Nr 11/47 listopad 2005

Nr 11/47 listopad 2005

 

W numerze:


niedziela, 29 sierpień 2010 05:57

Od redakcji

Napisane przez
Od Kaczorowskiego do Kaczyńskiego... Mamy nowego Prezydenta. Witamy go z nadzieją i sympatią. Wydaje się ? po raz pierwszy od upadku komunizmu ? osobą godną zajmowania tego stanowiska. Wbrew całej wrzawie w mediach, straszących nas plagami i niebywałą katastrofą (bo nie wybraliśmy jego konkurenta), liczymy, że dokończy to, co zaczęto w 1989 r. i wkrótce poniechano. Że wreszcie nasza Rzeczpospolita stanie się państwem prawa, a władza przestanie być miejscem dorabiania się fortun egoistycznie nastawionych "elit". Że wieloletnia kariera w PZPR przestanie być poczytywana za rekomendację fachowości i uczciwości polityka, a staż w Służbie Bezpieczeństwa za zasługę godną nagrody. Wiążemy z nowym Prezydentem nadzieje, które symbolizuje nasze święto 11 Listopada. Chcemy być dumni z Polski i jej rzeczywistych osiągnięć, z poziomu życia Polaków i sprawności ich instytucji. Chcemy, by liberalizm znaczył rzeczywistą wolność, możliwość rzetelnego budowania bogactwa, nie zaś obyczajowe dziczenie…
niedziela, 29 sierpień 2010 05:56

Wiadomości nieparlamentarne

Napisane przez
W kościele Świętego Beneta w Beccles w hrabstwie Suffolk (Anglia) przepaliły się cztery żarówki. Proboszcz, również tym razem zadzwonił i poprosił elektryka o wymianę. Jego zdziwienie wzbudził fakt, że tym razem przybyło kilka osób, które zamiast drabiny przyniosły i zmontowały rusztowanie. Jeszcze większym zaskoczeniem był rachunek na 1300 funtów (ponad 7 tys. złotych). Okazało się, że zaczęły obowiązywać nowe unijne przepisy dotyczące prac na wysokościach. Znajdujący się 13 metrów nad ziemią sufit kościoła jest, wedle nowych norm unijnych, zbyt wysoko, by do robienia czegokolwiek używać zwykłej drabiny. Wedle przepisów unijnych wymianie żarówki muszą asystować trzy osoby.
niedziela, 29 sierpień 2010 05:54

Byt deformuje świadomość

Napisane przez
W minionej epoce, za PRL-u, rządzący wówczas marksiści z maniakalnym uporem twierdzili, że byt kształtuje świadomość. Ten dogmat ideologiczny dzielił los pozostałych iluzji - nikt nie traktował go poważnie, co najwyżej stanowił przedmiot drwin. W III RP ideologia komunistyczna odeszła do lamusa, gdyż nawet zagorzali jej wyznawcy z zapałem neofitów wyznają ideologię liberalną.
niedziela, 29 sierpień 2010 05:53

Scripta volant?

Napisane przez
Za niepamiętnych czasów I Rzeczypospolitej przodkowie nasi rozumieli, że dla prawidłowej budowy państwa najważniejsza jest jakość stanowionych praw, regulujących życie państwowe i społeczne. Dlatego tu, nad Wisłą, powstały kodyfikacje prawne, do których przez stulecia dochodzić musiały inne narody, to tutaj, na trzy wieki przed Monteskiuszem, wprowadzono monteskiuszowski podział władz, to tu Kodeks Napoleoński wymyślono na trzy wieki przed Napoleonem, to tu po raz pierwszy w świecie wprowadzono wolną elekcję i powszechne wybory prezydenckie (choć tamtego prezydenta nazywano królem). Ci dawni Polacy, polscy prawodawcy i legislatorzy, nie bali się na polskim tronie ani Niemca, ani Francuza, ani Węgra, ani Szweda, ponieważ rozumieli, i w to wierzyli, że najważniejsze są prawa, a złożona przysięga stanowi gwarancję ich respektowania i nienaruszalności.
niedziela, 29 sierpień 2010 05:51

Niska frekwencja wyborcza

Napisane przez
W bardzo wielu komentarzach powyborczych pojawia się psioczenie na naród z powodu bezprecedensowo niskiej, bo tylko 40%, frekwencji. Znowu dowiadujemy się, że polskie społeczeństwo jest rzekomo niedojrzałe. Według komentatorów Polacy nie zasługują na dobry rząd, skoro aż 18 milionów wyborców nie chciało skorzystać z prawa oddania głosu.
niedziela, 29 sierpień 2010 05:50

Judym na wizji

Napisane przez
Kampania przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi ostatecznie pozbawiła nas jakichkolwiek złudzeń co do "misyjności" telewizji publicznej. Odartą z charytatywnego nimbu należałoby teraz całkowicie sprywatyzować, nawet jeśli oznaczałoby to prywatyzację w niebyt (nie używając dosadniejszego określenia).
niedziela, 29 sierpień 2010 05:49

Straszni uczniowie

Napisane przez
Ukryta kamera rejestruje scenę w klasie, jak uczniowie znęcają się nad nauczycielem, media nadają sprawie rozgłos, mówi się o powszechnym zdziczeniu obyczajów, o przemocy i brutalności jako o znaku naszych czasów, że mordują już nawet dzieci, że natura ludzka się degraduje.
niedziela, 29 sierpień 2010 05:48

Ojcowie niepodległości

Napisane przez
Stare i szeroko znane jest powiedzenie, że sukces ma wielu ojców, a jedynie klęska jest sierotą. Przy okazji przypadającej w tym roku 87. rocznicy odzyskania przez Polskę wolności po I wojnie światowej, warto przyjrzeć się sylwetkom ludzi, którzy najbardziej przyczynili się do tego wielkiego zwycięstwa, rzeczy wcale przecież w naszej historii nieczęstej... Już w okresie międzywojennym politycy i partie spierali się zażarcie, kto położył największe w tej mierze zasługi. Wymieniano z jednej strony Ignacego Paderewskiego i Romana Dmowskiego (prawica), z drugiej Józefa Piłsudskiego (centrolewica). Ruch ludowy miał swego własnego idola – Wincentego Witosa, socjaliści eksponowali natomiast rolę Ignacego Daszyńskiego, pierwszego premiera niepodległej Polski. Na Śląsku z kolei akcentowano zasługi Wojciecha Korfantego.
Zawsze w okolicach 11 listopada powracają dyskusje na temat II Rzeczpospolitej, jej twórców, działalności Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego, czynu zbrojnego Polaków w okresie I wojny światowej, powstań śląskich i wojny z bolszewikami, itd. Ostatnio historycy, politycy i publicyści coraz częściej wskazują na różnice w kształtowaniu się państwowości polskiej w latach "międzywojnia" a latami po 1989 r. Jednak nawet przy dość pobieżnym porównaniu obu okresów nasuwa się pytanie: "co zrobiliśmy z otrzymaną wolnością?"

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.