Jerzy Przystawa

Jerzy Przystawa

niedziela, 01 sierpień 2010 20:01

O świadomości politycznej hydrauliki

Coraz mniej Polaków skłonnych jest przyjmować na serio rozgrywający się na naszych oczach polski teatr polityczny i coraz powszechniejsza staje się świadomość jego farsowego charakteru.

niedziela, 01 sierpień 2010 11:11

Pacta sunt servanda

Pakt jest w polityce rzeczą normalną, a jego zawarcie, przynajmniej w intencji, łagodzi obyczaje i prowadzi do zgody, pokoju i współpracy. Naturalnie, od czasów starożytnego Rzymu, pacta sunt servanda - umów należy dotrzymywać, o czym 17 lat temu przypominał nam prof. Bronisław Geremek, zdegustowany brakiem dojrzałości i wyrobienia politycznego Polaków.

sobota, 31 lipiec 2010 19:13

O wolny rynek w polityce polskiej

Po cichu minęła 17 rocznica otwarcia Okrągłego Stołu, a więc i okazja do refleksji nad sensem tamtych wydarzeń i poszukania odpowiedzi na pytania, które wielu z nas od tamtych czasów sobie stawia. Pracuje pełną parą Instytut Pamięci Narodowej, setki historyków przegląda akta, zaskakują nas rewelacje odnajdywane tu i tam, ale nic mi nie wiadomo, żeby dotyczyły one spraw, moim zdaniem, najważniejszych.

Marszałek Sejmu Marek Jurek postraszył niedawno sojuszników Prawa i Sprawiedliwości groźną zapowiedzią, że jeśli nie będą grzeczni, to PiS wprowadzi pod uchwały Sejmu przygotowywany od dawna projekt nowej ordynacji wyborczej, który będzie miał tę cudowną właściwość, że z miejsca wyeliminuje z Sejmu małe partie. Najmniejszą dziś partią jest Liga Polskich Rodzin, więc to ona najbardziej powinna się obawiać. Jest to nowy rodzaj uprawiania polityki w Polsce. Dotąd najczęściej straszono czym się dało przeciwników, od niedawna straszy się głównie sojuszników. Jest to też nowatorskie podejście do funkcji Marszałka Sejmu, ponieważ "do laski marszałkowskiej" jeszcze nie wpłynął odpowiedni projekt ordynacji, więc straszenie nim w wykonaniu Marszałka stanowi swoiste kuriozum.

sobota, 31 lipiec 2010 15:36

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną

Przyczyny, dla których posłowie na Sejm RP obawiają się wprowadzenia jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW) są już dzisiaj dla każdego zrozumiałe i oczywiste: wybory w JOW to konkurs, w jakim ich szanse stanięcia na podium są przeraźliwie małe.

sobota, 31 lipiec 2010 13:45

Kiedy prawdziwie Polacy powstaną

Słońce naszych oczu, czułość naszych serc, elita elit – ukochana nasza młodzież studencka – wyległa na ulice Warszawy, aby całą potęgą swoich pięknych głosów protestować przeciwko powołaniu pana Romana Giertycha na urząd ministra edukacji narodowej. Protest był gwałtowny i widowiskowy, a wszystkie dzienniki telewizyjne go pokazywały z satysfakcją, co samo w sobie bardzo dobrze świadczy o wolności i niezależności naszych mediów: kiedy chcą, to pokazują, a kiedy nie chcą, to nie. Jak wolność, to wolność.

sobota, 31 lipiec 2010 11:57

Równość na jeden dzień

Nie psujcie państwa! - woła wielkim głosem prof. Marek Safjan, prezes Trybunału Konstytucyjnego. Kto psuje państwo? Jarosław Kaczyński buntuje się przeciwko werdyktowi TK, który zakwestionował nowelizację ustawy o adwokaturze, naruszającej ustalone od wieków przywileje korporacyjne. Jak można kwestionować orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego - superwładzy, mającej uprawnienie konstytucyjne wydawania ostatecznych wyroków, jakich nikt już nie ma prawa podważać?

czwartek, 01 lipiec 2010 15:00

Eksperci postkomunizmu

Komunizm ogłosił swoją śmierć już 21 lat temu, wyrosło, a nawet kończy studia, pokolenie, które tej doniosłej epoki nie miało okazji dotknąć, a ludzie uczeni nieustannie analizują przyczyny, dla których trudno nam się z jego uścisku naprawdę wyzwolić i w całym naszym bujnym rozwoju dostrzegają nieubłagane piętno minionej epoki.

wtorek, 29 czerwiec 2010 17:35

Węgierska przestroga

Gazety w Polsce głoszą, że rozruchy na Węgrzech spowodowało przyłapanie węgierskiego premiera na kłamstwie, podczas gdy, w rzeczy samej, Ferenc Gyurcsany akurat mówił prawdę, tyle tylko, że była to prawda o tym, jak systematycznie okłamuje się Węgrów. Jest rzeczą niezmiernie optymistyczną i pocieszającą, że ta nowa rebelia węgierska jest rebelią przeciwko kłamstwu, że nie brak chleba czy kiełbasy, ale nieobecność PRAWDY w życiu publicznym naszych węgierskich bratanków, sprowokowała ich do tak gwałtownych wystąpień. Polska służba dziennikarska, która już niemal całkowicie przyzwyczaiła się do tego, że kłamstwo stało się normą w życiu publicznym Polaków, natychmiast wyruszyła na pomoc politykom węgierskim, ogłaszając, jak zawsze, że rozruchy na Węgrzech mają charakter chuligański, że dokonywane są rozboje i grabieże. Ciekawostką jest tylko, że furia węgierskich demonstrantów skierowała się przeciwko telewizji. To tam przede wszystkim poszli i tam dokonywali zniszczeń, rozbijając urządzenia i sprzęt tak zasłużony w systematycznym okłamywaniu węgierskiej opinii publicznej. Warto, żeby i nad tym pomyśleli dziennikarze pracujący w polskich mediach, a w telewizji w szczególności. Warto, żeby pomyślał o tym prawdomówny i dzielny Bronisław Wildstein, szef TVP, jak i jeszcze bardziej prawdomówny i dzielny Krzysztof Czabański, szef Polskiego Radia. Obaj oni bowiem, podobnie jak i wielu innych, pozycję swoją budują na legendzie niezależności dziennikarskiej, wyniesionej z czasów podziemnego oporu. Podziemny opór był skierowany przeciwko komunizmowi, a komunizm w całości ucieleśniał kłamstwo. Na tej zasadzie, na zasadzie przeciwieństwa, ludzi występujących przeciwko komunie prostoduszny naród przyjmował jako głosicieli prawdy. Niestety, ostatnie 17 lat okazało się latami wielkiego społecznego rozczarowania. Pół wieku systematycznej tresury w kłamstwie przyniosło plon okropny - kłamstwo weszło nam w krew i żyć bez niego nie sposób. Ustrój oparty w całości na kłamstwie upadł, ale zatruł i zanieczyścił społeczeństwa i narody, i ta straszna spuścizna odciska bez przerwy swoje piętno na naszym życiu publicznym - zarówno społecznym, jak i państwowym.

poniedziałek, 21 czerwiec 2010 19:04

O władzę nad władzą

Co miał na myśli słynny hiszpański socjolog i filozof José Ortega y Gasset, kiedy w książce Bunt mas stwierdzał, że ze wszystkich spraw najważniejszych dla demokracji, pierwsze miejsce zajmuje procedura wyborcza? Dlaczego uważał, że wszystkie inne rozstrzygnięcia mają znaczenie drugorzędne i jeśli ta procedura jest odpowiednia i właściwa, to wszystko działa jak należy, a kiedy jest zła, to wszystko się wali, choćby wszystko inne działało bez zarzutu (Bunt mas, Muza SA, Warszawa 2006, s. 175-176)?

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.