poniedziałek, 30 sierpień 2010 11:03

Państwo po śmierci Jana Pawła II

Śmierć Jana Pawła II ma wiele wymiarów. Przede wszystkim religijny, duchowy, ale nie tylko. Była potężnym wstrząsem dla Polaków i bez wątpienia wpłynie na nasze życie społeczne i polityczne. Zostawiając religijne i duchowe aspekty śmierci Papieża teologom, filozofom i duszpasterzom, warto rozważyć jej społeczne i polityczne konsekwencje.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 11:02

Odszedł nasz Ojciec

Jakże trudno przychodzi pisanie o odejściu Ojca Świętego, gdy serce ciągle boli, w głowie chaos myśli, ręce drżą, a w pamięci ciągle świeże są obrazy z żałobnych ceremoniałów. Jakże ciężkie to doświadczenie dla mnie, dla którego papieżem był zawsze Jan Paweł II, papieżem od początku mojego życia był Polak, Karol z Wadowic.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 11:00

Kilka refleksji o nadziei

Po śmierci Ojca Świętego pojawia się wiele deklaracji na przyszłość. Mówimy, jacy powinniśmy być, z czym pozostać, jakie dziedzictwo Jego nauki wcielać w życie. Tak było zawsze po pielgrzymkach Papieża do Polski. Dziś jednak stajemy w zupełnie nowej sytuacji. Tym razem odszedł od nas na zawsze. Ostateczność tej sytuacji stawia nasze deklaracje, obietnice zmian, poprawy w nowym świetle. Stanowią one teraz niejako przyrzeczenia, śluby złożone w obliczu wieczności.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:58

Prawdziwy władca

Pisząc i mówiąc o Zmarłym, zapominamy o jednym: zmarł człowiek, w przypadku którego tytuły "z Bożej łaski" i "Pomazaniec Boży" nie były pustymi formułkami, występującymi w tytulaturze współczesnych monarchów, wykonujących jedynie wolę parlamentów i sprawujących głównie funkcje reprezentacyjne.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:56

Jan Paweł II mówił o wolności

Jan Paweł II przez całe swoje życie występował przeciwko determinizmowi i różnym jego odmianom, które zaraziły mnóstwo doktryn i ideologii. Człowiek nie jest trybem w żadnej maszynie społecznej, lecz jest istotą, obdarzoną wolną wolą. Oznacza to, że może wybierać między rozmaitymi drogami działania i nie jest skazany z góry na żaden scenariusz w jego życiu. Sam człowiek staje przed różnymi opcjami i decyduje, jakie sobie wytyczać szlaki, według jakich reguł postępować, jakie talenty rozwijać, z którymi ludźmi spędzać swoje życie.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:54

Nie bójcie się żyć dla miłości

Czy ty naprawdę boisz się miłości? - przeczytałam w otworzonej na chybił-trafił książce. To zdanie mnie poraziło! Poczułam się jak ktoś przyłapany na gorącym uczynku, jak ktoś, kogo przejrzano na wylot. Czytałam dalej, a każde następne zdanie pociągało mnie coraz bardziej. Tą książką był jeden z dramatów Karola Wojtyły i to był początek pewnej drogi...

poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:53

Twarda to mowa, któż jej słuchać może...

Wybór kardynała Josepha Ratzingera na papieża wzbudził nie tylko w świecie katolików zakłopotanie, a nawet i trwogę. Papieżem został prefekt Kongregacji Doktryny i Wiary - czyli dawnej inkwizycji, na dodatek Niemiec "z zasadami". Analogicznie do papieża Wojtyły proszącego w pierwszym publicznym wystąpieniu o to, by Włosi go poprawiali, gdy się pomyli, żartowano, że Ratzinger powie do wiwatującego tłumu: jak się pomylicie, to was poprawię. Żart ten wskazuje na realne obawy wśród wielu hierarchów, jak i świeckich. W odróżnieniu od Wojtyły - elekta sprzed lat, postać kardynała Ratzingera jest powszechnie znana, gdyż, przewodnicząc przez pięć kolejnych kadencji Kongregacji Doktryny i Wiary, dał się on poznać jako niezwykły teolog, błyskotliwy filozof, człowiek niezwykle skromny, lojalny, a jednocześnie z zasadami. Stojący od lat na straży czystości wiary katolickiej, Ratzinger jest zwolennikiem silnej władzy rzymskiej Kurii, będzie wzmacniał niewątpliwie konserwatywne skrzydło katolickiego Kościoła.

poniedziałek, 30 sierpień 2010 10:52

A my, cóż takiego dokonaliśmy?

Odszedł największy z tych, jakich wydała ziemia polska, a hołd złożyły mu trony i korony, praktycznie cały świat, wszystkie kontynenty i ludy, najpotężniejsi władcy, przyszli uklęknąć i modlić się przy Jego trumnie, a nad nimi, jak nad całym Rzymem, dumnie powiewały flagi polskie, tysiące biało-czerwonych chorągwi, żeby nikt nie mógł mieć wątpliwości, że tam, u stóp Świętego Piotra leży Polak, a przy nim stoi cała Polska. Ta sama Polska, którą wymazywano z mapy Europy, ta sama Polska, której nie zaproszono na paradę zwycięzców, gdy skończyła się II wojna światowa, ta sama Polska, którą jeszcze nie tak dawno Jacques Chirac odsyłał do kąta, ten sam Chirac, który stał teraz kornie, obok George'a Busha, Condoleezy Rice i innych, klękając i kłaniając się trumnie... Polaka.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.