Damian Leszczyński

Damian Leszczyński

niedziela, 01 sierpień 2010 11:25

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

KOBIETY POLSKIE W MIĘDZYNARODOWYM FRONCIE POKOJU

W świetle marksistowsko-leninowskiej nauki o drogach rzeczywistego wyzwolenia kobiety i jej roli w budownictwie socjalistycznym szczególnego znaczenia nabiera ogłoszona dn. 6 bm. uchwała Biura politycznego Komitetu Centralnego PZPR, będąca wyrazem głębokiej troski o kobietę pracującą, o realizację jej pełnego równouprawnienia, o udostępnienie kobietom, w jeszcze szerszym niż dotychczas zakresie, pracy i działalności we wszystkich dziedzinach życia państwowego i społecznego oraz roztoczenia przez państwo jeszcze większej niż dotychczas opieki nad matką i dzieckiem.
W odpowiedzi na tę troskę Rządu i Partii ? kobiety pracujące odpowiadają masowym włączaniem się do pracy. W ciągu ostatniego roku dwukrotnie wzrosła liczba kobiet uczestniczących w ruchu współzawodnictwa pracy. Dziesiątki tysięcy kobiet zdobywa zaszczytne miano przodownic pracy. Do współzawodnictwa wciągają się coraz bardziej masowo kobiety wiejskie. Gospodynie domowe też nie pozostały w tyle: dały one w roku 1949 ponad 18 milionów godzin pracy na odbudowę i porządkowanie, oczyszczenie ulic, osiedli robotniczych, ogródków jordanowskich itp.

"Moda i życie", nr 9, 1950
sobota, 31 lipiec 2010 18:49

Oddajmy głos uczonym

Uczeni mają rację we wszystkim. W tym, jak się poprawnie wysławiać, budować mosty i jak prać skarpetki. Teoria zawsze górą. Idee zwyciężają w walce z rzeczywistością, rzeczywistość skulona i zawstydzona chowa się do kąta. Nauka tryumfuje. A kto się z uczonym kłóci, ten bęcwał i ignorant. Co z tego, że w praktyce wszystko wygląda inaczej. Teoretyk wie lepiej.

sobota, 31 lipiec 2010 18:48

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

Paliwo za mięso i jajka
14 bm. w godzinach wieczornych funkcjonariusze Komendy Dzielnicowej MO Warszawa-Żoliborz oraz przedstawiciele wojska przeprowadzili kontrole dwóch czynnych stacji benzynowych w tej dzielnicy ? przy ul. Powązkowskiej i ul. Reymonta. Stwierdzono znaczne nieprawidłowości w zakresie wydawania zezwoleń przez władze administracyjne ? naczelników dzielnic, miast i gmin w województwie stołecznym, jak i nieuczciwości w postępowaniu pracowników stacji. Tankowali oni benzynę osobom nie posiadających odpowiednich dokumentów, przyjmując w zamian upominki w postaci m.in. mięsa, jajek, odżywek dla dzieci, cukru, alkoholu oraz artykułów przemysłowych ? zapalniczek, kalendarzy i in. Trwa postępowanie przygotowawcze w tej sprawie, a kontrole tego typu będą przeprowadzane również w przyszłości.

"Życie Warszawy", 16-17.01.1982

sobota, 31 lipiec 2010 17:44

Złe wychowanie

Czy istnieje za leżność między wychowaniem, a poglądami politycznymi? Jakiś czas temu redaktor Jacek Żakowski na łamach "Polityki" dowodził, że owszem, zależność jest jednoznaczna. Jeśli rodzice są surowi i przestrzegają zasad, dzieciak wyrasta na prawicowego radykała, jeśli zaś są otwarci i mają z dzieckiem kontakt partnerski, wyrasta na lewicowca. Prawda, że proste? Można mieć nadzieję, że w najbliższym czasie redaktor Żakowski, który w wybitnym stopniu posiadł umiejętność stosowania alternatywnych metod wnioskowania, zbada, jaki typ zachowań rodzicielskich wpływa na to, że ktoś wyrasta na idiotę. Interesujące byłoby również przyjrzeć się, czy istnieje związek miedzy szlachetną postawą otwartego lewicowca a szczególną postacią pogardy dla innych ludzi.

sobota, 31 lipiec 2010 17:36

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

"Polska te wybory wygra". Tymi słowami zakończyliśmy XXI Plenum. Dziś Komitet Centralny może z satysfakcją stwierdzić: "Polska te wybory wygrała".
sobota, 31 lipiec 2010 15:02

Gra interesów

Ludzie zawsze byli i zawsze będą głupiutkimi ofiarami oszustwa i oszukiwania samych siebie w polityce, dopóki nie nauczą się pod wszelkimi moralnymi, religijnymi, politycznymi, społecznymi frazesami, oświadczeniami, obietnicami odnajdywać interesów tych lub innych klas. Tak nauczał w 1908 roku Lenin. Dziesięć lat później mógł już nie nauczać, lecz z całą surowością poddać Rosjan egzaminowi, który wykazałby, kto ile się nauczył. W wyniku tego egzaminu spora ich część musiała powtarzać klasę (w łagrze), a wielu wyrzucono ze szkoły (do głębokiego dołu). Ci natomiast, którzy przetrwali do końca nauczania i mniej więcej pojęli, o co chodzi, mogli sobie zadawać pytanie: w czyim interesie było rozpętanie rewolucji bolszewickiej? Robotników? Bądźmy poważni, niewielu ich wówczas w Rosji było. Chłopów? Chyba nie za bardzo, skoro rozdaną im ziemię natychmiast skolektywizowano, wyrzynając przy tym parę milionów kmieci i tyle samo doprowadzając do śmierci głodowej. A może chodziło o interes inteligencji, warstwy specyficznie rosyjskiej, której głównym hobby było rozprawianie o zbawieniu świta? Cóż, chyba nie do końca. A czy nie mieli interesu w wywołaniu rewolucji Niemcy? W końcu pokój w Brześciu był im na rękę. Być może. Jednak największy interes na rewolucji zrobiła zbieranina ludzi, która żadną klasą nie była i dopiero miała się przerodzić w nową klasę panów: Partia.

sobota, 31 lipiec 2010 12:47

Zdziwienie dźwignią postępu

Zdziwienie to interesujący stan pschiczny. Arystoteles powiadał, na przykład, że ze zdziwienia rodzi się filozofia. Być może. Należałoby dodać jeszcze, że ze zdziwienia może również rodzić się stupor. Stąd już niedaleko do katatonii, a to dość niewygodna przypadłość. W każdym razie, jeśli stan zdziwienia stawia nas w obliczu wyboru: osłupieć czy filozofować, to jednak zdrowiej będzie wybrać do drugie.

sobota, 31 lipiec 2010 12:46

Wehikuł czasu czyli gazety pisały...

W 60 rocznicę urodzin
PREZYDENTA R.P.
BOLESŁAWA BIERUTA

Z listu grona nauczycielskiego, młodzieży i komitetu rodzicielskiego szkoły podstawowej w Konopnicy, pow. lubelski, do Prezydenta Bolesława Bieruta

sobota, 31 lipiec 2010 11:58

Sukcesy i zaniechania

Po kilku miesiącach funkcjonowania paktu stabilizacyjnego, a następnie koalicji rządowej PiS-LPR-Samoobrona, można dokonać zarówno wstępnej oceny działań rządu, jak również z grubsza przewidzieć, jak owo rządzenie będzie wyglądało w przyszłości (oczywiście o ile chwiejny układ przetrwa).

sobota, 31 lipiec 2010 11:19

Ku przyszłości

Jak się okazuje, najpoważniejszym problemem w okresie przedkanikułowym okazali się maszerujący pederaści, a dokładnie reprezentująca ich rzekomo frakcja określająca się mianem "gejów", czyli wesołych chłopaczków.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.