Artur Adamski

Artur Adamski

Żadne z państw, uczestniczących w II wojnie światowej, nie poniosło strat porównywalnych z polskimi. Żadne, włącznie z pokonanymi sprawcami wojny, nie zostało też przez zwycięzców potraktowane równie okrutnie. Dotycząca Polski polityka każdego ze zwycięskich mocarstw to, z małymi wyjątkami, pasmo nikczemności.

Skala dokonanego na naszej ojczyźnie łajdactwa była tak wielka, że dla jego uzasadnienia elity amerykańskie, brytyjskie, francuskie czy rosyjskie nie znalazły rozwiązania lepszego, jak tylko - zniszczenie wizerunku Polski. Zdradzić bohaterów – to przecież hańba. Zdystansować się od awanturników, szmalcowników, współsprawców Holokaustu – to całkiem co innego. Mistrzom cynizmu z Zachodu i Wschodu wybór nasuwał się więc sam. I taki polityczno - narracyjny kurs nie tylko, w dużej mierze, został utrzymany do dziś. Trwające kilkadziesiąt lat sukcesy kłamstwa jako alibi wiarołomców - stanowią dziś zachętę do kroków jeszcze bardziej bezczelnych.

środa, 09 maj 2018 21:14

III RP czyli barbarzyńcy w roli elit

W celu uformowania quasi-państwowego potworka, jakim był PRL, Sowieci przeprowadzili gigantyczną operację „podmiany elit”. Krótko po cyklu konferencji z przełomu roku 1939 i 1940, w ramach których NKWD wraz z Gestapo wymieniało się doświadczeniami z zakresu eksterminacji, sama Zbrodnia Katyńska wraz z Akcją AB przyniosły śmierć czwartej części Polaków legitymujących się wyższym wykształceniem. Dzieła dopełniły kolejne zbrodnie oraz inżynieria społeczna, skutkiem której ludowa Polska stała się ochlokratycznym „światem na opak”, w którym im bardziej ktoś był szlachetny – tym bardziej zagrażało mu skazanie na marginalizację.

środa, 24 styczeń 2018 22:06

Ofiary do dziś niepoliczone

W międzywojennej Polsce trudno było o nadzieje na bezpieczny byt państwa odradzającego się po ponad stuleciu niewoli. I na zachodzie, i na wschodzie sąsiadami były dyszące żądzą podboju zaborcze potęgi, naszej ojczyźnie odmawiające prawa do istnienia. W lewicowym – hitlerowskim i leninowskim – wydaniu za jedną z metod swego ustroju przyjęły one ludobójstwo, a za cel panowanie nad światem. Niemiecko-sowiecka napaść z września 1939 roku była więc początkiem największego koszmaru w naszych dziejach.

wtorek, 21 grudzień 2010 10:45

"Polski cios w plecy"

Historyczne spekulacje "co by było gdyby", na które obruszają się poważni badacze dziejów, są zajęciem rozkosznym i sam nierzadko daję się porwać dywagacjom o ewentualnych losach ojczyzny w sytuacji, w której jej przywódcy podjęliby decyzje inne od tych, które stały się faktem.

niedziela, 19 grudzień 2010 21:12

Powakacyjne refleksje

Przywykliśmy uważać, że zachodnioeuropejskie aglomeracje, główne ośrodki byłych imperiów kolonialnych, w stopniu niemal nieskończonym górują nad naszymi narodowymi metropoliami. I niestety – sporo jest w tym racji. Jeśli jednak zwiedzając stolice Europy (nawet te zwane"stolicami świata") oddamy się trywialnej dość, ale zajmującej zabawie w porównania - dojdziemy też do wniosków skutecznie kojących nasze kompleksy.

niedziela, 19 grudzień 2010 17:20

Czy Polska jest skazana na podrzędność?

Zapóźnienie cywilizacyjne Polski jest faktem. Dziesiątki koniecznych jak powietrze mostów, które w krajach wysokorozwiniętych byłyby oczywistą częścią pejzażu od stulecia, u nas pozostają w sferze planów. Na europejskiej mapie autostrad nasza ojczyzna jest niemal pustynią. Struktura zatrudnienia bardziej przypomina trzeci świat, niż Zachód – ten sam, na kształt którego niegdyś w istotnym stopniu wpływaliśmy.

Zamieszczony w październikowej "Opcji" artykuł Marka Wienera pt. "Mit polski" skłania do rozważań nad postawionym w nim zagadnieniem recepcji naszej narodowej kultury. Nie pierwszy raz spotykamy się ze zdaniem, że polskie malarstwo, literatura, teatr czy film są dla obcokrajowców niezrozumiałe. Ich hermetyczność ma sprawiać, że dzieła naszych twórców rzadko odnoszą światowe sukcesy, nie są powszechnie znane, wzbudzają za-interesowanie jedynie niektórych elit. Za argumenty potwierdzające podobne tezy najczęśÂ­ciej służyć ma wskazanie na obrazy Jana Matejki i powieści Henryka Sienkiewicza.

wtorek, 07 grudzień 2010 13:16

"Nas już nie ma?"

Zdumiały mnie niektóre myśli zawarte w artykule Rafała Nowickiego z grudniowej "Opcji" pt. "Nas już nie ma?". Przede wszystkim myślę, że frazeologię tak dramatyczną, jak ta zawarta w tytule tekstu, warto dawkować nieco ostrożniej.

wtorek, 07 grudzień 2010 10:20

Rysa na lodowcu niechęci?

Hupka i Czaja to postacie, których działalność elektryzowała mnie już w czasach, gdy byłem przedszkolakiem. Telewizyjna relacja Edmunda Męclewskiego ze zjazdu "rewanżystów" śniła mi się wtedy częściej, niż film z Frankensteinem. A że temat żądań rewizji granic znakomicie budował upragniony przez komunistów klimat "zagrożenia z Zachodu" - opowieści o niemieckich ziomkostwach tworzyły ciągnący się aż do lat dziewięćdziesiątych serial horrorów z wieczornego dziennika.

sobota, 13 listopad 2010 12:57

Ekskrementy mediów

Życie człowieka owocuje zwykle wzbogacaniem zbiorowości efektami jego pracy. Wytworów tych jest więcej, lub mniej. Mają one też różną wartość -bywają np. produktami wysokiej jakości, genialnymi patentami, albo też udziałem w produkcji masowej, powielanej i schematycznej. Z funkcjonowaniem człowieka wiąże się też wytwarzanie tego, co jest dla niego zbędne - odpadów, śmieci czy odchodów. Jednostki, które nie są obciążone żadną wyrafinowaną patologią, te ostatnie produkty starają się z codziennego życia usuwać. W zależności od ich cywilizacyjnego poziomu - porzucają je w mniejszym lub większym oddaleniu od swych siedzib, ukrywają, utylizują lub przetwarzają.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.