czwartek, 25 luty 2010 11:37

Nieuchronne starcie

Napisane przez
Ludzie zatroskani losem Europy wskazują kilka pól, na których rozstrzygnie się wielka batalia o jej przyszłość. Przede wszystkim wzmiankuje się tutaj demografię. Stary Kontynent, jak wiadomo, wymiera, ponieważ przyrost naturalny u rdzennych Europejczyków jest ujemny. Drugą kwestią, która może doprowadzić do upadku naszego kontynentu jest negacja fundamentów, na których został wzniesiony jego gmach. Wbrew żądaniom i propagandzie lewackich pederastów, Europy nie ukonstytuowały prawa człowieka, tolerancja czy nierealna, a w konsekwencji dosłownie mordercza równość, lecz chrześcijańska wiara, grecka filozofia i rzymskie prawo.
 
Dzisiejsi ?kierownicy? europejscy świadomie starają się niszczyć wielkie dziedzictwo, jakie wciąż jeszcze nosi w sobie Europa, narzucając własną interpretację dziejów. Mając takie możliwości, poczęli zabawiać się w inżynierów społecznych, decydujących o wszystkich aspektach życia społecznego. Pod wpływem jurysdykcji tych oświeceniowych wrogów Kościoła i prawdziwej Europy, znanej w Wiekach Średnich jako Christianitas, znajdują się w tym momencie wszystkie kwestie dotyczące ludzi mieszkających od Lizbony po Helsinki. Jak wykazały niedawne badania, grupą, która jest najbardziej prześladowana na świecie, są chrześcijanie: co roku ginie ich około 200 tysięcy, tylko dlatego, że nie wypierają się miłości do Boga w Trójcy Świętej Jedynego.
 
Jakie to musi być szokujące dla uczniów wszelkiej maści tolerastów, którym wydaje się, że zagładzie mogą (rzecz jasna, hipotetycznie) zostać poddani tylko homoseksualiści. ?Nasi? pogrobowcy Lenina nie zaprzątają sobie głowy faktami, tylko ideologią, która czyni ich działania zabójczymi.
 
Przyglądając się dzisiejszej Europie w sposób analityczny, pozbawiony chęci budowy światowego raju, czyli globalnego rządu, rejestrującego każdy ludzki krok, należy stwierdzić, że stoimy u progu nieuniknionego konfliktu.
 
Obrońcy Europy, zwani dziś ?eurosceptykami?, mają naprzeciw siebie przygniatająco większą liczebnie armię wyznawców postępu, sprzymierzonych w sojuszu antykatolickim z mahometanami, którzy szturmem podbijąją pokojowo całą Europę. W najbardziej drastycznych przypadkach wystarczy podłożyć kilka bomb i nowocześni ludzie, o mentalności strusi, wybierają komunistyczny rząd, realizujący linię programową wrogów Europy ? jak to zdarzyło się w Hiszpanii. W przeciwieństwie do białych mieszkańców naszego kontynentu, którzy średnio mają jedno dziecko, gdyż prawdopodobnie uśmiercili (w unio-nowomowie ?abortowali?) kilkoro swoich potomków, muzułmanie cieszą się zazwyczaj pięcioosobową gromadką dzieci. Wniosek z tego jest prosty i oczywisty, w takim tempie już całkiem niedługo to oni będą stanowić większość Europejczyków. Już dziś w zastraszającym tempie przybywa meczetów w wielu miastach Europy. Krzewiciele tolerancji i otwartości, którzy z jednej strony zabraniają katolikowi awansować w hierarchii urzędniczej Unii Brukselskiej, są oczywiście zachwyceni falą islamskich imigrantów. Wielka Brytania maszeruje na czele tego pochodu, zezwalając na istnienie ? równoległych do państwowych ? muzułmańskich sądów. Niszczona w perfidnie zamierzony sposób wiara chrześcijańska w porównaniu z fanatycznymi zwolennikami dżihadu, czyli świętej wojny przeciw innowiercom, będzie wystawiona w przyszłości na wielkie próby.
 
W efekcie opisanego powyżej procesu, w wyniku którego ludność muzułmańska stanie się większością w wielu państwach Europy, ukaże się nam prawdziwe oblicze demokracji. Demokracji, będącej niczym innym jak tyranią większości przeciw reszcie społeczeństwa. Kwestią czasu przy takim rozwoju wydarzeń jest powołanie rządów tworzonych przez muzułmańskie partie, które w demokratycznych wyborach powszechnych uzyskają większość głosów. Europa za pomocą swojego dzisiejszego sztandaru z napisem DEMOKRACJA odda kontrolę nad sobą barbarzyńskim hordom, które nie będą potrzebowały do jej opanowania armii, a jedynie kartek wyborczych. Jakie działania wobec chrześcijan może podjąć rząd złożony z bojowników, gotowych oddać życie za Allacha?
 
(?)
Wyświetlony 1897 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.