wtorek, 07 grudzień 2010 12:15

Pamięć wybiórcza

Napisane przez

Z Andrzejem Nowakiem, historykiem, redaktorem naczelnym dwumiesięcznika "Arcana", rozmawia Jerzy Pawlas

 ? Rząd obciął fundusze IPN, ograniczając tym samym jego działalność, ale nie dostał ani krzty tych połajanek, jakie dosięgły posłów, usiłujących krytykować działalność instytutu. Co więcej, "Gazeta Wyborcza", przekręcając ich wypowiedzi, wmówiła im antysemityzm, uniemożliwiając rzeczową debatę. Wynikałoby z tego, że polityka badawcza IPN powinna odpowiadać środowisku "Gazety Wyborczej", ale chyba nie po to podatnicy utrzymują instytut?

 
? To media, które dominują na rynku, w tym "Gazeta Wyborcza" kreują szczególny obraz działalności IPN. Jednak przyjrzenie się jej z bliska pokazuje, że bynajmniej nie kształtuje się ona w taki sposób, jakby tego oczekiwali najwierniejsi wyznawcy Adama Michnika. Z szerokiego programu badawczego IPN eksponuje się takie wątki, jak sprawa Jedwabnego czy obozów, w których przetrzymywana była ludność niemiecka tuż po II wojnie światowej, czyli to wszystko, co stawia w jak najgorszym świetle wspólnotę polską. Należy więc odróżnić prawdziwy obraz rzeczywistości od fałszywego, jaki wytwarzają media. Z jednej strony mamy do czynienia z działaniami wymierzonymi w IPN ? a szerzej w ideę pamięci narodowej, podejmowanymi przez rząd, związany z ugrupowaniami postkomunistycznymi, które są oczywiście zainteresowane zafałszowaniem pamięci narodowej, a właściwie amnezją narodową. Gdyby można było zorganizować urząd amnezji narodowej, na pewno znalazłyby się duże pieniądze.
 
? Z drugiej strony, działania ekipy rządzącej przeciwko IPN wspierają media...
 
? Adam Michnik, w odróżnieniu od SLD i UP, nie jest skrępowany brakiem mandatu demokratycznego do ferowania radykalnych zmian w naszej świadomości. Próbuje je narzucać, niezależnie od tego, że jego partia ? UW ? poniosła sromotną klęskę w wyborach. "Gazeta Wyborcza" od dawna prowadzi kampanię amnezji narodowej i fałszowania pamięci historycznej. Widać to nie wystarcza, bo Adam Michnik atakuje IPN także na łamach niemieckiego pisma "Dialog". Dostało się głównie pionowi prokuratorskiemu IPN, ścigającemu zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu. To zrozumiałe, gdyż ten problem dotyka bezpośrednio ludzi, których chroni "Gazeta Wyborcza" i jej naczelny. Zbrodniarze stalinowscy ? jak Helena Wolińska czy Stefan Michnik wywodzą się z tych samych środowisk, z jakich pochodzą elity redakcyjne i zaplecze "Gazety Wyborczej". Te ataki uderzają w podstawę działania IPN, podważają autorytet tej instytucji.
(?)
Wyświetlony 6518 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.