niedziela, 19 grudzień 2010 11:29

Cywilizacje się zderzają

Małe mieszkanko Kazimierza Janusza przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie. To tutaj zbierał się komitet redakcyjny "Opinii" - podziemnego pis­ma wydawanego przez Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO). We wtorki i piątki było tłumnie i gwarno, wielu ludzi nocowało, a żona dla wszystkich przygotowywała gar grochówki. Przybywali korespondenci zagraniczni. Potem był stan wojenny i internowanie. To już historia. Teraz, na emeryturze, Kazimierz Janusz może w spokoju oddawać się pasji życia: studiom nad Rosją. Bo, jego zdaniem, nie można zrozumieć wymowy dziejów bez zrozumienia fenomenu rosyjskiego, dlaczego doszło do rewolucji 1917 roku.

niedziela, 19 grudzień 2010 11:27

Rafał Gan-Ganowicz 1932-2002

26 listopada w Lublinie, na starym, jeszcze dziewiętnastowiecznym cmentarzu, przypomina­jącym wileńską Rossę, odbył się pogrzeb Rafała Gan-Ganowicza. Żegnała Go najbliższa rodzina, przyjaciele, wiele młodzieży, poczty sztandarowe...

wtorek, 07 grudzień 2010 13:25

Prawicowe damy: Phyllis Schlafly

Kiedy kobiety trafiają na łamy mediów, w większości są to przedstawicielki szeroko pojętej lewicy: reprezentantki lewicowych partii, feministki, aktywistki itp. Wydawałoby się więc, że kobiety - jak jeden mąż - myślą po lewicowemu.

wtorek, 07 grudzień 2010 12:05

Prawicowe damy: Linda Chavez

Media lubią kobiety lewicowe, reprezentantki lewicowych partii, feministki, aktywistki i inne skandalistki. Lubią też pisać o kobietach prawicowych – głównie wtedy, gdy im się noga powinie. Przypadek Lindy Chavez jest jednym z tych ostatnich.

wtorek, 07 grudzień 2010 12:04

Sławek

Odszedł kolejny bohater podziemia. 6 marca, po długiej chorobie, zmarł Sławomir Bugajski, założyciel (we wrześniu 1982 roku) i pierwszy przewodniczący katowickiego oddziału Solidarności Walczącej. Przeżył 61 lat. Był cenionym, przenikliwym publicystą podziemnym ? pisał pod pseudonimem Alfred Grubba ? i znaczącą postacią struktur SW. Był wyśmienitym konspiratorem i dobrym organizatorem. Założył cieszące się popularnością pisma "Wolni i Solidarni" (WiS) oraz "Podziemny Informator Katowicki" (PIK, 5 tys. egz.!). W działalności wspierała go zawsze żona, Basia, pracująca obecnie w Ośrodku Pomocy Społecznej.

wtorek, 07 grudzień 2010 00:50

Hetman ludu śląskiego

Pamięć o Wojciechu Korfantym, pomimo upływu wielu dziesiątków lat od czasu jego aktywnej działalności społecznej, politycznej i publicystycznej, jest stale żywa na Górnym Śląsku. Świadczy o tym przyznawane mu pierwszeństwo w kolejnych, organizowanych tu plebiscytach na najpopularniejszego Ślązaka. Odnotować też warto, że zainteresowanie jego osobą i dziełem wzrasta stale na terenie całego kraju. Jest rzeczą znamienną, że im bardziej walczono z jego legendą, próbowano ją zamilczeć lub oczernić, tym więcej budziła ona sympatii i zainteresowania. Jego wielcy przeciwnicy i wrogowie dużo zrobili, aby uniemożliwić jego oddziaływanie na sprawy Śląska, na sprawy Polski, na bieg spraw międzynarodowych. W dłuższej perspektywie czasowej wynik ich działań okazał się tylko chwilowo i doraźnie skuteczny.

Chcąc w dzisiejszych czasach aktywnie uczestniczyć w życiu gospodarczo-społecznym, efektywnie zarządzać państwem, firmą czy urzędem administracji publicznej, należy posiadać odpowiedniej jakości systemy komputerowe. Powszechna jest świadomość koniecznych wydatków na ten cel. Nie jest jednak powszechna wiedza o sposobach wydatkowania pieniędzy podatników, braku strategii komputeryzacji (informatyzacji) kraju, niekompetencji i nieuczciwości dużej części polityków i urzędników oraz bezkarności osób odpowiedzialnych za podejmowane decyzje.

czwartek, 30 wrzesień 2010 07:49

Nie tylko "pokorny sługa Panny S."

10 kwietnia, w Wielką Sobotę zmarł po ciężkiej chorobie poeta i pieśniarz Jacek Kaczmarski. Data bardzo znacząca w tym przypadku, jako że słynny bard był człowiekiem niewierzącym. Owszem, wierzył w istnienie "jakiegoś absolutu", ale nie był ów absolut w żaden sposób związany z życiem pozagrobowym1. J. Kaczmarski kochał więc życie – nie jako dar boży, lecz jako coś, z czego należy czerpać póki można - gdyż po naszym ziemskim bytowaniu nic nie będzie. Nie oznaczało to w żadnym wypadku przywiązania do hedonizmu - raczej chęć dogłębnego poznania Świata.

II RP ? rozsadniczka marzeń Polaków
Stanisław Helski, syn chłopski z zamojskiej wsi, urodził się w czasie, w którym po raz pierwszy w polskiej historii słowo "chłop", chłop polski, nabrało nowego znaczenia ? nie było już synonimem ciemnego analfabety, nadającego się tylko do wyrzucania gnoju, poganiania patykiem krów i karmienia świń. Był to czas, kiedy już po raz trzeci premierem odrodzonego Państwa Polskiego zostawał Wincenty Witos, prawdziwy, autentyczny, chłop-gospodarz. Człowiek, który nie uważał swojego wejścia w szeregi inteligentów za "awans społeczny" i nie starał się do nich upodobnić, ale swoją pozycję społeczną, swoją godność i dumę czerpał ze swojego statusu chłopa i obywatela. I taką właśnie postawę akceptowała i doceniła odrodzona Polska i jej elita polityczna. Po raz pierwszy wydawało się realizować uroczyste zobowiązanie, zapisane w art. IV Konstytucji 3 Maja:
Lud rolniczy, spod którego ręki płynie najobfitsze bogactw krajowych źródło, który najliczniejszą w narodzie stanowi ludność, a zatem najdzielniejszą kraju siłę, tak przez sprawiedliwość, ludzkość i obowiązki chrześcijańskie, jako i przez własny interes dobrze zrozumiany, pod opiekę prawa i rządu krajowego przyjmujemy...

Moje spotkanie z gen. Jaruzelskim w dniu 11 października 1994 było drugim spotkaniem w tym samym miejscu. O poprzednim można mówić, że było kulturalne. Wręczyłem mu pismo, które wziął i miał się zapoznać z jego treścią. Czy się zapoznał? Nic mi o tym nie wiadomo, ani on sam, ani nikt inny słowa o tym nie napisał.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.