Krzysztof Ligęza

Krzysztof Ligęza

sobota, 13 luty 2010 22:01

Chuligani i chuligaństwo

Tylko człowiek obdarzony zdolnościami profetycznymi, to znaczy prorok, mógłby bezbłędnie orzec, czemu pani Historia ostatnio tak przyspiesza i dokąd Polaków gna. Ale że gna coraz prędzej – wątpliwości mieć nie może nikt rozsądny. W czerwcu Rosjanie stwierdzili expressis verbis, że Polska mogła być sojusznikiem Hitlera. Nikt nie odpowiedział oszczercom: owszem, mogła. Ale to Rosja nim była.
sobota, 13 luty 2010 20:22

Czarci urok mediokracji

Coraz powszechniejsze staje się przekonanie o władzy mediów nad światem. Ale nie o żaden świat tutaj chodzi. Albowiem świat to po prostu ludzie. Zatem to ludźmi media chcą rządzić. Jeśli im na to pozwolimy, rządzić w istocie będą.  I nas urządzą.
wtorek, 02 luty 2010 13:21

Zardzewiałe państwo

Los rządu Donalda Tuska jest przesądzony, ponieważ premier trwale utracił panowanie nad kamarylą, dotąd tak ochoczo sławiącą jego wiekopomne zalety. Dziś ?Słońce Peru? to polityczny trup, choć sam jeszcze o tym nie wie, a tym bardziej nie zamierza dobrowolnie kłaść się do trumny. Natomiast to, czy Polacy oglądają również przygotowania do pogrzebu całej Platformy Obywatelskiej, okaże się niebawem. W każdym razie oczekiwanie, że ?afera hazardowa? odkrywa przed nami nieznane a tajemnicze rewiry, mówiące cokolwiek nowego o Polsce oraz naszych, pożal się Boże, ?elitach?, byłoby świadectwem zatrważającej naiwności.

niedziela, 31 styczeń 2010 21:42

Ujarzmiony kraj, spętani ludzie

Współcześni Polacy. Zagubieni między troską o dzień jutrzejszy a płazimi grymasami medialnych idoli. Zakleszczeni pomiędzy dekretowanym odgórnie nakazem przebaczenia a coraz głośniejszymi bluźnierstwami wrogów. Omotani codziennością, szydzimy z artefaktów i zjawisk kształtujących narodową oraz indywidualną tożsamość, wyśmiewając to, przed czym z nabożną czcią chylili czoła nasi rodzice i rodzice naszych rodziców.
czwartek, 28 styczeń 2010 23:13

Spieszmy się!

Człowiek nie kura i jajka nie zniesie, a przecież tak wiele znieść może. I bardzo wiele znosi. Widać sporo znieść się daje, skoro tak dużo znosić trzeba. Wszelako nasi umiłowani politycy, przez nas samych na szczyty wywindowani i na stolcach swoich usadzeni, coraz częściej przesadzają. Nie dziwota przeto, że ich znosić przestajemy.
czwartek, 28 styczeń 2010 22:28

Ludziom nieczerstwym

Dążymy do kresu, przedzierając się przez hałdy zapiaszczonych słów, gąszcz kostycznych refleksji i moczary anonimowych tęsknot. Dźgani zarysami cudzych myśli, tkamy nieswoje przekonania, obezwładnieni oplatającą serca i dusze spalenizną, pichconą na medialnych patelniach współczesności. Wszystko powyższe to prawda. Nieprzyjemna. Odstręczająca. Ale czasami i na takim świecie mamy szczęście spotkać prawdziwe perły. Jedną z takich pereł podzielę się za chwilę ? zaraz potem, gdy tylko należycie się, żeby tak rzec: ?wyskarżę?. Dokładnie tak, albowiem właśnie to sobie na dziś umyśliłem ? poskarżyć się.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.