Nr 10/70 ? październik 2007

Nr 10/70 ? październik 2007

 

W numerze:


sobota, 01 maj 2010 12:56

Od redakcji

Napisane przez
Czołowi polscy politycy zdecydowali się na rozpisanie nowych wyborów.
sobota, 01 maj 2010 12:55

Dzień Wielkiego Oszustwa

Napisane przez
Jeśli Polacy dzisiaj tak nisko cenią własne przedstawicielstwo, także naszą Izbę, to nie tylko ze względu na jakość pracy, ale także z tego pierwotnego powodu, jakim jest poczucie niepełnego uczestnictwa, często fałszywego, zafałszowanego uczestnictwa obywateli w akcie wyborczym. Polacy od lat mają przekonanie - i to przekonanie narasta - że dzień, w którym wybierają swoich parlamentarzystów, jest tak naprawdę dniem wielkiego oszustwa polskiego wyborcy przez aparaty partyjne.
sobota, 01 maj 2010 12:54

Frekwencja miarą wolności?

Napisane przez
Nadchodzą wybory i jakby mało było związanych z nimi problemów, pojawia się fikcyjny problem spodziewanej niskiej frekwencji, a razem z nim pomysły, jak by tu obywateli zachęcić do głosowania. Socjolodzy, politycy, dziennikarze; wszyscy zastanawiają się, czy tym razem Polska zda "egzamin z demokracji". Powstają nawet kampanie społeczne zachęcające obywateli do głosowania, niektórzy zaś postulują, aby było ono obowiązkowe. Wszystko jedno, na kogo zagłosujecie, ale głosujcie – głoszą śmiało misjonarze demokracji, przejęci tym, że tak wielu obywateli decyduje się nie brać udziału w wyborach, co przecież oznacza rezygnację z wolności.
sobota, 01 maj 2010 12:53

Słudzy dwóch panów

Napisane przez
Były szef MSWiA Janusz Kaczmarek przypomina przebiegłego sługę Trufaldina, bohatera jednej z najbardziej znanych sztuk Carla Goldoniego Sługa dwóch panów. Służąc jednocześnie dwóm panom - bogatemu i chytremu Pantalone oraz szlachetnemu Florindowi – i licząc tym samym na podwójny zysk, Trufaldini myli ich polecenia, a mieszając sprawy wymagające dyskrecji, komplikuje je coraz bardziej. Działa w taki sposób, aby nie dowiedziano się o jego podwójnej roli i nieuczciwości.
Dnia 13 lipca 2007 r. p. Roman Giertych, Minister Edukacji Narodowej, podpisał rozporządzenie, zgodnie z którym, poczynając od dnia 1 września 2007 r., uczniowi uczęszczającemu w szkołach publicznych na dodatkowe zajęcia edukacyjne lub religię albo etykę, do średniej ocen wlicza się także roczne oceny uzyskane z tych zajęć.
Aż do XX wieku wszelkie kultury powstawały na zasadzie autorytetu. Była to albo zasada autorytetu władzy, albo autorytetu sacrum – przy czym zwykle te autorytety zlewały się z sobą na niższych szczeblach społecznej stratyfikacji. Demokracja amerykańska wystąpiła przeciw monarchii brytyjskiej w imieniu"przyrodzonych praw" nadanych człowiekowi przez Boga.
Jesteś zwolennikiem lustracji osób duchownych? Tak, i to z powodów zarówno ideowych, jak i pragmatycznych. Kościół jako wspólnota powinien służyć za wzorzec sprawiedliwości, dążenia do prawdy, skruchy, pokuty, zadośćuczynienia i wybaczenia. Nic dodać, nic ująć. A jeżeli chodzi o pragmatykę, wiadomo przecież, że archiwa IPN i tak ujrzą światło dzienne. Dlatego Kościół, aby pozostać wiarygodnym, powinien wyprzedzić historyków i dziennikarzy. Bo gdy będzie musiał zmierzyć się z oskarżeniami przyparty do muru, będzie już za późno na przekonujące wyjaśnienia.
sobota, 01 maj 2010 12:45

Czekamy na deregulację

Napisał
Związkowcy domagają się, by działalność górnika-związkowca liczyła się do emerytury jak praca pod ziemią. Tymczasem przywileje te, kosztujące państwo kilkaset tysięcy złotych rocznie, nie mają żadnego uzasadnienia. Przecież nie pracują oni pod ziemią, w szczególnie niebezpiecznych warunkach. Skandalem w ogóle jest fakt, że Sejm zajmuje się problemem 200-300 osób. Parlament powinien uchwalać prawa na bardzo ogólnym poziomie, a nie szczegółowe, dotyczące kilkuset osób. To jest kpina z systemu prawnego. W ten sposób przyznaje się przywileje coraz to nowym grupom zawodowym i lobbingowym, nie zważając na coraz wyższe koszty po stronie coraz bardziej ciemiężonych podatników. Tu kilkaset tysięcy, tam parę milionów, gdzie indziej pół miliarda i okazuje się, że wychodzi z tego więcej niż cała dziura budżetowa. Tymczasem, jak wiadomo, im więcej uchwala się ustaw, tym mniej są one trwałe, prowadząc do ciągle zmieniającej się dżungli prawnej, która dezorientuje ludzi i…
sobota, 01 maj 2010 12:44

Roman Giertych i oligarchia

Napisał
PiS, jaki jest, każdy widzi, nawet jeśli na początku pewnym naiwnym mogło wydawać się, że zrealizuje szlachetny program złamania układów politycznych. Stara historia po raz kolejny okazała się prawdziwa i PiS, zamiast je zlikwidować, postanowił zastąpić swoimi.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.