Wydrukuj tę stronę
sobota, 20 luty 2010 18:53

Sukces polskiej geotermii

Napisał
Złe wiadomości rozchodzą się z błyskawiczną szybkością, stwarzając wrażenie, że nic nam się nie udaje, że jest źle, a być może, będzie jeszcze gorzej. Wbrew przysłowiu, że sukces ma wielu ojców, a porażka jest sierotą, w mediach jest jakby odwrotnie. Klęska bywa dla nich sukcesem. Ostatnim przykładem rozpowszechniania tego rodzaju informacji jest sprawa mniej lub bardziej udanej inwestycji geotermalnej w Toruniu. Komentarzy na ten temat nie brak, gdzie tylko spojrzeć: w TVP, w prasie, radiu i na stronach internetowych. Tymczasem o sukcesie polskiej geotermii w Cieplicach Śląskich jest głuche milczenie, mimo że w tej materii jest on uważany za największe powojenne osiągnięcie w Polsce. 

 

Granitowy blok Karkonoszy
 
Przebił się on na powierzchnię ziemi około 350 milionów lat temu w okresie karbońskim. W tym czasie w Górnośląskim i Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym powstawały pokłady węgla kamiennego. Od tego czasu blok ten, o powierzchni ok. 400 km2, dominuje nad otoczeniem. Jednakże podczas wypiętrzenia i szybkiego stygnięcia granitowej magmy uległ wielu spękaniom, uskokom i przesunięciom. Spowodowało to podzielenie go na dwie morfologicznie zasadniczo różniące się części. Na południu pozostał twardszy i bardziej odporny widoczny dziś grzbiet, z najwyższym jego wzniesieniem Śnieżką (1602 m n.p.m.). Północna jego część, jako intensywnie spękana, uległa daleko idącej erozji, tworząc Kotlinę Jeleniogórską, która zalega około 1000 m niżej. Opisana tu w skrócie historia spowodowała, że w górnych partiach Karkonoszy, gdzie jest najwięcej opadów, a podczas chłodnych lat śnieg w Śnieżnych Kotłach leży przez okrągły rok, woda szczelinami i spękaniami przenika w głąb skał granitowych, gdzie ogrzewa się i wypływa w naturalnych źródłach mineralnych i termalnych, ujętych w Uzdrowisku Jelenia Góra ? Cieplice. Lecznicze właściwości tych źródeł znane są od setek już lat, a ich współczesna sława rozpoczęła się od kiedy leczyła się tu ukochana żona Jana III Sobieskiego ? Marysieńka.
 
Śląski balneolog
 
W latach siedemdziesiątych minionego wieku znany polski balneolog i hydrogeolog dr Józef Fistek z Wrocławia postanowił wykorzystać opisane wyżej ukształtowanie terenu i jego geologii, proponując odwiercenie dwóch głębokich otworów studziennych w cieplickim parku zdrojowym. Autor tego projektu uzasadniał, że właśnie w dolinie, gdzie jest najwięcej szczelin i spękań ? gdyż z tego właśnie powodu ona powstała ? najłatwiej będzie trafić na krążące w granicie wody termalne. Wielu sceptyków nie wierzyło w sukces takiego przedsięwzięcia, wszak z głębokością na skutek ciśnienia skał szczeliny winny być zaciskane. Wykonane tu w latach 1969-1972 dwa otwory wiertnicze do głębokości 661 m i 750 m dały nadspodziewane wyniki. Podczas wiercenia pierwszego z nich doszło do gwałtownego wypływu wody artezyjskiej z końcowej głębokości otworu. Gorąca woda wytrysnęła na kilkanaście metrów ponad powierzchnię terenu i poparzyła pracującą przy wiertnicy załogę. Przeprowadzone badania wykazały stałą temperaturę tej wody w granicach ok. 61,5° C i możliwość jej ujęcia w ilości ok. 16 m3/godz. Stanowiło to wielokrotne powiększenie dotychczasowych zasobów wód leczniczych tego uzdrowiska. Mimo upływu czasu w Cieplicach nie zapomniano o tych niezwykłych odkryciach. Stale przymierzano się do nowych możliwości, choć pod względem ekonomicznym nie zawsze było to możliwe.
 
(?)
Wyświetlony 5363 razy
Adam Maksymowicz

Najnowsze od Adam Maksymowicz

Artykuły powiązane

Zaloguj się, by skomentować

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.