Damian Leszczyński

Damian Leszczyński

środa, 02 czerwiec 2010 11:21

Być jak Brudny Harry

Jakiś czas temu przez media przetoczyła się debata dotycząca przemocy młodocianych. Wszystko zaczęło się od zdarzenia w Lublinie, kiedy to grupa nastolatków pobiła i poraniła studenta, wysyłając go na ostry dyżur. Zastanawiano się, czy można było tego uniknąć i czy nasze podejście do młodzieży nie jest zbyt brutalne. Może powinniśmy zrezygnować z kar i zamiast nich podsuwać smakołyki: pączki, marihuanę i piwo? A może po prostu młodzież trzeba zrozumieć i przytulić? A jak zacznie kąsać to, kto wie - uśpić?

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:36

Putin Horror Picture Show

W trakcie spotkania w Monachium poświęconego międzynarodowemu bezpieczeństwu Władimir Putin w ostrych słowach straszył i przestrzegał Zachód przed kolejną zimną wojną. Oskarżycielskim palcem prezydent Rosji wskazał USA, jako główne zagrożenie dla pokoju światowego. Stany Zjednoczone, stwierdził, dążą do hegemonii nad światem, używają siły bez zgody ONZ, wtrącają się w sprawy innych suwerennych krajów, a poza tym zmierzają do rozszerzenia NATO na wschód i budowania tarczy antyrakietowej tuż pod bokiem mateczki Rosji.

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:34

Wałęsa się Hubert

Jakiś czas temu głośno było o sprawie niejakiego Huberta, który w niepochlebnych słowach wyrażał się o prezydencie Kaczyńskim i przy okazji o całym jego zapleczu politycznym, które skojarzone zostało z popularną i smaczną odmianą drobiu. Hubert, mieszkaniec warszawskiego Dworca Centralnego, człowiek wolnego zawodu, wypełniający cały wolny czas wałęsaniem się po peronach i degustacją trunków alkoholopodobnych, w trakcie legitymowania przez policjantów rzucił im w twarz malowniczą wiązankę, zaczynającą się od słów Wy, kmioty Kaczyńskiego i przechodzącą crescendo w bardziej wysublimowane formy łacińskie, za których pomocą dawał wyraz swojemu niezadowoleniu. Całe zdarzenie zapewne przeszłoby bez echa (a bo to mało w świecie ludzi, którzy po kilku głębszych bluzgają na władzę ziemską i niebieską?), gdyby nie pokazowa nadgorliwość policji i prokuratury, które postanowiły przykładnie ukarać Huberta za obrazę głowy państwa.

wtorek, 01 czerwiec 2010 15:33

Postępowe auto da fé

Nikt się nie spodziewał hiszpańskiej inkwizycji. Powróciła w najmniej oczekiwanym momencie, odmieniona, po gruntownym liftingu z nowymi pomysłami. Siedzieliśmy sobie niczego nie podejrzewając, w kompletnym błogostanie i samozadowoleniu, a tu niepostrzeżenie złe moce wyciągnęły po nas swe macki (oślizgłe, rzecz jasna)...

wtorek, 01 czerwiec 2010 14:59

Ekolodzy przeciw ludziom

Na przełomie lat 80. i 90. ubiegłego wieku uwagę polskich ekologów pochłaniała budowa zapory na Dunajcu. Zapora miała stanąć u stóp zamku w Niedzicy, a spiętrzone wody rzeki miały utworzyć sztuczne jezioro o długości kilkudziesięciu kilometrów, pod którego powierzchnią znalazłoby się kilkanaście wiosek i setki hektarów gruntu. To wszystko, zdaniem ekologów, miało doprowadzić do kompletnej katastrofy ekologicznej w Pieninach: w najbardziej optymistycznych prognozach wieszczono zmianę klimatu, rozpad skał, zagładę dziesiątków endemicznych gatunków roślin i zwierząt oraz koniec ruchu turystycznego w tym rejonie.

wtorek, 01 czerwiec 2010 14:41

Między naiwnością a głupotą

Naiwność czasem bywa urokliwa. Weźmy choćby takie malarstwo naiwne w wykonaniu Theodore'a Rousseau czy naszego Nikifora. Bardzo przyjemne kolorowe obrazki, nieco sentymentalne, zwłaszcza cykl nikiforowskich "Stacyjek", a jednak cieszą oko dużo bardziej niż konceptualne instalacje zaśmiecające galerie sztuki współczesnej. Albo spójrzmy na naiwne, ckliwe piosenki w rodzaju "Siedem dziewcząt z Albatrosa" czy "Żółte kalendarze". Są tacy, którzy nie potrzebują pół litra, aby się przy nich wzruszyć i spłakać jak bóbr, tęsknym wzrokiem spoglądając, jak dzień gaśnie w szarej mgle.

niedziela, 30 maj 2010 11:26

Józek, nie daruję ci tej nocy

Oleksy zachowuje się jak kretyn i zdrajca. Tak Aleksander Kwaśniewski skomentował wynurzenia swojego starego druha, który, wypiwszy kilka głębszych, w dosadnych frazach odmalował lewicy portret własny. Twarz Kwaśniewskiego ma dzisiaj mniej więcej taki sam wyraz, jak twarz odgrywanego przez Roberta de Niro bohatera filmu Chłopcy z ferajny w chwili wysłuchiwania opowieści swojego byłego protegowanego, który stał się świadkiem koronnym w procesie mafii. Co prawda, tamtego do desperackiej decyzji pchnęły narkotyki, Oleksemu zaś wystarczyła ponoć zwykła gorzała, no ale ostatecznie co kraj, to obyczaj. Tak czy owak, śmiechu jest co niemiara, a największy ubaw mają z pewnością Olek, Leszek, Jurek, Wojtek i reszta chłopaków z ferajny.

niedziela, 30 maj 2010 11:25

Piernikowy totalitaryzm

Właśnie podano informację, że w ciągu najbliższego roku Polska musi wymienić wszystkie skrzynki na listy. Dlaczego? Dlatego że są niezgodne z normami Unii Europejskiej i należy w ich miejsce przykręcić takie skrzynki, które będą zgodne. Co prawda listonosze twierdzą, że z tych nowych, zgodnych skrzynek dość łatwo będzie wykradać korespondencję, no ale cóż robić. Jakże tu nie być zgodnym z normami, skoro zgoda buduje, a niezgoda rujnuje?

niedziela, 30 maj 2010 10:31

Taniec w tumanach kurzu

Współczesna kultura dotknięta jest pewną skłonnością, polegającą na notorycznym rozdymaniu byle błahostki do rozmiarów sterowca. Staliśmy się specjalistami nie tylko w przekuwaniu mieczy na lemiesze, ale przede wszystkim w przerabianiu igieł na widły.

niedziela, 30 maj 2010 10:01

Impotencja inteligencji

Jak napisać artykuł ośmieszający kogoś nie wprost, ale przy użyciu pozornych pochlebstw? Jak celnie wytknąć komuś wady i słabości pod maską troski i obrony? Nie jest to zadanie łatwe, ale istnieje kilka wypróbowanych sposobów. Po pierwsze, można czyjeś wady przedstawić jako rzekome zalety, czyniąc to z takim ładunkiem śmiertelnej powagi i egzaltacji, że czytelnik dostrzeże, iż przy wypowiadaniu każdej pochwały bezczelnie mrugamy do niego okiem. Po drugie, można w pełnym patosu języku przypisać danej osobie cechy, o których powszechnie wiadomo, że pasują do niej mniej więcej tak, jak rycerska miłość do sutenera. Zamiast więc pisać, że lis to bezczelny chytrusek i złodziej kur, napiszemy, że lisek to znany w obejściu dobroczyńca, dbający bezinteresownie o cudze mienie, a zwłaszcza otaczający troskliwą opieką każdą kurę nioskę. Dla czytelnika będzie to wystarczający sygnał, aby nie traktować przedstawionego opisu dosłownie, lecz raczej jako sugestię, że opisywanej osobie przysługują cechy dokładnie przeciwne od tych, o których mowa.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.