niedziela, 19 grudzień 2010 12:35

Plotka

Napisane przez

Kto z nas nigdy nie plotkował? Kto nigdy nie był "na językach"? Wszyscy dobrze znamy tę naszą ułomność. Często doświadczamy jej aż nazbyt boleśnie. Plotka pojawia się wszędzie tam, gdzie jest pewna grupa ludzi wzajemnie się rozpoznających.

Dlatego z plotkarstwa słyną szczególnie wsie i ma-łe miasteczka. Mieszkając w War­szawie, miałam poczucie całkowitej anonimo­woś­ci. Z trudem rozpoznawałam sąsiada mieszkającego za ścianą. Wielki blok mieś­­cił setki osób. Każda z nich miała swoją twarz, nazwis­ko, swoje sprawy. Każ­dy z nas zamykał się w swoim M i znikał. Jego życie pozostawało tajemnicą.

Co innego w miasteczku, takim jak nasze. Tu sprawy osobiste, nasze rzeczy, czynności dnia codziennego często wymykają się z domów do ogrodów. Zaczynamy być widoczni. Z drugiej strony, przechodząc w pobliżu, czasem trudno nie zerknąć, choćby odruchowo, za płot. I tak stajemy się obserwowani. Sami także obserwujemy. No i jest nas policzalna liczba. W bardzo krótkim czasie zaczynamy rozpoznawać niemal wszystkich mieszkańców Milanówka. Nie wiadomo nawet kiedy dużej części z nich zaczynamy mówić ?dzień dobry?. Bardzo często z nieznajomymi właściwie osobami zawiązuje się rozmowa. Najpierw o niczym, czasem o pogodzie, a innym razem o innych. Tak to już jest. Ponieważ jesteśmy obserwowani i sami obserwujemy. A jeśli tak, to to, co widzimy opisujemy i oceniamy, porównujemy do siebie i porządkujemy wedle swojej miary. Jesteśmy sobie w pewien sposób bliscy, ale jednocześnie nawet ten sąsiad za płotem to dla nas prawdziwe spotkanie z obcością. Każdy z nas ma przecież odmienne zwyczaje, czym innym się zajmuje, inaczej spędza wolny czas.
Etnografowie często, pisząc o kulturze, przywołują opozycję ?swój ? obcy?. Już sama etnografia miała powstać wtedy, gdy jeden pierwotny łowca dostrzegł odmienność innego współplemieńca i za­czął go przedrzeźniać.
Poczucie obcości i od­mienności jest podstawowym doświadczeniem towarzyszącym wszelkim kontaktom międzyludzkim. Egzotyka i odmienność mieszkańców odległych krajów jest w pewien sposób oczywista. Mniej jasna i trudniejsza na co dzień jest obcość naszych naj­bliższych. Zdawałoby się, że są tacy sami jak my, a w każ­dym razie wiele nas łączy. Obserwując ich na co dzień ? a okazji przecież nie brakuje, gdy żyje się na tak małej przestrzeni ? dopiero zauważamy ich dziwaczność. No bo przecież za normę za­wsze uważa się to, co nasze: nasze zwyczaje, styl życia.
(?)
 
Joanna Sarnecka-Drużycka

 

 
Wyświetlony 8169 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.