piątek, 19 luty 2010 14:29

Skarb, który możemy roztrwonić

Napisane przez
Rozmowa z prof. dr. hab. Andrzejem Kisielewiczem.

 

Jaka jest pozycja polskich informatyków, w porównaniu ze specjalistami tej dziedziny z przodujących krajów świata?
Jesteśmy w najściślejszej światowej czołówce. Trudno chyba wskazać obszar, w którym Polska byłaby równie mocna.
 
A co jest podstawą do tak optymistycznych wniosków?
Myślę, że są trzy kryteria, które pozycję tę wyznaczają. Pierwsze to coroczne Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym, organizowane w USA przez ACM (Association for Computing Machinery). W zawodach tych uczestniczą m.in. zespoły z najlepszych uniwersytetów amerykańskich, zachodnioeuropejskich, japońskich. I w tym elitarnym towarzystwie Polacy odnoszą spektakularne sukcesy. Te Mistrzostwa są zarazem polem rywalizacji uniwersytetów. Dobre miejsce jest tu sprawą ogromnie prestiżową, stąd w celu osiągnięcia jak najlepszej lokaty uczelnie, takie jak np. MIT (Massachusetts Institute of Technology), poświęcają temu wiele uwagi i przeznaczają duże środki. A jednak polskie uniwersytety, dysponujące nieporównanie skromniejszymi warunkami materialnymi, potrafią uplasować się wyżej od najsławniejszych uniwersytetów amerykańskich.
 
Które z naszych uniwersytetów potrafią być lepsze od MIT?
Warszawski, Jagielloński i Wrocławski. Drugim, nazwijmy to, ?miernikiem? są Międzynarodowe Olimpiady Informatyczne. Zawodnicy, uczniowie szkół średnich, rywalizują na nich indywidualnie i znów ? już wielokrotnie pierwsze miejsce na świecie w tych zawodach zajmował Polak. Trzeci, powszechnie uznawany za najbardziej adekwatny, wyznacznik to Top Coder ? działająca w USA instytucja prowadząca stały ranking najlepszych programistów świata. Oczywiście, chodzi o programowanie najbardziej zaawansowane, wiążące się z koniecznością sprawnego posługiwania się wyższą matematyką. Wśród liderów tej klasyfikacji są Rosjanie, Polacy i Chińczycy. Dopiero za nimi ludzie z USA, Kanady, Ukrainy, Japonii. Zwraca też uwagę to, że mimo iż startują zawodnicy z całego świata ? od kilkunastu lat najlepsze pozycje zajmują ciągle programiści z tych siedmiu krajów. Jest to chyba jedyna dziedzina, w której Polska znajduje się w towarzystwie takich potęg światowych i na dodatek zajmuje w tym towarzystwie miejsce czołowe. Top Coder ustala też ranking uniwersytetów, wskazując najlepsze pod względem jakości kształconych informatyków. Od kilku lat na pierwszej pozycji niezmiennie utrzymuje się Uniwersytet Warszawski. Aktualnie miejsca jedenaste i dwunaste zajmują Uniwersytety Jagielloński i Wrocławski. Tuż za nimi plasują się amerykańskie uniwersytety Stanford i MIT.
 
Czy ja dobrze rozumiem? W dziedzinie tak nowatorskiej i strategicznej Uniwersytet Warszawski jest klasyfikowany przez Amerykanów na pierwszym miejscu w świecie, a dwa inne nasze uniwersytety w najściślejszej światowej czołówce?
Zgadza się.
 
Jesteśmy światową potęgą w edukacji informatyczno-matematycznej?
Obecnie zdecydowanie tak.
 
Czemu to należy zawdzięczać?
Myślę, że jest kilka czynników, które się na to składają. Jako pierwszy wymienić by chyba należało lwowsko-warszawską szkołę matematyczno-logiczną. Była prawdziwym fenomenem, wniosła ogromny wkład, do dzisiaj ogromnie doceniany przez najwybitniejszych naukowców. Polska była światową potęgą w tej dziedzinie. Ostatni wielki logik, Quine, chciał się nauczyć języka polskiego, by móc w oryginale studiować prace Leśniewskiego, Łukasiewicza, Tarskiego i wielu innych znakomitych logików, jakich mieliśmy przed wojną. Informatyka wyrosła z logiki. Te ośrodki, w których była silna logika, zaczęły być pionierskimi ośrodkami w informatyce. Polacy zdążyli jeszcze złamać dla świata szyfr Enigmy. Niestety ? zaraz potem dostaliśmy w prezencie od Sowietów komunizm i skończyła się ?zabawa? z logiką i informatyką. Wiadomo, że w latach PRL na różnych politechnikach powstawały wynalazki, konstruowano nowatorskie komputery. Wszystkie te osiągnięcia były jednak utrącane, nie wychodziły ze stadium eksperymentów, prototypów. Ta często bardzo obiecująca myśl nie mogła znaleźć zastosowań w komunistycznych realiach. Na uczelniach przetrwała jednak tradycja szkoły lwowsko-warszawskiej, przetrwało solidne kształcenie w tej dziedzinie. Zdołaliśmy przynajmniej wykształcić znakomitych nauczycieli, entuzjastów matematyki i logiki, którzy potrafili szybko opanować nowinki z zakresu informatyki. Ich pracy zawdzięczamy znakomitych uczniów, trafiających przede wszystkim do tych trzech uniwersytetów. Bez tak dobrego przygotowania, jakim dysponują liczni absolwenci liceów, laureaci olimpiad matematycznych czy informatycznych ? uczelnie dużo by nie zdziałały.
 
Zaniepokoiło mnie podkreślenie pana profesora, że OBECNIE jesteśmy potęgą edukacji informatyczno-matematycznej. Czy coś tej naszej pozycji zagraża?
Obawiam się, że znajdujemy się w momencie krytycznym i jeśli o utrzymanie dobrego kształcenia nie zadbamy ? ten intelektualny kapitał możemy bezpowrotnie utracić. Edukacji informatyczno-matematycznej zadano już dotkliwe ciosy, redukując programy nauczania, a przede wszystkim wycofując matematykę z obowiązkowych przedmiotów egzaminu maturalnego. Skutki odczuliśmy na uczelniach bardzo szybko, gdyż w ślad za tymi posunięciami pojawiły się roczniki studentów znacznie gorzej przygotowanych. Wcześniej każdy kolejny rok wypełniała duża, silna grupa. Zmiany na etapie szkolnictwa średniego sprawiły, że zamiast niej mamy przewagę studentów słabych. Na szczęście na każdym roku jest elita bardzo dobrych matematycznych umysłów, ale obawiam się, że już w najbliższych latach może ona zanikać. Od samych studentów wiem, że ci najlepsi są wychowankami znakomitych nauczycieli licealnych, ogromnie oddanych swojej pracy, z wielkim poświęceniem pielęgnujących zdolności swoich uczniów. Są podstawy do obaw, że takich właśnie nauczycieli matematyki wkrótce zacznie nam brakować.
 
(?)
Wyświetlony 4589 razy
Więcej w tej kategorii: « V Marsz na Warszawę Czarnowidztwo? »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.