wtorek, 21 grudzień 2010 00:12

Polak w kościele

Napisane przez

Polska uznawana jest za jeden z krajów o najwyższym poziomie religijności. Podobną religijność mają Stany Zjednoczone, Irlandia, Rumunia i Chorwacja. Do wiary przyznaje się w Polsce 92 proc. społeczeństwa, co daje naszemu krajowi pierwsze miejsce w Europie. Nieco za nami znajduje się Rumunia, w której wiarę deklaruje 89 proc. społeczeństwa, a następnie Chorwacja - 81 proc. i Litwa - 70 proc. Mimo tak wysokiego procentu osób wierzących, polscy katolicy są mocno zróżnicowani.

Wierzący, ale...

Według opracowań CBOS tylko 19,6 proc. ankietowanych uważa się za osoby zdecydowanie religijne. 19,7 proc. to osoby wierzące, ale niezdecydowane, które akceptują niektóre prawdy wiary, natomiast do innych odnoszą się sceptycznie lub wręcz je odrzucają. Pozostałe osoby uznają się za dość religijne.
Świadomość więzi z Kościołem ma 90 proc. Polaków, choć tylko dla 12,1 proc. są one bardzo bliskie, a dla 43,1 proc. bliskie. Natomiast 34,8 proc. deklaruje swoje kontakty z Kościołem jako luźne lub sporadyczne. Za osoby głęboko wierzące, akceptujące prawdy wiary i naukę Kościoła, a także regularnie praktykujące, uważa się około 10 proc. Polaków.
Największa grupa, bo licząca 35-55 proc., to osoby wierzące i praktykujące, blisko wprawdzie związane z Kościołem, ale mające zastrzeżenia co do przesłania moralnego oraz społecznego głoszonego przez Kościół. 20-25 proc. to osoby wierzące i praktykujące nie rzadziej niż raz w miesiącu, słabiej związane z Kościołem i na różnych płaszczyznach oraz przy różnych okazjach krytykujące przesłanie społeczne Kościoła.
Pozostałe 20-30 proc. to osoby wprawdzie deklarujące się jako wierzące, ale bywające w Kościele ?od wielkiego dzwonu?, zaledwie kilka razy w roku, raczej przy szczególnie ważnych okazjach (ślub, chrzciny, pogrzeb itp.).Osoby te są praktycznie poza zasięgiem oddziaływania Kościoła instytucjonalnego.
Największym problemem współczesnej polskiej religijności jest właśnie ?wiara wybiórcza? polegająca na naginaniu nauczania Kościoła do własnych wyobrażeń i koncepcji, a także negowanie pewnych fragmentów nauczania Kościoła.
Jest to zjawisko charakterystyczne nie tylko dla Polski, ale i całej Europy, które powoduje narastanie rozbieżności między rytualną płaszczyzną wiary a religijnością dnia codziennego.
I choć 92 proc. Polaków przyznaje się do wiary religijnej, to 91 proc. wierzy w istnienie Boga, 69 proc. wierzy w życie wieczne, 65,8 proc. wierzy w zmartwychwstanie, które jest przecież podstawową prawdą wiary chrześcijańskiej. W niebo wierzy 72,8 proc., ale w piekło już tylko 31 proc. Wśród osób deklarujących się jako wierzące tylko 81,9 proc. wierzy w możliwość wiecznego zbawienia.
Zaskakująco duża część polskich katolików nie akceptuje norm etyki seksualnej głoszonych przez Kościół. Co trzeci wierzący akceptuje zakaz stosunków pozamałżeńskich, a co czwarty zakaz stosowania sztucznych metod zapobiegania ciąży.
Natomiast 90 proc. Polaków zgadza się na obecność krzyży w miejscach publicznych (urzędy, szkoły), a ponad 80 proc. uważa za słuszne nauczanie religii w szkołach.
 
A jednak do kościoła
 
Pallotyński Instytut Statystyki Kościoła katolickiego w Polsce od 1978 roku prowadzi systematyczne badania udziału Polaków w praktykach religijnych, a zwłaszcza uczestnictwa w Mszy św. Są to badania prowadzone na szeroką skalę, które dostarczają unikalnego materiału, z którego wynika, że w ciągu ostatniego dwudziestolecia, mimo ogromnych przemian kulturowych, ustrojowych i gospodarczych, poziom niedzielnych praktyk utrzymał się na prawie niezmienionym poziomie (spadek sięga zaledwie 4 proc.).
W 1980 roku 51 proc. Polaków brało udział w niedzielnej Mszy św., a w 1999 procent ten wynosił 49,9. W ciągu tego okresu były też ?wzloty i upadki?. Po wprowadzeniu stanu wojennego regularnie do Kościoła chodziło 57 proc. Polaków, ale już w 1985 roku procent ten spadł do 49,9.
Na udział w Mszach św. miały również wpływ pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. I tak, gdy w czasie pielgrzymki w 1987 roku, do kościoła uczęszczało regularnie 53,3 proc. wiernych, to wkrótce ich liczba spadła do 43,1 proc.
W 1993 roku nastąpił prawdziwy kryzys praktyk religijnych, które deklarowało tylko 43,1 proc. Była to najniższa w ciągu dwudziestolecia liczba osób praktykujących.  Od tego momentu poziom praktyk powoli wzrasta. I tak w 1994 roku wynosi 45,6 proc., w 1995 ? 46,8, w 1996 ? 46,6, 1997 ? 46,6, w 1998 ? 47,5, ale w 1999 roku nastąpił nieznaczny spadek do 46,9 proc.
Halina Nehring
Wyświetlony 8890 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.