środa, 05 maj 2010 17:33

Grecję wykończyły dotacje

Napisał

Grecja jest kolejnym dowodem na to, że dotacje unijne pożytku nie dają i są bardzo szkodliwe. Mając wsparcie unijnych podatników, będący przy władzy, greccy socjaliści coraz bardziej rozpasali wydatki państwowe, co zakończyło się katastrofą.

Grecja uzyskała ogromną ?pomoc? finansową od Unii Europejskiej w ramach różnego rodzaju dotacji. Była największym beneficjentem unijnego budżetu. Od 1994 roku otrzymała od unijnych podatników łącznie dobrze ponad 100 mld euro, co dla takiego małego kraju jest olbrzymią sumą ? jak widać z opłakanym skutkiem. W latach 1994-99 na modernizację i rozwój sieci transportowej Grecja dostała w ramach unijnych funduszy strukturalnych prawie 20,5 mld euro. W latach 2000-2006 otrzymała około 25 mld euro dotacji z funduszy strukturalnych. Tyle samo przewidziano na lata 2007-2013. Do tego dochodzą dotacje rolne na poziomie około 2-3 mld euro rocznie (Grecja obok Irlandii jest największym beneficjentem dotacji rolnych w przeliczeniu na mieszkańca). Poza tym w ramach unijnego Funduszu Spójności w latach 1994-99 Grecja otrzymała prawie 3 mld euro, a w latach 2000-06 ? ponad 3 mld euro. W 2007 roku unijne transfery wyniosły 3,8 proc. PKB Grecji. Według danych Komisji Europejskiej w 2008 roku Grecja otrzymała od UE prawie 6,3 mld euro więcej, niż wpłaciła (w ramach składki) do unijnego budżetu. To ogromne pieniądze.

 

Cały problem wziął się z tego, że unijne dotacje generują gigantyczne koszty, które rosną proporcjonalnie do wielkości ?pomocy? i znacznie tę ?pomoc? przekraczają. Brukselskie fundusze wymagają krajowego współfinansowania z pieniędzy miejscowych podatników. Na przykład w projektach energetycznych czy ekologicznych unijne finansowanie wynosiło zaledwie około 30 proc. całości kosztów, resztę płacili greccy podatnicy. Do tego dochodzi krajowe prefinansowanie ?europejskich? inwestycji. Unijne pieniądze to także koszty zwiększonej biurokracji ? państwa zatrudniają tysiące urzędników do ?pozyskiwania? i ?obsługi? dotacji oraz pieniądze wydane na sporządzanie projektów zarówno tych, które potem zostaną  zatwierdzone, jak i odrzucone. Ponadto należy mieć na uwadze gigantyczne koszty wynikające z samego członkostwa w eurokołchodzie ? unijne składki oraz koszy związane z implementacją unioregulacji do prawa krajowego.Według raportu Stowarzyszenia Europejskich Izb Handlowych i Przemysłowych Eurochambers, w latach 1998-2008 unijne regulacje kosztowały greckich biznesmenów 38,5 mld euro. Z kolei z raportu ?Poza kontrolą? brytyjskiego think tanku Open Europe wynika, że unijne regulacje kosztują Grecję ponad 6,2 mld euro rocznie.

Grecji zaszkodziło także wejście do strefy euro w 2002 roku. W wyniku tego posunięcia dla Greków dostępne stały się nisko oprocentowane kredyty (wcześniej kredyty w drachmach były wysoko oprocentowane, ponieważ pieniądz ten był mocno inflacyjny). W rezultacie Grecy zaczęli się masowo zadłużać. Przyspieszył wzrost gospodarczy, jednak równocześnie zaczęło rosnąć zadłużenie. Tymczasem rządzone przez socjalistów państwo nie zamierzało oszczędzać i coraz bardziej żyło ponad stan. W latach 2001-07 wydatki publiczne Grecji wynosiły około 45 proc. PKB, a potem szybko zaczęły piąć się do góry (między innymi po to, by ?obsłużyć? unijne dotacje). W 2008 roku wyniosły już 48,3 proc. PKB, a w 2009 roku ? 52 proc., podczas gdy dochody publiczne były na stałym poziomie. Oznaczało to coraz większy deficyt, a tym samym coraz większe zadłużenie, które w latach od 2007 roku do 2010 roku wzrosło z 95,6 proc. PKB do 124,9 proc. PKB. A zgodnie z teorią cykli koniunkturalnych Szkoły Austriackiej sztucznie napędzany poprzez ekspansję kredytową wzrost gospodarczy wcześniej czy później zakończy się kryzysem. Tak też było w Grecji, gdzie od 2007 roku gwałtownie zaczęło się zwiększać bezrobocie (z 7,9 proc. w 2007 roku do 10,3 proc. pod koniec 2009 roku), a zaciągnięte długi pozostały i nadal rosły.

(...)

Wyświetlony 2102 razy
Więcej w tej kategorii: « Metamorfozy i znaki Krótko »
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.