czwartek, 30 wrzesień 2010 07:43

Wieża Babel

Jesteśmy zwolennikami wolności gospodarczej, wolnego rynku i niewidzialnej jego ręki, zwolennikami minimum państwa jako "nocnego stróża", jak najmniej wtrącającego się w sprawy człowieka. Zatem liberałami.

środa, 29 wrzesień 2010 12:48

Dlaczego udał się Sierpień?

Po długich latach nagłaśniania wersji historii opartej na niszczeniu lub ?zabetonowywaniu? archiwów, zamilczaniu działalności opozycyjnej środowisk nielewicowych, nagłaśniania rzekomych zasług dzieci funkcjonariuszy KPP i PPR ? coraz częściej przebijają się też świadectwa tych skazanych na zapomnienie. Należy do nich Andrzej Kołodziej, bez którego narodowy zryw w Sierpniu 1980 zakończyć się mógł całkowicie inaczej.

środa, 29 wrzesień 2010 12:39

NRD ? upadek

Przez dziesięć wieków stan podziału był dla Niemiec stanem naturalnym. Poza, być może, przynależnością do Cesarstwa, trudno byłoby wskazać czynniki kształtujące świadomość wszechniemiecką. Podział Niemiec dokonany po II wojnie światowej pozornie mógł zatem uchodzić za przywrócenie swoistej normy, przejściowo zakłóconej w latach 1871-1945 uzurpacjami Hohenzollernów, republikanów i narodowych socjalistów. W tym duchu wypowiadali się również przedstawiciele polskiej prawicy, podkreślający, że Niemcy zjednoczone stają się niebezpieczne dla sąsiadów. Odmienne jednak były warunki, w jakich został dokonany powojenny podział ? sztuczny i narzucony przez okupantów. W połączeniu z księżycową gospodarką zaprowadzoną przez Sowietów między Odrą a Łabą i wobec rozpowszechnionego w świecie demokratycznym przesądu, że najlepsze państwo to państwo narodowe, krach Niemieckiej Republiki Demokratycznej był równoznaczny z podjęciem działań na rzecz zjednoczenia z Republiką Federalną. Te przełomowe miesiące (1989/90, a szczególnie marzec-październik 1990) opisuje w swojej najnowszej książce dr Tytus Jaskułowski, polski naukowiec pracujący w Dreźnie.

piątek, 24 wrzesień 2010 12:26

Pytania o Boga

Pewnego wieczoru kilku przyjaciół, rozpalonych rozmową o życiu, śmierci, miłości i Bogu spacerowało lasem. Mrok gęstniał, co chwila silne podmuchy wiatru szarpały gałęziami. Na niebie pojawił się księżyc. Jeden z nich, dobrze zapowiadający się oksfordzki nauczyciel, Clive Staples Lewis być może, wtedy właśnie po raz pierwszy pomyślał o Narni, o świeżym krajobrazie pełnym dzikich ostępów, nieprzebytych lasów, zamieszkanym przez mądre zwierzęta i karły. O niezwykłych przygodach w gronie zaufanych najlepszych przyjaciół. Wspominał po latach te przyjacielskie eskapady jako chwile prawdziwego szczęścia. A tę szczególnie, bo las, nocny krajobraz i te powiewy wiatru zdały się mieć jakieś głębsze, symboliczne znaczenie. Wtedy chyba po raz pierwszy poczuł tak wyraźnie, że nie jest sam, jego sercem targała tęsknota, której wtedy nie potrafił jeszcze nazwać. Tęsknota za bliskim kontaktem z Bogiem.

piątek, 24 wrzesień 2010 12:24

Fenomen Leni

Sztuka wszystko usprawiedliwia, sztuka jest czymś więcej niż sam artysta, sztuki i polityki nie należy ze sobą mieszać- te maksymy, stare jak świat, zostały wywrócone do góry nogami z chwilą, gdy zaczęły dotyczyć artystów z otoczenia takich zbrodniarzy, jak Hitler. Jak daleko może pójść artysta w swej obojętności na rzeczywistość, usprawiedliwiony artystyczną pasją?

czwartek, 23 wrzesień 2010 16:50

Nowa wersja drugiej wojny

Od kilkunastu lat polski rynek księgarski zasypywany jest tłumaczeniami prymitywnych i stronniczych książek historycznych, autorstwa zwykle anglosaskiego. Wiele z nich wypacza obraz drugiej wojny światowej, a nawet jest obelgą dla naszego kraju. Niestety, choroba wydawnictw polegająca na drukowaniu kolejnych opracowań urągających Polsce trwa. Skoro rynek wchłonął nieuczciwe pozycje brytyjskie i amerykańskie - pora zbić kasę na nierzetelności niemieckiej. Ostatnio "Świat Książki" wydał więc "Kronikę Drugiej Wojny Światowej" zredagowaną przez tajemniczy zespół ekspertów zza zachodniej granicy.

czwartek, 23 wrzesień 2010 16:48

Powstanie z daleka i z bliska

Tym razem Norman Davies uniknął błędu, który obniżył wartość jego poprzedniej - oryginalnej, ciekawej i ważnej książki pt. "Mikrokosmos". Pisząc wówczas o Wrocławiu, wspomagał się licznym zespołem konsultantów i współpracowników, mających mgliste pojęcie o historii czy topografii tego miasta i nie odróżniających Ślęży od Śnieżki (miłosiernie poprzestanę tylko na tych wpadkach). Jego pracę o Powstaniu Warszawskim wspomagał natomiast Andrzej Krzysztof Kunert, co mogło zaowocować wyłącznie perfekcją faktograficzną.

czwartek, 23 wrzesień 2010 16:47

Pravo znaczy prosto

To bardzo miłe móc recenzować książkę naszej autorki. Ta książka to przewodnik turystyczny Chorwacja. W kraju lawendy i wina. Znana naszym czytelnikom Salomea Pamuła, etnolog i filolog słowiański – chorwatystka (Uniwersytet Jagielloński), jest właściwie współautorką. Druga to Zuzanna Brusić, urodzona w Krakowie, ale wychowana w Chorwacji, na stałe mieszka w Polsce, ale dużo czasu spędza w Chorwacji; jest magistrem ochrony środowiska (Uniwersytet Jagielloński), pracuje jako pilot wycieczek zagranicznych i jest tłumaczem z języka chorwackiego. Obie panie są więc bardzo kompetentne.

czwartek, 23 wrzesień 2010 16:46

Gdzie byłeś, Aniele...

Każdy z nas spotyka się w życiu z cierpieniem, lecz w zupełnie inny sposób reagujemy na nie: frustracją, depresją, agresją, apatią, żalem, zamknięciem się w sobie. Nasza reakcja zależy też od straty, jaką ponieśliśmy, i od tego, jak jesteśmy przygotowani na taką konfrontację. Trudno wyobrazić sobie stratę większą niż strata dziecka. W nie wlaliśmy nasze nadzieje, oczekiwania, patrzymy jak dorastając przypomina nas samych z czasów młodości, cieszymy się jego sukcesami bardziej niż naszymi własnymi, to w nim zdeponowaliśmy swoje wszystkie uczucia. Gdy odchodzi dziecko, w sercu rodziców zostaje otwarta rana, która nawet zabliźniona krwawi do końca życia.

czwartek, 23 wrzesień 2010 16:46

Rozważania o narodzie

Postawa człowieka w kontekście obronnych walk za wiarę, za kulturę, za ziemię macierzystą jako konieczną kolebę życia narodu, zaowocowała charakterystyczną dla Polaków emocjonalną racjonalnością, angażującą wszystkie ludzkie siły w odparciu zagrożenia, jakie niesie ze sobą nacierające zło. Owa emocjonalna racjonalność nie jest "głupotą", jak to niektórzy ? domowi i obcy felietoniści ? niekiedy osądzali. Jest bowiem przede wszystkim racjonalnością, gdyż jest rozeznaniem dobra i zła i wzięciem ich "na serio" w osądzie i działaniu. Zagrażające zło może wszystko zniweczyć, a życie osobowe człowieka, transcendujące ku wieczności, może znikczemnić i zniewolić. Stąd rozeznanie dobra i zła musi być rzeczywiste, gdyż chodzi o najwyższe dobra, o sens bycia człowiekiem. Zarazem usunięcie tego zła dokonuje się nie poprzez "wchodzenie w układy" ze złem, ale poprzez radykalne przeciwstawienie się jemu. A ku temu konieczne jest wzbudzenie emocji, która poddana rozumowi, jest władna przeciwstawić się złu.


Mieczysław Albert Krąpiec OP, Rozważania o narodzie, cena 9 zł
Fundacja Servire Veritati
Instytut Edukacji Narodowej
ul. 3 Maja 22/9, 20-078 Lublin
(081)743-75-15
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.   www.ien.pl

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.