestem także autorem opracowania dla UM dokumentu Wstępna ocena funkcjonowania systemu finansowo-księgowego w UM we Wrocławiu. Kilka lat temu zostałem także poproszony przez UM do udziału w komisji odbierającej w Wydziale Komunikacji nowy system obsługi praw jazdy KIEROWCA. Od jakiegoś czasu jestem także dziennikarzem miesięcznika "Opcja na Prawo", a w nim zajmuję się tematyką komputeryzacji urzędów administracji publicznej.

Strategia komputeryzacji
W artykule Komputeryzacja biurokracji przedstawiłem możliwe warianty prowadzenia komputeryzacji urzędów. Prezentowane rozwiązania powstały w oparciu o publikację Racjonalne zarządzanie przedsięwzięciami informatycznymi i systemami komputerowymi (Wyd. Nakom, autorzy: Rafał Cegieła, Andrzej Zalewski, 2000 r.) oraz własne 35-letnie doświadczenie w informatyce. Nie jest winą autora, że podejmowane w ostatnich latach działania informatyczne w UM, według kryterium podanych w Racjonalnym zarządzaniu, nie są racjonalne. W wyborze wariantu komputeryzacji chodzi po prostu o to, aby w wydatkowaniu pieniędzy obywateli postępować tak, jak Kowalski postępuje przy komputeryzacji swojej firmę, i to za własne ciężko zapracowane pieniądze. Postępowanie takie jest bardzo dobrze zapisane, o czym prawdopodobnie wszyscy urzędnicy wiedzą doskonale, w Ustawie o Finansach Publicznych: wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów.
Gdyby osoby odpowiedzialne za komputeryzację administracji państwowej i samorządowej postępowały zgodnie z powyższym zapisem ustawowym lub skorzystały z rad zamieszczonych w publikacji Racjonalne zarządzanie, na pewno zaoszczędzono by wiele miliardów złotych przy tworzeniu takich produktów "komputeryzacji po polsku", jak: ZUS, POLTAX, IACS, PZU, CEPIK, KIEROWCA, Państwowa Komisja Wyborcza czy też Urzędy Miejskie w Wałbrzychu i Krakowie (o tych problemach pisałem w "Opcji" w artykule Komputerowe eldorado, nr 1/25).
Zrozumiała powinna być także odpowiedź Pana Prezydenta: Na pytanie, jaka jest strategia rozwoju informatyki w Urzędzie, odpowiadam: Strategia rozwoju informatyki w Urzędzie jest bardzo dobra i przyjęta przez kierownictwo Urzędu. Proszę tylko wyjaśnić podatnikom, dla kogo ta strategia jest bardzo dobra.

Nieprawidłowości zasygnalizowane w artykule Komputeryzacja biurokracji
W odpowiedzi Pana Prezydenta na zgłoszoną interpelację brak jest ustosunkowania się do zasadniczego zarzutu postawionego w artykule, tzn. nieprawidłowości w wydatkowaniu (pod hasłem komputeryzacji urzędu) wielu milionów złotych podatników. W związku z tym chciałbym przypomnieć o niektórych obowiązkach urzędników państwowych i samorządowych. Obowiązki te wynikają z ustawy o samorządzie gminnym, o finansach publicznych oraz o zamówieniach publicznych (poniższe zapisy pochodzą z ww. ustaw):
? Wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów;
? Zamówienie publiczne może być udzielone wyłącznie dostawcy lub wykonawcy, który został wybrany na zasadach określonych w ustawie;
? Zamawiający nie może w celu uniknięcia stosowania ustawy lub uniknięcia procedur udzielania zamówień publicznych określonych ustawą dzielić zamówienia na części oraz zaniżać wartości zamówienia;
? Przedmiotu i warunków zamówienia nie wolno określać w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję;
? Wydatki publiczne mogą być ponoszone na cele i w wysokości ustalonych w ustawie budżetowej, uchwale budżetowej jednostki samorządu terytorialnego i w planie finansowym jednostki sektora finansów publicznych.

Nieprawidłowości zasygnalizowane przeze mnie w artykule dotyczą nieprzestrzegania przez władze UM we Wrocławiu powyższych pięciu zasad. W dalszej części przedstawiam Czytelnikom przykłady wywiązywania się władz Urzędu Miejskiego we Wrocławiu z ustawowych obowiązków.
W strukturze UM Wrocławia istniała do 2003 roku wydzielona jednostka organizacyjna (Miejski Ośrodek Informatyki), której podstawowym zadaniem było prowadzenie informatyzacji Urzędu. W Raporcie wstępnym ? Program poprawy wiarygodności kredytowej Wrocławia (dokument Urzędu Miejskiego we Wrocławiu z 28.09.2000) przeczytałem, że: kadra MOI to wysokiej klasy specjaliści z różnych specjalności. Składa się ze specjalistów projektowania, programowania, baz danych, sieci, sprzętu oraz spraw technicznych. Są to wysokiej klasy specjaliści i stanowią obecnie największą wartość Ośrodka. Zrealizowane dotąd systemy wykazują, że posiadają dużą wiedzę techniczną a także fachową z zakresu realizowanych zagadnień merytorycznych. Informatycy mogą być angażowani z powodzeniem w większe nowe projekty, które stoją w najbliższej i dalszej przyszłości przed Urzędem.
Mając takich specjalistów w MOI, nie jest zrozumiałe powołanie na stanowiska Pełnomocnika Prezydenta ds. Komputeryzacji osoby niemającej wykształcenia informatycznego (mechanik) i przekazanie mu w dodatku upoważnienie wydatkowania pieniędzy z kasy Urzędu Miasta bez konsultacji z Miejskim Ośrodkiem Informatyki celu, sensowności danego opracowania, wielkości kosztów jak i terminów realizacji tych opracowań. A oto niektóre z tych opracowań: Syntetyczna Koncepcja Modernizacji Systemów Informatycznych UM Wrocławia, Opracowanie wstępnej koncepcji i harmonogramu pilotażu katastru fiskalnego; System informacyjny wspomagający zarządzanie; Wstępna koncepcja budowy wrocławskiego SIP i jego integracji z systemami zewnętrznymi; Model zarządzania Programem Kompleksowej Komputeryzacji w UM; Wstępna analiza funkcjonowania systemu FK w UM; Opracowanie wstępnych założeń do systemu archiwizacji zasobów UM; Wstępna analiza funkcjonowania systemu podatkowego w UM; Wstępna koncepcja bezpieczeństwa systemu informatycznego i ochrony danych; Wstępna koncepcja systemów informatycznych wspomagających planowanie; Opracowanie koncepcji dotyczących standaryzacji realizowanych procesów w oparciu o międzynarodowe normy ISO itd.
Według byłego pracownika UM, powyższy wykaz to tylko częściowa lista opracowań zlecanych przez Pełnomocnika z pominięciem procedury przetargowej. Wartość merytoryczną tych opracowań, jeżeli będzie taka potrzeba, a także możliwość ich przeczytania, przedstawię przy najbliższej okazji.
(...)
Wypowiedzi (nieautoryzowane) niektórych uczestników komputeryzacji UM WE Wrocławiu
1) Tomasz Strzelecki ? prof. n. technicznych ? Instytut Geotechniki i Hydrotechniki, Pełnomocnik Prezydenta ds. Komputeryzacji:
Opracowania były bardzo potrzebne, bo system informatyczny, jaki zastałem w Urzędzie, nie był w stanie sprostać nowym wymogom, był anachroniczny, uzależniał Urząd od pracowników MOI, bo nie było dokumentacji z nim związanej. Byłem inicjatorem zmian. Rzecz trzeba było zbadać, zanim na ten cel wydało się jakiekolwiek pieniądze. Opracowania powstawały na zamówienie dyrektorów konkretnych wydziałów. Wszystko odbywało się zgodnie z procedurą przetargową. Wygrywały firmy, które dawały najlepsze oferty. Nie działałem sam. Moje propozycje zatwierdzał zarząd miasta i komitet sterujący ds. informatyzacji z przewodniczącym Andrzejem Jarochem.

2) Ryszard Narkiewicz ? dr n. ekonomicznych, były kierownik Miejskiego Ośrodka Informatyki:
Opracowania te powstawały "zza biurka", bez żadnych analiz i badań. Mimo że nosiły tytuły "Dla Urzędu Miasta Wrocławia....W Urzędzie Miasta Wrocławia...", w tekstach na ogół nie ma żadnych odwołań do zadań urzędu, struktury organizacyjnej, informacyjnej czy informatycznej. Nikt nie przejrzał projektów technicznych sieci komputerowej ani dokumentacji technicznej systemów. Te opracowania to powiastki przepisywane z internetu. Przypadkowe zlecenia bez żadnej myśli przewodniej i spójnej koncepcji. Przypadkowe? Nigdy nie było w urzędzie wystarczających środków pieniężnych na infrastrukturę techniczną, licencje czy sprzęt. Były za to środki na opracowania dla Pełnomocnika. I to duże. Firmy, które dostawały zlecenia, miały ten sam adres siedziby firmy, ten sam numer telefonu i faksu. Jak to skomentować? Lepiej nie komentować wcale. Wszyscy o tym w Urzędzie wiedzieli.

3) Rafał Hanys ? obecny dyrektor Wydziału Informatyki:
Nie wiedziałem, że tych opracowań jest tak dużo. Nie znam wielu z nich, więc trudno mi określić, czy są lub były przydatne. Ja na razie na taki cel nie wydałem ani złotówki. Realizuję własną koncepcję informatyzacji Urzędu Miasta.

4) Andrzej Jaroch ? dr nauk technicznych, były "Pełnomocnik Prezydenta ds. Modernizacji Systemów Informatycznych i Wdrażania Systemu Jakości ISO":
Wielu rzeczy nie pamiętam, ja się tym nie zajmowałem, od tego był pełnomocnik prezydenta.

Edward Leszczyński
Wyświetlony 5787 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.