piątek, 19 luty 2010 14:25

Komunizm rozwiązano za porozumieniem stron

Napisane przez

 

Fraternizacja okrągłostołowa
 
Pogrobowcy ?natolińczyków? i ?puławian? świętują ? jak zwykle na koszt obywateli ? na salonach sejmowych swe kombatanctwo grubokreskowe. Chwalą się, że ?potrafili porozumieć się w celu wspólnej naprawy państwa?. Widać PRL popsuła się. Trzeba było przekształcić ją w Polską Rzeczpospolitą Grubokreskową. Zorganizowana przez SLD akademia ku czci pokazała, że ? jak to już nieraz bywało ? potrafią dialogować, porozumiewać się, a nawet pójść na kompromis.
 
Grubokreskowi bohaterowie tak zapamiętali się w rocznicowym świętowaniu, że nie zauważyli ponad 3 tys. protestujących hutników ze Stalowej Woli, którym grozi bezrobocie. Jak na byłych KOR-owców to nieładnie, tym bardziej, że już przedtem ujawniali swe ambicje do przewodzenia narodowo-katolickiemu ruchowi społecznemu ?Solidarność?. Na I zjeździe związkowców nie udało się, ale po okrągłym stole ? i owszem. Prawicowe organizacje społeczne skutecznie odsunięto od wpływu na politykę.
 
Rozpoczęty w Pałacu Namiestnikowskim demontaż PRL-u pod sowieckim nadzorem nigdy nie skończył się, ale właśnie dlatego skorzystała na tym stara i nowa nomenklatura. Straciła ?Solidarność?, bo na nią spadła odpowiedzialność za grubokreskowe przemiany. Nie ustanowiono Prokuratorii Generalnej, nie przeprowadzono powszechnego uwłaszczenia ? co umożliwiło złodziejską prywatyzację. Nie było lustracji i dekomunizacji, co spetryfikowało mafijne układy polityki, biznesu i władzy. Powstał quasi-kapitalizm nomenklaturowo-oligarchiczny. Straciło społeczeństwo ? pozbawione własności, poddane wyzyskowi i pauperyzacji. Jednak bohaterowie okrągłostołowi mają co świętować. Dawniej okupowali kraj i społeczeństwo z moskiewskiego nadania. Teraz - uwłaszczywszy się ? wybili się na niepodległość.
 
A na drzewach, zamiast liści, będą wisieć komuniści
 
Spontaniczny ruch oporu społecznego i przełomu narodowego ? jak również będący jego logo związek zawodowy ? zostały spacyfikowane i zdeprecjonowane w stanie wojennym. Powszechne oczekiwania i żądanie rozliczenia sprawców nieludzkiego systemu ? przerodziło się we frustrację i obojętność. Nie bez przyczyny. Sądy nagminnie uniewinniają stalinowskich i późniejszych oprawców, bezpieczniaki zaś zawsze potwierdzą bezszkodowość swoich agentów. Niemniej W. Frasyniuk utrzymuje, że uczyliśmy się społeczeństwa obywatelskiego, a podziemie, więzienie nauczyło nas pokory.
 
Postulowany przez związkowców samorząd pracowniczy (i w konsekwencji kontrola redystrybucji dochodu narodowego) nigdy nie ziścił się. Pracownicy nie stali się udziałowcami przemian, lecz płatnikami neoliberalnych eksperymentów gospodarczych. Nie uzyskali podmiotowości. Pozostali uprzedmiotowioną masą spadkową zbankrutowanego systemu.

(...)

Wyświetlony 4488 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.