czwartek, 11 listopad 2010 18:00

Dziesięć pytań do... Romualda Lazarowicza

Napisane przez

Te same pytania będziemy zadawać co miesiąc różnym, znanym i mniej znanym ludziom. Na początek testujemy przesłuchanie na redaktorze naczelnym- Romualdzie Lazarowiczu.

 

Jakie osoby czy wydarzenia powinny się, według Pana, znaleźć na polskich banknotach?
RL: To bez znaczenia, choć wolałbym bez Ludwika Waryńskiego czy innego Karola Świerczewskiego, byle te banknoty miały swoją wartość.

Z jaką osobą, niekoniecznie sławną, chciałby Pan porozmawiać osobiście? O co by Pan zapytał?
To niemożliwe, ale zawsze chciałem porozmawiać z moim dziadkiem, Adamem, a choćby go tylko uściskać. Dwa lata przed moim przyjściem na świat został zamordowany strzałem w potylicę w piwnicy mokotowskiego więzienia. Nigdy go nie widziałem, nie wiem nawet, gdzie go pochowano, ale jest ważną osobą w moim życiu i to on właśnie miał największy wpływ na moje wybory moralne i polityczne. Zawsze był blisko mnie, a gdy trzeba było, dodawał mi odwagi. Był prawdziwym bohaterem, dla którego najważniejsza była zawsze Polska. Nie zaparł się jej nawet w czasie trzyletniego, pełnego strasznych cierpień śledztwa na UB. Nie jestem pewien, czy mnie byłoby na to stać.
O co bym spytał Dziadka? Nie wiem, słuchałbym go i cieszył się samą jego obecnością.

Jaka jest najważniejsza książka w Pana życiu?
Trudna sprawa, bo czytam ich kilkadziesiąt rocznie. Młodość przebiegła mi, oczywiście, wśród książek Sienkiewicza, Verne'a, Conan-Doyla, Wellsa, Twaina, Balzaka, Hugo, Prusa. Nigdy nie przepadałem za Karolem Mayem. Z czasem przyszła pora zachwytów nad Kafką, krótka fascynacja Cortazarem i Marquezem. Obecnie, ponieważ zawodowo czytam stosy bardzo poważnych rzeczy, odpoczywam przy literaturze lżejszej. Uwielbiam z jednej strony Agathę Christie, z drugiej rewelacyjne opowiadania Kira Bułyczowa, zwłaszcza w doskonałym tłumaczeniu Anity Tyszkowskiej i jej męża. Bardzo też lubię książki Marcina Wolskiego.

Jaką książkę wpisałby Pan na listę ksiąg zakazanych?
Wbrew red. Konikowi nie tworzyłbym takiej listy, bo zawsze działa to wobec prohibitów promocyjnie.
Pamiętam, że w końcu lat 80. gwiazdor wrocławskiej czerwonej żurnalistyki zechciał błysnąć literacko, oddał więc książkę do wydania którejś z podziemnych oficyn. Wstrzelił się idealnie. Książka się rozeszła, a facet dorobił sobie nimb odważnego antykomunisty, cały czas jednocześnie publikując w komunistycznej gazecie. "Śmiało", choć mało odkrywczo i wnikliwie, obnażał bezpiekę lat 40. Nie było właściwie powodu do wydania tego w podziemiu. Zrobił to, bo nielegalne książki były rzeczywiście czytane.
Zdecydowana większość wytworów współczesnej kultury masowej ukierunkowana jest na młodzież, króluje więc luzactwo, prostactwo, bezmyślność, wulgarność i pozorny bunt. Producenci właściwie rozpoznali rynek ? te towary sprzedać najłatwiej, a niewyrobiony odbiorca nabierze się na byle co. Przy tym wykonawcy, i odbiorcy uzyskują w tani sposób status nonkonformistów. Tutaj zakaz czegokolwiek automatycznie napędzi dodatkowych klientów. Myślę, że najlepszym sposobem przeciwstawienia się zalewowi głupoty i bezguścia jest ośmieszanie ich. To najsilniejsza i właściwie jedyna skuteczna broń. O tyle trudno to robić, że kultowi młodzieżowości (części poprawności politycznej) schlebiają wszystkie główne media.

Gdyby mógł Pan kupić liczne billboardy, co by na nich było?
W moim wypadku to jasne: reklama Opcji. Nie mam bynajmniej aspiracji do uszczęśliwiania przechodniów jakimiś prawdami absolutnymi. Tym bardziej że na billboardach musiałyby one konkurować z doniesieniami o przewagach danego proszku do prania czy podpasek ze skrzydełkami lub bez.

Jakie zmiany w ustawodawstwie polskim mogłyby poprawić nasz ustrój?
Mądrzejsza konstytucja, jednomandatowe okręgi wyborcze i szereg prostych ustaw wprowadzających wreszcie ustrój kapitalistyczny, zamiast jego obecnej parodii. Dodałbym jeszcze ustawę dekomunizacyjną.

Jaki ustrój byłby najbardziej odpowiedni dla Polaków/Polski?
(?)
Wyświetlony 9448 razy

Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.