Wojna z rewolucją obyczajową w USA została przegrana. Obecnie polem bitwy stała się Polska. Wasz kraj może znów uratować świat, tak jak to uczynił w 1683 roku pod Wiedniem król Jan III Sobieski – podkreślił E. Michael Jones autor książki „Libido Dominandi. Seks jako narzędzie kontroli społecznej” podczas rozpoczynającego jego pobyt w Polsce spotkania w Warszawie.

 

 

środa, 04 luty 2015 00:00

Od Redakcji

Gdy w 1989 roku Polska wychodziła w komunizmu, zachodni kierunek polityki zagranicznej wydawał się jedyny, wręcz bezdyskusyjny. Nie podważała tego większość reprezentacji byłej opozycji, a zaakceptowała ogromna część aparatczyków upadającego systemu. Nieosiągalna kraina za zamkniętą zachodnią granicą stanowiła przez lata niemal synonim Arkadii, a przybywający z niej emisariusze kojarzyli się wyłącznie ze szlachetnymi i mądrymi kuzynami zza oceanu. Wizja ta okazuje się z dnia na dzień ulegać coraz większej erozji, a panujący w umysłach bezkrytycyzm ? okazuje się wirusem, który skrycie złamał nasz narodowy system odpornościowy. Długa izolacja Polski oderwała nas od realiów, ale wydaje się, że podtrzymaniem tego stanu zainteresowane są konkretne siły zewnętrzne. Rzeczywisty obraz świata deformowany jest przez celowo zaszczepianą całym narodom, równie utopijną jak komunizm, wiarę w globalną demokratyzację.

piątek, 07 listopad 2014 00:00

Od Redakcji

Pod koniec września prezydent Iranu Hasan Rowhani, włodarz państwa do niedawana przedstawianego w mediach, jako wiodące prym w tzw. osi zła, wystąpił do narodów zgromadzonych na sesji ONZ z dramatycznym apelem o powołanie sojuszu przeciwko nowo powstałemu państwu islamskiemu ISIS (jeszcze większemu złu?). Sytuacja na Bliskim Wschodzie przypominać zaczęła tym samym już nie tyle szybko zmieniający się kalejdoskop, co raczej poligon doświadczalny po eksperymentalnym wybuchu. Trudno obecnie o orientację kto z kim i dlaczego. Względnie prosperujący w latach 90. Bliski Wschód z dnia na dzień zamienia się w szybko narastający chaos i trudno nie dostrzec w tym procesie złowieszczej wręcz roli dyżurnego demokratora świata ? Stanów Zjednoczonych.

poniedziałek, 11 sierpień 2014 12:40

Od Redakcji

Gdy w Paryżu, w hotelu barona d?Holbach, w latach 1763-1766 powstała tajna Akademia założona przez Woltera, d?Alemberta, Turgota, Condorceta, La Harpea, Lemoignona, za cel obrała sobie zakrojoną szeroko edukację pospólstwa. Bezbożni sofiści, do tej pory ograniczający swoją propagandę do wyższych warstw społecznych, ośmieleni nadspodziewanym sukcesem w tej materii, postanowili poszerzyć zakres swoich iluminacji. Hasło ? zniwecz Infama (Chrystusa) i Infamkę (Chrystusową religię)! ? zostało przy pomocy taniego druku dosłownie zaniesione pod strzechy. Na owoc tych działań nie trzeba było długo czekać. Zaledwie po upływie ćwierćwiecza w 1789 roku zniweczenie katolicyzmu we Francji zostało zmaterializowane, gdy nastąpiła fizyczna eksterminacja wyznawców Chrystusa. Pomógł w tym niezmiernie błyskotliwy pomysł chirurga Josepha Guillotina na zastosowanie na skalę przemysłową pewnego mało znanego średniowiecznego urządzenia.

sobota, 10 maj 2014 05:26

Od Redakcji

Henry Temple, premier i minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii streścił geopolitykę tego kraju w krótkim zdaniu: ?Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników, ani wiecznych wrogów; wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii i obowiązek ich ochrony?. Oto sedno polityki zagranicznej. O jakie może chodzić interesy? To bardzo proste: ochrona życia, zdrowia i mienia obywateli kraju, a także przetrwanie jego kultury i gospodarki. To jest i musi być absolutnym priorytetem. Wynika stąd, że dobra obywateli ? ich życia, zdrowia i własności ? nie można poświęcać w imię rozwiązań, które nie przyniosą zysków przewyższających straty. Przede wszystkim zaś nie można narażać ich życia, które jest dobrem najwyższym i którym wbrew woli konkretnego człowieka nie może dysponować żaden polityk. Polityka ma bardzo ograniczone cele i służy jedynie do organizacji naszego życia doczesnego. Nie może być używana do realizacji utopijnych idei. Historia pokazuje, że to ostatnie rozwiązanie typowe jest dla państw totalitarnych: III Rzesza i ZSRR były państwami, które za pomocą polityki i wojny chciały wcielać w życie idee. Tą drogą poszły USA, realizując misję ?krzewienia demokracji?, takie pełne pychy roszczenia leżą też u podstaw polskiej mesjanistycznej tradycji, wyrażającej się w haśle ?za wolność naszą i waszą?. Wszystkie te utopijne projekty ostatecznie się skompromitowały i upadły bądź właśnie upadają, zderzając się z rzeczywistością, której nie organizują wzniosłe idee, lecz przyziemne interesy.

wtorek, 28 styczeń 2014 14:19

Od Redakcji

Na czym polega istota totalitaryzmu? Wbrew pozorom nie na przemocy i brutalności. Przemoc zawsze towarzyszyła władzy, nie tylko totalitarnej. Istota totalitaryzmu, doskonale oddana w antyutopiach Orwella i Huxleya, polega jednak na czymś innym: władza totalitarna pragnie nie tylko podporządkować sobie ludzi fizycznie. Ona chce przede wszystkim złamać ich ducha ? zawładnąć ich świadomością, przerobić ją wedle swojego planu, doszczętnie zdeprawować, wykorzenić i w ten sposób uczynić absolutnie podległą.

 

piątek, 12 kwiecień 2013 01:47

Od Redakcji

Czy Zachód umiera? W 1918 roku Oswald Spengler ogłosił pierwszy tom dzieła, które zapewniło mu sławę: Zmierzch Zachodu. Właśnie skończyła się I wojna światowa, eliminując z mapy Europy dotychczasowe monarchie. Powstało pierwsze państwo komunistyczne, a Stany Zjednoczone powoli zaczęły przymierzać się do roli światowego hegemona, dystansując Wielka Brytanię, Niemcy i Francję. Od tego czasu minęło prawie sto lat. Zachód przeżył dwa systemy totalitarne, które w imię prometejskich ideologii wymordowały setki milionów ludzi, przeżył kolejną, jeszcze bardziej brutalną wojną, a następnie trwał przez półwiecze w klinczu zimnej wojny. Wszystkie te wydarzenia przemawiałyby za tym, że rozpoczęty w 1918 roku zmierzch powinien zakończyć się całkowitym mrokiem. Jednak obok katastrof Zachód doświadczył też sukcesów: postęp techniczny przyspieszał w niesłychanym tempie, podnosił się poziom życia jednostek i całych społeczeństw, mnożyły się wolności obywatelskie i nowe pomysły emancypacyjne. Ostatecznie przecież systemy totalitarne zostały pokonane bądź rozmontowane, zimna wojna dobiegła kresu, opadła żelazna kurtyna i jedynym straszakiem wydaje się dziś grupa terrorystów, z którymi prowadzi się coraz bardziej dziwaczną wojnę. Dlaczego więc sto lat po Spenglerze amerykański polityk i publicysta ogłasza książkę zatytułowaną Śmierć Zachodu, w której przekonuje, że ?zmierzch? już się skończył i Zachód znajduje się w stanie agonalnym?

wtorek, 15 styczeń 2013 01:25

Od Redakcji

Przed Państwem ?Opcja na Prawo? w nowej odsłonie ? tym razem jako kwartalnik. Pismo jest dużo grubsze, artykuły dłuższe, dzięki czemu podnoszone w nich problemy mogą zostać zbadane bardziej szczegółowo, niż na to pozwalała dotychczasowa, raczej publicystyczna forma. Również wywiady, które zamieszczamy, dają okazję naszym rozmówcom na precyzyjne wyłożenie swoich poglądów. W tym numerze zajmujemy się tematem, o którym pisze się wiele, ale rzadko kiedy ujawniając pewne wstydliwe strony: chodzi o banki.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.