czwartek, 28 styczeń 2010 22:34

Cień drzewa

Napisane przez
W ludowej tradycji prawosławia rozmaite wiary chrześcijańskie przedstawiane są w postaci drzewa. Główny pień wyobrażający prawdziwą wiarę przedstawiany jest jako prawosławie, od niego odchodzi konar wyobrażający katolicyzm, od niego zaś odchodzą poszczególne gałęzie symbolizujące wyznania ewangelickie, od nich zaś drobniejsze gałązki przedstawiające drobniejsze wyznania ewangelickie i sekty. To drzewo jest metaforą historii chrześcijaństwa i jego podziałów religijnych oraz wykluczenia, a przynajmniej pomniejszenia innowierców, a zarazem zaprzeczeniem ogólnochrześcijańskiej symboliki Drzewa Życia oraz czymś w rodzaju ikony fundamentalizmów religijnych.

Jest też symbolem podziałów cywilizacyjnych stworzonych na fundamentach religijnych, kojarzonych z różnicami kulturowymi, politycznymi i społecznymi. Te podziały, czyli granice, przebiegają zwłaszcza wyraźnie na obszarach słowiańskich, gdzie prawosławie styka się bezpośrednio z katolicyzmem (Polska, Ukraina, Białoruś, Chorwacja i Serbia, Macedonia). Jest to wzajemna nieufność Slaviae Orthodoxae (słowiańszczyzna prawosławna) i Slaviae Latinae (słowiańszczyzna łacińska, głównie katolicka). Ten dychotomiczny podział komplikuje się jeszcze bardziej na tych terenach, gdzie prawosławie sąsiaduje z islamem (Macedonia). Rzecz w tym, że oprócz oficjalnej dogmatyki Kościoła Wschodniego i Zachodniego, do głosu dochodzi tradycja ludowa, często sprzeczna z oficjalnymi kanonami wiary tego czy innego Kościoła, lecz tak silnie utrwalona w społecznościach lokalnych, że dominująca nad instytucjonalnymi przykazaniami wiary. Te społeczności podkreślające swoje przywiązanie do odpowiedniej konfesji na tyle elastycznie interpretują Biblię (albo i Koran), że tworzą własną legendę, głęboko wierząc, że tak mówią święte Księgi.

Traktuje o tych sprawach bardzo interesująca praca W cieniu drzewa wiar, pod redakcją prof. Magdaleny Zowczak. Jest to praca zbiorowa, którą otwiera świetny artykuł wspomnianej Magdaleny Zowczak, teksty zaś pozostałych autorów, też bardzo dobre, oparte są na ich badaniach terenowych na Białorusi i w Macedonii.

Widać w nich doskonale że kulturę religijną tych ludzi kształtowała nie tylko nauka Kościoła (w tym przypadku głównie prawosławnego), lecz i praktyka życia codziennego, niejednokrotnie odmienna, a przynajmniej odległa od kościelnych norm instytucjonalnych.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że mamy tu do czynienia z ekumenizmem. Lecz ekumenizm to nie jest zgoda na ludowe, lokalne pojmowanie wiary. Więc synkretyzm religijny? Też nie. Owszem, na przykład na pograniczu polsko-ukraińskim można dostrzec z jednej strony elementy latynizacji prawosławia, z drugiej zaś rutenizacji katolicyzmu, jednakże w rzeczywistości mamy do czynienia z perspektywą tradycji lokalnej, często silniejszej od właściwej dogmatyki i liturgii tego czy innego Kościoła, wyznania lub wiary. Ta perspektywa lokalna bywa tak zakorzenioną tradycją, że dominuje nad tym, czego nauczają duchowni. Wprawdzie przedstawiciele Kościołów, wyznań i wiar (duchowni, kapłani) nauczają jednego, lecz te społeczności lokalne wiedzą swoje! Wprawdzie innowiercy (dla prawosławnych będą to katolicy, dla katolików prawosławni, dla jednych i drugich muzułmanie oraz przedstawiciele mniejszych wyznań i sekt chrześcijańskich) bywają wykluczani z lokalnej gromady, jednak czasami wspólnie z innymi uczestniczą we wspólnych zwyczajach, które niezależnie od wszelkich podziałów są wspólne dla całej społeczności lokalnej. Tłumaczy się to zagubieniem ludzi w świecie postkomunistycznym, gdzie można już jawnie przyznawać się do swojej wiary, lecz dla wielu wiara bywa czymś nowym po okresie hibernacji i stąd indywidualne szukanie dla siebie odpowiedniej wiary.

Pozostaje otwarte pytanie, do czego doprowadzą te poszukiwania. Czy wyłoni się z nich jakaś nowa jakość, i oczywiście jaka? Do prawdziwego ekumenizmu, jakiejś postaci synkretyzmu religijnego? A jeśli tak, to jakiej? Może do czegoś, czego nie umiemy sobie wyobrazić?

W cieniu drzewa wiar. Studia nad kulturą religijną na pograniczach Slaviae Orthodoxae, pod red. Magdaleny Zowczak, Wydawnictwo DiG i Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego, s. 199, Warszawa 2009.
Wyświetlony 3790 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.