Michał Pluta

Michał Pluta

poniedziałek, 17 maj 2010 18:12

Autorytety czy pomocnicy plutonu egzekucyjnego?

Niewiele dyskusji toczonych wśród historyków dociera do szerszego grona odbiorców. Niektóre z nich mają jednak poważne znaczenie, dalece wykraczające poza uzyskanie przewagi w akademickim sporze. Kilka lat temu toczyła się dyskusja dotycząca definicji, a przez to form i skali oporu społecznego w Polsce. Obecnie podjęto starania, aby ją wznowić. Dysputa ta, toczona na łamach czasopism i sal wykładowych, ma poważne konsekwencje dla naszego stanu wiedzy o przeszłości, ale też, co istotne, ma pewien podtekst polityczny.

poniedziałek, 03 maj 2010 14:47

Pawlik Morozow uczy tolerancji

Nigdy, najdelikatniej mówiąc, nie ceniłem nauczycieli. Zbyt wielu spotkałem takich, którzy prezentowali poziom umysłowy poniżej miernego. Niemal wszyscy byli sympatykami postkomunistów. Kilka lat temu, przed wyborami prezydenckimi, kolega był na tyle niedyskretny, że w szkole, podczas lekcji, pytał nauczycieli, na kogo będą głosować. Prawie wszyscy zapowiedzieli oddanie głosu na Kwaśniewskiego. Wielu z nich za komuny realizowało, jako członkowie PZPR, zadania partii "na odcinku młodzieży". Było i tak, że otwarcie gardłowali za SLD, histeryzowali na wspomnienie politycznych konkurentów postkomunistów, a przed wyborami zapraszano do szkoły na pogadankę posłankę SLD, jednocześnie szefową okręgu ZNP, aby uświadomiła uczniom, co jest słuszne, a co nie. Nigdy na tych spotkaniach nie byłem, może i dobrze, bo zakończyłyby się skandalem, a mnie pewnie wywalono by ze szkoły.

Zarobienie 100 tysięcy złotych wcale nie jest takie trudne, jak mogłoby się wydawać. O ile się nie mylę, laureatom nagrody Nike wręczany jest czek na właśnie taką sumę. Trzeba tylko wygrać ten konkurs i zgarnąć szmal. Łatwo powiedzieć, chętnych do wzbogacenia się wielu, a nagroda tylko jedna.

wtorek, 27 kwiecień 2010 16:40

Wehrmacht nad Wołgą

W ubiegłym roku do księgarń trafiła praca pt. Stalingrad Guido Knoppa - dziennikarza i historyka kierującego Redakcją Historii Współczesnej niemieckiej telewizji publicznej ZDF. Knopp jest nie tylko autorem dobrze sprzedających się książek, ale i filmów telewizyjnych o tematyce historycznej. Otrzymał wiele nagród, m.in. Jakoba-Kaisera, Europejską Nagrodę Telewizyjną, Telestar, Złote Lwy. Niewątpliwie jest więc osobą, która wywiera pewien wpływ na wyobrażenie o przeszłości przeciętnego mieszkańca Niemiec.

wtorek, 06 kwiecień 2010 11:05

Pierwsza pancerna Maczka

Po sukcesie książki małżeństwa amerykańskich dziennikarzy, Lynne Olson i Stanley?a Clouda, pt. Sprawa honoru, na rynku księgarskim pojawiło się wiele prac napisanych przez autorów pochodzących z Zachodu, poświęconych wybranym epizodom z historii Polski. Można sarkastycznie powiedzieć, że w przeciwieństwie do tendencji panujących w niektórych środowiskach w Polsce, chcących widzieć w naszej przeszłości głównie rzekomy ?polski antysemityzm?, a ?dzieła? Jana Grossa traktujących jako lekturę obowiązkową, obcokrajowców historia Polski jest w stanie zafascynować.

wtorek, 06 kwiecień 2010 10:20

Gratuluję Hitlerowi, czyli finis Poloniae

Dokumenty zapewniające dominującą pozycję Niemiec w stosunku do Polski zostaną z pewnością podpisane przez prezydenta. Lech Kaczyński i Donald Tusk, z zadziwiającą gorliwością spierający się o drugorzędne sprawy, w pozbawianiu niepodległości Polski działają nadzwyczaj zgodnie. Niedawno prezydent powiedział, że Tusk "jest w tym samym stopniu co ja polskim patriotą". Niestety, jest to prawda. Zresztą, co to za problem, skoro Czesław Kiszczak to "człowiek honoru". Ustawa kompetencyjna niczego nie zmienia, może tylko mile połechtać ambicyjki Lecha Kaczyńskiego.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 22:22

Piloci Szturmowików

Rosjanie, nigdy was nie lubiłem ? można powtórzyć za Waldemarem Łysiakiem i zapewne sporo osób, nieogłupionych propagandą politycznej poprawności, podpisałoby się pod tymi słowami. Ten, kto kieruje się imponderabiliami, a nie kaprysami ?autorytetów moralnych?, wie, że wartością najwyższą, jest niepodległość Polski i według tej wartości może bezbłędnie, pewnie, bez wahania, niezależnie od sympatii i antypatii, oceniać ludzi i wydarzenia z przeszłości i teraźniejszość.

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:43

My wszyscy tak mamy

O wszyscy tak mają - mówi o korzystaniu z kas zapomogowych, w jednym z występów kabaretu "Tey", Zenon Laskowik do Bohdana Smolenia, ucharakteryzowanego na Pelagię - starszą pracownicę przemysłu zbrojeniowego. Publiczność wybuchła śmiechem. To zdanie jednak nie odpowiada rzeczywistości. Przecież obok szeregowych pracowników o niskich zarobkach istniały za komuny uprzywilejowane materialnie, i nie tylko materialnie, grupy: członkowie PZPR, funkcjonariusze MO, oficerowie SB, wojska i ich rodziny. Wypowiedź Laskowika, aby była zgodna z realiami, powinna więc brzmieć: "my" wszyscy tak mamy. Wszak byli też "oni".

poniedziałek, 05 kwiecień 2010 21:09

Z pomocą walczącej Warszawie

W ciągu ostatnich kilku lat w księgarniach pojawiło się wiele prac poświęconych wybranym epizodom z historii Polski napisanym przez obcokrajowców. Ich wartość polega przede wszystkim na tym, że wcześniej były publikowane na Zachodzie, co dało możliwość zapoznania się z naszą przeszłością czytelnikom nieposługującym się językiem polskim. Warto jednak postawić pytanie, czy za pośrednictwem wspomnianych książek dociera do czytelników z Zachodu rzetelnie opisana przeszłość, czy też zdeformowana z powodu niewiedzy autorów, nadmiernego upraszczania wiadomości, trudności w dotarciu do źródeł i dużego wyboru wartościowych opracowań napisanych przez polskich historyków.

środa, 31 marzec 2010 11:37

Jacka Kuronia nawrócenie

Utwór Jacka Kaczmarskiego Kniazia Jaremy nawrócenie dotyczy czasów, gdy Rzecząpospolitą rządzili szlachetnie urodzeni, zdolni do wielkich czynów. Ja zaś piszę o czasach, gdy Polską administrowali łajdacy, dokonujący postępków nikczemnych, a w najlepszym wypadku ordynarnych, bohaterem artykułu jest więc osoba ordynarna: Jacek Kuroń. Gdyby tekst czytał jakiś wyznawca Wyborczej, to spieszę poinformować, że słowo ordynarny zaczerpnąłem ze słownika staropolskiego, gdzie ordynarny tłumaczy się jako zwykły, co w tym wypadku można uznać za komplement.

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.