sobota, 01 maj 2010 12:40

Propaganda oraz podwójne standardy

Napisane przez

"Ważny jest interes zjednoczonej Europy","Nie powinno się przedkładać interesów poszczególnych krajów, ponad interes wspólnoty europejskiej" - słowa podobne do tych bardzo często goszczą na ustach prominentnych niemieckich polityków. Serce się powinno radować widząc, jak to Niemcy martwią się o los naszego kontynentu. Pragną, aby wszystkim żyło się dobrze oraz panował pokój. Tylko ja jakoś się nie cieszę.

 

W Berlinie odbyły się uroczystości ziomkostw oraz organizacji wypędzonych ?Dzień Stron Ojczystych?. Jednym z gości był przewodniczący Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Pottering. Niemieckie media często zarzucają polskim politykom, szczególnie braciom Kaczyńskim, antyniemiecką postawę, niechęć do porozumienia oraz wiele gorszych rzeczy. Dlaczego więc nie skrytykują pana Potteringa za udział w tej uroczystości? Przecież wszystkim wiadomo, że inicjatywa p. Steinbach psuje stosunki polsko-niemieckie. A udział tak ważnego polityka może być w Warszawie źle odebrany. W wiadomościach TVP usłyszałem, że pojawiło się tam sporo polityków.

Sprawa wypędzeń Niemców po II wojnie światowej jest dużym problemem w stosunkach między Polską, a Niemcami. Problem jest tym większy, ponieważ wypędzeni mogą żądać zwrotu majątków pozostawionych w Polsce, co, niestety, zaczynają robić. Polska sprawę majątków utraconych na wschodzie już załatwiła. Polskie władze wzięły na siebie ciężar odszkodowań. Czy Niemcy nie mogą zrobić tego samego? To kraj dużo bogatszy od Polski. Czy tak wygląda solidarność europejska wg Niemiec? Druga kwestia to brak rozróżnienia winy oraz jej ciężaru. Wypędzenia były czymś strasznym, bardzo bolesnym, wielu tych ludzi było niewinnych. Ale nie wolno o jednym zapominać ? to Niemcy rozpętali wojnę, to oni najpierw wypędzali Polaków z Wielkopolski oraz Pomorza, to oni zakładali getta dla Żydów, a potem ich mordowali. Część Niemców, znając ciężar zbrodni III Rzeszy, sama opuszczała swoje majątki, obawiając się rosyjskiej zemsty. Nie chcę być uszczypliwy, ale przecież Adolf Hitler doszedł do władzy w ramach demokratycznych procedur i zapewne we wschodnich landach otrzymał spore poparcie. Jego plany polityczne były zaś jasne. Ludzkie instynkty są brutalne, ofiara zawsze będzie żądać zemsty, a wybierający Hitlera Niemcy mogli o tym pamiętać. Tylko w dzisiejszej Europie kwestia roli kata i ofiary zaczyna się zaciemniać. Założycielka Powiernictwa Polskiego, pani Dorota Arciszewska słusznie zauważyła, że przy takim postępowaniu za jakieś 20 lat Niemcy mogą napisać historię na nowo.
(?)
Stanisław Niewiński

Wyświetlony 6515 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.