Nr 1/61 ? styczeń 2007

Nr 1/61 ? styczeń 2007

 

W numerze:


poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:28

Konserwatorzy kulawego porządku

Napisane przez
Według firmy doradczej Ernst & Young, Polska od lat jest najbardziej skorumpowanym krajem Europy środkowej, w wyniku czego co roku traci ok. jednej piątej zagranicznych inwestycji.
Poczynając od inwazji hitlerowskiej, przez długie dziesiątki lat narzuconej Polsce znienawidzonej dyktatury komunistycznej, Polonia amerykańska, jej polityczna reprezentacja z Kongresem Polonii Amerykańskiej na czele, poczuwając się do współodpowiedzialności za losy Narodu Polskiego, wzięła na siebie rolę jego rzecznika na wolnej ziemi amerykańskiej. Polonia swą liczebną i organizacyjnie silną pozycję w całej pełni wykorzystywała na wszystkich szczeblach władz państwowych, łącznie z Białym Domem, domagając się nieustannie dotrzymywania solennych, wojennych zobowiązań wobec wiernego alianta, Polski, które gwarantowałyby jej wolny i niepodległy byt.
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:26

Ostatnia książka o Legii Cudzoziemskiej?

Napisane przez
Formacja ta, powołana do życia na mocy zarządzenia króla Francuzów Ludwika Filipa 9 marca 1831 roku, obrosła legendą niczym dziewiętnastowieczna kamienica winoroślami. Gdy myślimy o Legii, przed oczyma pojawia się nam obraz ukształtowany przez przygodowo-awanturnicze powieści i filmy. Jego podstawą jest żołnierz w białym kepi, o nieciekawej przeszłości, najczęściej złodziej lub morderca, ukrywający się w tej formacji przed służbami bezpieczeństwa swojego państwa. Ma zmęczoną życiem twarz, przy czym rysy nieciekawe, świadczące o związkach z półświatkiem, podobnie jak tatuaże na jego ciele. Wędruje z resztą legionistów przez pustynię. A gdy przychodzi do walki, jego dowódca traktuje go niczym mięso armatnie i posyła bez zmrużenia oka na pewną śmierć.
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:25

Remedium na michnikowszczyznę

Napisał
Wiadomo, że nerwy są złym doradcą, ale cóż zrobić, kiedy bywają sytuację nerwowe? Taka nerwowa sytuacja musiała zapanować w kręgach związanych z razwiedką nie tylko polską, ale i niemiecką. W każdym przypadku przyczyna mogła być inna; kręgi związane z razwiedką polską z rosnącym niepokojem oczekiwały skutków ujawnienia Raportu Komisji Weryfikacyjnej, która pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza przebadała prawie 3000 oświadczeń byłych funkcjonariuszy WSI. Warto przypomnieć, że dotyczyły one tajnej współpracy WSI z przedsiębiorcami, nadawcami radiowymi i telewizyjnymi, wydawcami prasowymi, redaktorami naczelnymi i dziennikarzami, a więc powiązań razwiedki z biznesem i mediami. Już ze skąpych przecież przecieków okazało się, że kariera takich tuzów, jak Krzysztof Teodor Toeplitz i Daniel Passent ufundowana jest na konfidencjalnej współpracy z razwiedką, podobnie jak właściciela Polsatu, Zygmunta Solorza. Skoro czubek góry lodowej zapowiada się tak interesująco, to cóż dopiero cała reszta? Razwiedka niemiecka natomiast najwyraźniej zmobilizowała agenturę…
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:24

"Sex-afera" w oczach prowincji

Napisane przez
Proszę mi wierzyć: absolutnie nie jestem ideologicznym zwolennikiem "Samoobrony RP" – partii politycznej stworzonej przez obecnego wicepremiera, p. Andrzeja Leppera. Podobnie nie jestem stronnikiem "Gazety Wyborczej". Nie..., nie będzie to powiastka o sławnej, acz tandetnej aferze, którą na swój użytek nazywam "swastyką w rozporku". Od tego są tabloidy w rodzaju "Faktu" – gazety odmóżdzającej, powracającej do formuły pisma obrazkowego: z pełnymi przeprosinami dla starożytnych Sumerów i Egipcjan. Powiastka będzie innego typu: "Oświeceni w oczach Gumiaków", "Warszawka okularami Prowincji" tudzież "Żydy" kontra "Chamy" . Minireportaż jest efektem moich wczesnogrudniowych, korespondujących z "aferą rozporkową" wędrówek po południowych, graniczących z Czechami peryferiach województwa opolskiego. Trudno w tym wypadku posądzić autora o np. "sławny" nacjonalizm lubo jeszcze modniejszy "antysemityzm", gdyż obracał się w środowisku mieszanym: polskim, niemieckim, morawskim lub śląskim. Takie są realia pogranicza. Cóż, po raz pierwszy zostałem internacjonalistą...
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:23

Prusacy, do pracy!

Napisał
Dobrych parę lat temu część amerykańskich Murzynów wpadła na prosty, jak im się wydawało, pomysł zarobienia pieniędzy. Zażądali oni od rządu Stanów Zjednoczonych odszkodowań za to, że ich przodkowie zostali wywiezieni z Afryki jako niewolnicy. Wielu sprytnych adwokatów już zaczęło się kręcić wokół sprawy, licząc na spore zyski, kiedy jeden z polityków zaproponował nieoczekiwane rozwiązanie. Postawił on sprawę tak: "Wypłacimy wam odszkodowania, a potem zapakujemy was na statki i wywieziemy z powrotem do Afryki. Co wy na to?". No i od tamtej pory do kwestii odszkodowań nikt nie wraca.
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:22

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

Napisane przez
OBYCZAJE I OBRZĘDY      Zgodnie z uchwałą IV Plenum Zarządu Głównego TKKŚ wprowadzamy nowy dział Biuletynu poświęcony problematyce świeckiej, socjalistycznej obyczajowości i obrzędowości.
poniedziałek, 21 czerwiec 2010 16:21

Wiadomości nieparlamentarne

Napisane przez
Niemiecki przedsiębiorca Arnold Klingeis postanowił zbudować z bloków lodu prawosławny kościół na szczycie góry Balea w pobliżu miasta Sibiu w Transylwanii (Rumunia).

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.