Krzysztof Ligęza

Krzysztof Ligęza

niedziela, 28 listopad 2010 16:26

Pochyłe drzewo człowieczeństwa

Być może człowiek faktycznie wyewoluował ze zwierzęcia. Ostatecznie któż tak naprawdę wie, jak ten świat urządził nam Bóg. Rzecz w tym, że przed wiekami było to zwierzę z aspiracjami. Tymczasem współczesny człowiek sprawia wrażenie, jakby kierowały nim wyłącznie interesy.

czwartek, 11 listopad 2010 20:25

Damnosa hereditas

Jak się nie nudzić na scenie tak małej,
Tak niemistrzowsko zrobionej,
Gdzie wszystkie wszystkich Ideały grały
A teatr życiem płacony.

(Cyprian Kamil Norwid, fragment utworu Marionetki)

Paranoja ma to do siebie, że nie dostrzega się
prawdziwego obrazu rzeczywistości

(Timothy Garton Ash)

środa, 03 listopad 2010 11:41

W polskość zapatrzenie

Czy polskość ma dzisiaj sens? Czy Polacy to jeszcze członkowie wspólnoty etnicznej rozumianej jako ciąg pokoleń sięgający daleko w przeszłość, czy są już tylko ?elementem ludzkim?, formującym wyzbytą z narodowej tożsamości społeczność, zamieszkującą obszar Unii Europejskiej rozciągnięty między ujściem Świny a szczytem Rozsypańca?

sobota, 02 październik 2010 12:25

"Miłość" znaczy "obecność"

Cóż niebanalnego można powiedzieć kobiecie z okazji ósmego marca? Ano, w każdym razie można spróbować. Ja powiem tak: jeżeli jednym z największych życiowych sekretów jest idealny wybór odpowiedniej partnerki, to mógłbym wybrać gorzej, ale nie mogłem lepiej. Jestem szczęściarzem, ponieważ ożeniłem się z kobietą, bez której nie mogę żyć.

środa, 29 wrzesień 2010 14:48

Bajzelowisko, nie państwo

Na wpatrywanie się w migoczący ekran telewizora przeciętny Polak poświęca kilka godzin dziennie. Do tego należy jeszcze wyspać się, zarobić na podatki i kawałek chleba. Cóż w tym dziwnego, że niektórym tak trudno wykroić z doby choć odrobinę czasu na myślenie?

    Niekoniecznie jest ważne to, o czym myślimy na co dzień.
     Natomiast niezwykle ważne jest to, o czym na co dzień nie myślimy.
     (Elias Canetti)

Grzbiety wzgórz po przeciwnej stronie jeziora pogrążają się w półmroku. Kudłate łąki zmieniają barwy, ulegając szkarłatnym akordom zmierzchu. Woda wśród sitowia łagodnie bełkocze, kołysząc przenicowane berety nenufarów, oddala się i urywa harde ujadanie psów. Wierzchołki drzew łapczywie ocierają się o siebie, zgrzytliwie zawodzą ramiona sosen i świerków; dogasające ognisko kwili w niemym proteście, syczy i skwierczy, acz podporządkowuje temu, co nieuniknione. Wątłe płomyki snują się wzdłuż skurczonych, smolistych odwłoków, a zalegające popielisko krwiste igiełki zdychającego żaru spozierają zawistnie na te ze swych sióstr, którym udało się wzbić ku zenitowi.
? Gdzie jesteś, Tato...? ? szepczę, rachując westchnienia, które pozostały, a w przerwach między oddechami wsłuchuję w coś, czego już nigdy nie usłyszę i wyglądam czegoś, czego nigdy już nie zobaczę. I nic mi po tym, że wiem teraz, co jest ważne, najważniejsze w świecie. Bo wiem również, że jest zbyt późno, by wiedzę tę wykorzystać. Przez śmierć poznajemy to, co tracimy, a nie to, co ewentualnie zyskujemy ? rzekł Artur Schopenhauer.
Tak ? w osłupieniu ? rodzi się starość...

poniedziałek, 13 wrzesień 2010 13:31

Jedyne, czego potrzebujesz

Boże Narodzenie to święto szczególne: aby cieszyć się wigilijną wieczerzą i radować Dobrą Nowiną, aby ziścił się Cud, wcale nie trzeba nam śniegu ni zielonego drzewka, u korzenia obficie zlanego prezentami. W zamian niezbędne nam: tęsknota za Cudem, otwarte gościnnie serca oraz pamięć.

wtorek, 31 sierpień 2010 23:29

Nadchodzi ciemność

Wybory, wybory ? i po wyborach. 47 procent głosów dla kandydata Prawa i Sprawiedliwości, ledwie sześć punktów procentowych więcej dla kandydata Platformy Obywatelskiej. Jak ktoś zażartował: ?Komorowski wygrał o wąs?.

wtorek, 31 sierpień 2010 21:13

Nadzieja nie hańbi

Do głębi poruszył mnie (i mam nadzieję, że nie tylko mnie) opublikowany w styczniowej "Opcji" list Kingi Majchrowskiej zatytułowany "W obronie normalnych rodzin". Czytelniczka zaprezentowała w nim historię autentyczną, historię dziejącą się tu i teraz, przy czym - opowiadając o przeżyciach własnych i jej rodziny - chcąc nie chcąc zapisała przeżycia dziesiątków tysięcy innych polskich rodzin. Jako że Polska to kraj, w którym życie gospodarcze, społeczne i polityczne, dużo częściej niż z cegieł wykonanych ze społecznej solidarności wznoszone jest z absurdu, poniżej garść refleksji tytułem należnego komentarza do wzmiankowanego listu.

czwartek, 01 lipiec 2010 19:05

Kompromitacja czy kolaboracja?

Chociaż idzie o wyjaśnienie przyczyn i okoliczności śmierci głowy państwa, w śledztwie prowadzonym przez Rosjan nasz rząd zaakceptował rolę petenta, a nie partnera. Czy mógł postąpić rozważniej?

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.