wtorek, 23 luty 2010 12:16

Santo subito?

Napisane przez

Histeria ? to słowo bodaj najlepiej charakteryzuje wszystko, co dzieje się na świecie (a głównie w mediach) wokół nowego prezydenta Ameryki. Najwyraźniej Barrack Obama trafił jakoś w na ogół niezaspokajaną potrzebę świętości dzisiejszych, zdesakralizowanych czasów (nie tylko w Ameryce). Stał się jej namiastką. Albo inaczej: Obama odpowiada na potrzebę istnienia autorytetu, silnego przywódcy, który w dobie chaosu wie, gdzie powieść swój lud i jakie cele przed nim postawić.

 
Przypisywane są mu zgoła cudowne przymioty ? a byłoby najgorzej, gdyby sam w nie uwierzył. Oczekiwania wobec prezydenta Obamy są tak wielkie, że niemożliwe jest ich spełnienie. Zawód i rozczarowanie przyjdą na pewno, choć równie pewna jest wiara w niego bardzo wielu jego bezkrytycznych wyznawców. Generalnie przed nowym prezydentem wyjątkowe możliwości, bo i bezprecedensowy bagaż zaufania. Jak zdoła go wykorzystać?
 
Wyświetlony 5713 razy

Więcej w tej kategorii: « Od Redakcji Żądło 1989 »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.