Damian Leszczyński

Damian Leszczyński

niedziela, 29 sierpień 2010 11:00

Unia - TAK, wypaczenia - NIE

Kiedy Francuzi a potem Holendrzy odrzucili projekt Traktatu Konstytucyjnego, część elit zareagowała mniej więcej tak, jak profesor Geremek na wieść o klęsce wyborczej Tadeusza Mazowieckiego: ludzie są tępi i nie dorośli do demokracji. Oczywiście nie wszyscy ludzie, lecz tylko ci, którzy głosują niezgodnie z mądrymi dyrektywami elit.

niedziela, 29 sierpień 2010 10:39

Dziedzictwo Prokrustesa

W mitologii greckiej pojawia się postać niejakiego Prokrustesa, osobnika o zdecydowanie egalitarnych poglądach. Ów Prokrustes, chcąc jak najszybciej zrealizować ideę powszechnej równości, wpadł na genialny w swej prostocie pomysł. Przygotował specjalne łóżko, a następnie proponował w nim nocleg zmęczonym podróżnym. Jeśli któryś z nich był krótszy niż łóżko, rozciągał go, jeśli dłuższy, obcinał to, co wystawało poza łoże.

niedziela, 29 sierpień 2010 08:09

Wysyp letnich potworów

Gorące lato mieliśmy w tym roku. Dosłownie i w przenośni. Zazwyczaj okres wakacyjny oznaczał zastój w świecie polityki, co zmuszało dziennikarzy do wymyślania rozmaitych, mniej lub bardziej prawdopodobnych historii, mających uatrakcyjnić rozleniwionym urlopowiczom ów czas, zwany potocznie sezonem ogórkowym. Od lat pewniakiem była informacja, że potwór z Loch Ness znów wylazł ze swojego jeziora. W tym roku jednak było inaczej, co nie oznacza, że nie mieliśmy do czynienia z wyłażącymi z różnych zakamarków dobrze znanymi potworami. Przeciwnie, potworów było zatrzęsienie.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:12

Requiem dla hołoty

W trakcie debaty poprzedzającej odwołanie rządu premiera Olszewskiego, Stefan Niesiołowski określił ów moment jako nie tylko symboliczny, ale faktyczny powrót do układu okrągłego stołu, w którego ramach działacze PZPR zgodzili się oddać opozycji część władzy w zamian za nietykalność polityczną i majątkową. Z perspektywy 13 lat słowa wypowiedziane przez Niesiołowskiego z trybuny sejmowej sprawiają wrażenie niezamierzonego smutnego proroctwa. Mimo pewnych sukcesów, jak wejście do NATO, czy - rzecz bardziej dyskusyjna - do UE, trudno oprzeć się przykremu wrażeniu, że czas, jaki minął od obalenia rządu Olszewskiego został w dużej mierze zmarnowany i dopiero dziś jesteśmy w stanie zrobić to, co należało zrobić wówczas: wyjść z systemu umownie zwanego postkomunizmem.

niedziela, 29 sierpień 2010 06:06

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

OSTRE CENY ZA TĘPE ŻYLETKI
Pomocnicza spółdzielnia wielobranżowa w Wołominie, producent bakelitowych temperówek z żyletkowym ostrzem zgłosiła je do Komisji Kalkulacji Cen Ministerstwa Drobnej Wytwórczości celem ustalenia ceny. Tam oceniono temperówki wołomińskie na 5 zł sztuka. Państwowa Komisja Cen sumę tę zatwierdziła.
piątek, 20 sierpień 2010 11:35

Służba nie drużba

Na jednym z hucznych śląskich wesel spotkało się dwóch staruszków--weteranów. Zakąszając weselną wódkę golonką szybko znaleźli wspólny język, okazało się bowiem, że obaj w czasie wojny służyli w AK. Jednak w trakcie wspominania wojennych przygód zaczęły pojawiać się niepokojące rozbieżności. Podczas gdy pierwszy weteran skarżył się na wilgotne noce spędzone w lesie, drugi narzekał na gorące dni na pustyni. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i pyta: "Gdzieś ty właściwie służył w czasie wojny?". "Jak to gdzie- odpowiada zapytany -w AK, w Armii Krajowej. A ty gdzie?". "Ja też w AK - mówi tamten - Afrika Korps".

wtorek, 03 sierpień 2010 08:14

Przepowiednie borowego dziada

W filmie Konopielka jest scena, w której wędrowny dziad, grany przez Franciszka Pieczkę, zachodzi do zagubionej pośród bagien wioski, aby przepowiedzieć jej mieszkańcom, że za sprawą postępu ogarniającego cały świat już wkrótce nic już nie będzie tak, jak dawniej, tylko na odwrót. Krowy będą się źrebiły -powiada- a konie cieliły. Chłop z chłopem spać będzie, a baba z babą. Wilki latać będą, a bociany pływać. Słońce wzejdzie na zachodzie, a zajdzie na wschodzie. W innej scenie jeden z mieszkańców wioski, zaraz po tym, jak partyjny aparatczyk stwierdził, że jej mieszkańcy są zacofani, pyta: a to dobrze, czy źle? Słuszne pytanie.

poniedziałek, 02 sierpień 2010 20:50

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

DLACZEGO PIWO JEST DROGIE?
W odpowiedzi na felieton "Jesienne piwo z łezką na dnie" Redakcja otrzymała list z Dolska, w którym Helena Kosowicz zapytuje: Jeżeli piwo przestało być alkoholem, zgodnie z poprawką do ustawy sejmowej o wychowaniu w trzeźwości, dlaczego człowieka, który golnie szklaneczkę piwa uważa się za pijaczynę? A ponadto dlaczego jest ono tak drogie? Na zakończenie listu dopisek: Pisze do Was długoletnia i być może najstarsza, bo 82-letnia korespondentka.
Piwo jest drogie nie tylko u nas. Cena detaliczna jednego litra piwa jest 6-krotnie wyższa od kosztów produkcji. Można by z tym się pogodzić, gdyby nie jedno "ale". Nie dotyczy to browarów o ustalonej renomie, które od wielu już lat produkują słynne marki piw. Browary mniej znane, by osiągnąć większy zysk, wycofują z rynku jedne gatunki piw i wprowadzają na ich miejsce inne, droższe, choć pod względem smakowym te same. Np. browar w Olsztynie już nie produkuje piwa "Warmińskiego", lecz "Warmiak", które o kilka złotych jest droższe. Jakość piwa pozostała bez zmian. Uderzył po kieszeni piwoszów również browar warszawski. Wprowadził on na rynek piwo "Warszawskie". Półlitrowa butelka kosztuje w detalu 60 złotych, podczas gdy znakomite "Królewskie" tylko 44. W lokalach gastronomicznych nalicza się 25-procentową marżę. Butelki "Warszawskiego" kosztują zatem prawie 100 złotych. Samowolę cenową browary tłumaczą koniecznością przestrzegania rachunku ekonomicznego. Wątpliwa to konieczność. W takiej sytuacji pozostaje szklanka mleka ? najtańsza i najzdrowsza.

"Dziennik Ludowy", 18 grudnia 1985
niedziela, 01 sierpień 2010 20:31

Koncert życzeń

Sporo ostatnio mieliśmy okazji do składania sobie i innym życzeń, do obdarowywania się tym bądź owym, zależnie od tego, czy ktoś preferował raczej to niż owo. Jak wiadomo, ludzie nie zawsze dostają to, czego akurat chcą i nie zawsze też życzą sobie tego, czego sobie życzyć powinni, co potwierdza zresztą starą prawdę głoszącą, że Pan Bóg spełnia życzenia wyłącznie tym, których akurat chce ukarać. W bajkach tkwi zresztą podobna nauka: strzeż się, żeby nie spełniło się to, czegoś sobie zażyczył, skończysz bowiem jak Midas łamiący sobie zęby na złotej golonce albo ów biedny murzynek, który złapawszy złotą rybkę wypowiedział trzy życzenia, z których dwa były przyzwoite, a jedno nie, i skończył jako muszla klozetowa. Ostrożność nie zawadzi.

niedziela, 01 sierpień 2010 20:29

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

O PATRIOTYCZNYCH TRADYCJACH LITERATURY RADZIECKIEJ
Nie sposób jest wszechstronnie scharakteryzować całe bogactwo oblicza człowieka radzieckiego, które ujawniło się w latach wojny i odtworzone zostało w dziełach pisarzy najrozmaitszych pokoleń. Ale właśnie on, twórca socjalizmu, któremu ciężkie okoliczności dziejowe kazały chwycić za broń, właśnie jego sposób myślenia, jego świat wewnętrzny określił zasadniczą tendencję dzieł literatury radzieckiej opowiadających o wojnie, pokazujących i alarmujących wysokie wartości etyczne swoich bohaterów, ich humanizm i piękno ich ducha.
Metoda realizmu socjalistycznego pomogła pisarzom odtworzyć prawdę życia, pokazać z całym bogactwem środków wyrazowych walk narodów ZSRR, pomogła afirmować optymizm dziejowy, właściwy sposobowi myślenia ludzi radzieckich, odsłonić wielką życiodajną siłę patriotyzmu radzieckiego.
Bohaterski patos, cechujący nasze utwory o tematyce wojennej, wrogi jest kultowi "silnej" jednostki żołnierza-najemnika, tak charakterystycznemu dla literatury, która odzwierciedliła obyczaje i typy armii imperialistycznych.
Bohater książek pisarzy radzieckich to obrońca Ojczyzny, świadomy bojownik o nowe społeczeństwo, o interesy narodów radzieckich, które łączy socjalistyczne braterstwo. Żołnierz radziecki istotnie ma o co walczyć, ma czego bronić. Odpowiada on nie tylko za swą rodzinę dzieci, dom, lecz za całą Ojczyznę, której gospodarzem zawsze się czuje. Duszę narodu wiernie oddała nasza poezja z lat wojennych, która opiewała piękno ducha nowego żołnierza, żołnierza socjalizmu. Wasyl Tiorkin Twardowskiego to postać typowa, uogólniająca. Widzimy w nim serdeczność i humanizm, łagodny uśmiech i święty zapał, i wielką cierpliwość człowieka, który gotów jest walczyć z samozaparciem do zwycięstwa ? "w imię życia na ziemi".
A. Tarasienkow
"Literatura Radziecka", nr 9, 1955

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.