Nr 5/41 maj 2005

Nr 5/41 maj 2005

 

W numerze:


poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:17

Salon przydrożny

Napisane przez
Tytuł zawiera sprzeczność intelektualną i etyczną. Pojęcie "salon" kojarzone jest z elegancją, wyrafinowaniem, mądrością. Salony przeto nie bywają przydrożne, lecz znajdują się w centrum życia społecznego. Przydrożna może być karczma. Duch języka polskiego- nie będziemy tu wchodzić w rozważania, dlaczego tak się stało - traktuje karczmę jako coś gminnego, prostackiego, urągającego rozumowi i wytworności. A jednak ten salon jest salonem przydrożnym (nawiązanie do Pieska przydrożnego – książki Czesława Miłosza, bo i o nim tu jest sporo). Inaczej: jest to salon karczemny.
poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:04

Wolność

Napisane przez
Prezentowany artykuł został wyróżniony trzecią nagrodą w organizowanym przez Instytut Misesa Konkursie na esej pt. "Wolność, sprzymierzeniec czy hamulec rozwoju?".W kolejnych numerach ukażą się prace nagrodzone drugą oraz pierwszą nagrodą.
poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:58

Główne tezy amerykańskiej myśli neokonserwatywnej

Napisane przez
Na początku spróbujmy zdefiniować, czym jest neokonserwatyzm, tak często przywoływany współcześnie w prasie i telewizji, jednak niezrozumiały i trudny do jednoznacznego określenia dla przeciętnego czytelnika i widza.
poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:57

Rozsądku - wróciłeś!

Napisane przez
19 kwietnia 2005 roku przejdzie do historii III RP. Nie chodzi tylko o wybór nowego biskupa Rzymu. Otóż, tego pamiętnego dnia do Polski wróciła normalność (przynajmniej w części). Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, właściciele kamienic znów decydują o wysokości czynszów. Koniec z urzędniczym widzimisię! Trybunał Konstytucyjny uznał, że ograniczenia czynszów lokali narzucone ich właścicielom są "niezgodne z konstytucją". "Sprawiedliwości stało się zadość" radośnie obwieścił jeden ze skarżących przepis.
poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:56

Kuba Rozpruwacz albo u źródeł angielskiego socjalizmu

Napisał
31 sierpnia 1888 roku policjant John Neil patrolujący późną nocą dzielnicę Whitechapel na londyńskim East Endzie – dzielnicę, gdzie rozgrywają się niektóre powieści Karola Dickensa – znalazł leżące w uliczce Buck Row okaleczone ciało prostytutki Mary Ann Nichols, zwanej "Polly". 8 września zamordowana została kolejna prostytutka Annie Chapman, czyli "Czarna Anka". Taki sam los spotkał w nocy z 29 na 30 września Elisabeth Stride, czyli "Długą Elę" i Catherine Eddowes. 9 listopada zamordowana została Mary Kelly, zwana "Ginger".
Wielka Brytania Dzięki polityce laissez-faire szybki rozwój przeżywała w XIX wieku Wielka Brytania: wzrost gospodarczy był szybki. Zdecydowanie wzrósł standard życia przeciętnego obywatela. (...) Liczba ludności rosła wraz ze wzrostem standardu życia. Wielka Brytania zaś rosła w siłę i znaczenie w otaczającym ją świecie. Wszystko to działo się przy zmniejszających się wydatkach rządowych liczonych udziałem w dochodzie narodowym: od blisko jednej czwartej dochodu narodowego na początku wieku dziewiętnastego do około jednej dziesiątej w jubileuszowym roku królowej Wiktorii, 1897, kiedy Wielka Brytania znalazła się u szczytu swej potęgi i chwały1. Do eksplozji gospodarczej doprowadziła polityka silnego pieniądza, niskich podatków, wolnego handlu oraz minimalnego poziomu wydatków [wydatki publiczne brutto Wielkiej Brytanii, jako procent PKB, spadły z 27,1% w 1811 roku do 7,3% w 1891 roku2] i regulacji rządowych przyniosła bogactwo i wzrost poziomu życia3. Na przykład, od 1832 roku w Anglii bez…
poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:54

Gnoza polityczna i sztuczne raje

Napisał
Podobno Stalin zapytał kiedyś "Ile dywizji ma papież?", a kiedy usłyszał, że nie ma żadnej, żachnął się i doszedł do wniosku, że papieżem nie warto się przejmować. Wypowiedź ta świadczy nie tylko o tym, że sowiecki despota nie docenił roli Watykanu w kształtowaniu polityki światowej, ale że w ogóle opacznie pojmował funkcję religii. Potraktował ją jako wersję marksistowsko-leninowskiej ideologii, jej przywódców uznał zaś za podobnych do szefów "kompartii", dla których jedynym przekonującym argumentem jest siła.
poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:53

Krótko

Napisane przez
Czołowi filmowcy polscy wystąpili pod adresem ustawodawców z bezczelnym żądaniem wprowadzenia specjalnego podatku dla finansowania ich dzieł. Oburza nie tylko sam fakt, ale i ultymatywny ton ich apeli. Filmowcy zapewniają, że gdy sypniemy im groszem, stworzą dzieła wybitne. Bez tego na ich wenę liczyć nie możemy.
poniedziałek, 30 sierpień 2010 09:53

Wokół bezcennego spadku

Napisał
Ledwo tylko pochowano Jana Pawła II, zaraz rozpoczęły się przepychanki o spadek, jak to bywa w przypadku licznych spadkobierców. Ponieważ Jan Paweł II w swoim testamencie wyraźnie napisał, że nie pozostawia własności, którą należałoby rozdysponować, rzeczy osobiste zaś polecił abp. Dziwiszowi porozdawać wedle uznania, to jest oczywiste, że przepychanki o spadek dotyczą wartości niematerialnych, a konkretnie – monopolu na interpretowanie "wskazań" zmarłego Papieża. Ten monopol jest towarem bardzo delikatnym; on się nie da ani pomacać, ani zważyć, ani zapakować, ale mimo to jest bardzo cenny.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.