sobota, 20 luty 2010 18:52

Kronika nie-kulturalna

Napisane przez

Elektroniczni analfabeci

Nie bacząc na realizację programu nauczania, w zamierzchłym PRL-u skrupulatnie celebrowano listopadowe dni filmu radzieckiego.
Nauczyciele zapędzali dziatwę do kin na obrazkową politgramotę. Tradycję podjął Polski Instytut Sztuki Filmowej, przy aprobacie resortów kultury i edukacji. Za 3,2 mln zł przygotowano pakiet płyt DVD, zawierający ponad 50 filmów (fabuła, dokument, animacja), realizowanych w warunkach już to PRL-owskiej cenzury, już to politycznej poprawności. Trafi do 15 tys. szkół w kraju i za granicą. Nie trzeba będzie chodzić do kina. Filmy zastąpią lekcję historii i języka polskiego. Wyedukowane w ten sposób dzieciaki nie będą wiedziały, skąd przychodzą, ale też nie ma potrzeby, by miały świadomość swej tożsamości narodowo-kulturowej, skoro wchodzą do soc-chozu brukselskiego.
 
Ogłupiana młodzież chętnie przystanie na elektroniczne wagary indoktrynacyjne, tym bardziej że ministerka edukacji ruguje klasykę z obowiązkowych lektur szkolnych. W istocie ? po co Słowacki, Sienkiewicz, Żeromski, Herbert, po co w ogóle humanistyczne wykształcenie, gdy gospodarka brukselska potrzebuje mobilnej siły roboczej.
 
Znając krajową, post-PRL-owską profesurę, z jej zaciekłością lewicowo-liberalną i antylustracyjną, można być pewnym, że starannie dobrała filmy dla szkół, zaopatrując ją w stosowne komentarze. Wspomagają ją aktorzy kabaretowi oraz niezastąpiony propagandzista T. Lis. Ostatecznie to przedsięwzięcie ideologiczno-biznesowe tak spodobało się jego inicjatorom i beneficjentom, że PISF zamierza tworzyć dalsze zestawy filmów szkolnych.
 
Media komercyjno-politruczne
 
Sensacyjne newsy, plotki, pomówienia zastępują rzetelne informacje w komercyjnych mediach elektronicznych. Co tam ustawowe zapisy ? m.in. dostarczanie informacji, upowszechnianie dóbr kultury ? gdy trzeba robić kasę. Niemniej oryginalnym wyróżnikiem krajowego biznesu medialnego pozostają jego aspiracje ideologizujące i propagandowe. Ten fenomen satysfakcjonuje zapewne ojców założycieli grubokreskowego ładu medialnego, którzy ? rozdawszy koncesję aparatczykom i agentom ? zapewnili im dominację na rynku medialnym.
 
(?)
Wyświetlony 4994 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.