środa, 05 maj 2010 19:55

Sojusz polsko-chiński

Napisane przez

Otrzymaliśmy od KC KPZR prośbę o wyrażenie opinii o zawiadomieniu, w którym mówi się, że zamierzacie skierować wasze wojska do interwencji w Polsce... Dzisiaj po południu nasze Biuro Polityczne po przedyskutowaniu tej kwestii stwierdziło, że jesteśmy kategorycznie przeciwni takiemu waszemu postępowaniu. Proszę, abyście natychmiast drogą telefoniczną przekazali to Chruszczowowi, że jeśli Związek Radziecki użyje wojska, to my udzielimy poparcia Polakom przeciwko wam, oraz opublikujemy komunikat piętnujący waszą zbrojną interwencję w Polsce1. (Mao Zedong do ambasadora ZSRR w ChRL Pawła Judina, 19 X 1956 roku)

 

16 XII ubiegłego roku doszło do wydarzenia dość nietypowego w naszej dyplomacji. Rzeczpospolita Polska i Chińska Republika Ludowa podpisały wówczas umowę nt. współpracy militarnej. Od 20 lat dominuje w naszej polityce zagranicznej kurs zachodni. W roku 1999 wstąpiliśmy do NATO, w 2004 zaś do UE. Najważniejsze ugrupowania polityczne widzą przyszłość naszego kraju opartą albo na wtopieniu się w struktury UE (głównie PO), bądź na sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi (głównie PiS). O reszcie świata nasz polityczny establishment zapomniał, tudzież wolał nie pamiętać. Federacja Rosyjska z racji kilku dekad naszej zależności wobec ZSRR oraz jej poradzieckich problemów nie była widziana w roli atrakcyjnego sojusznika. Co więcej, od czasów przejęcia władzy przez Władimira Putina Rosja jest u nas postrzegana jako wróg. Nasze elity polityczne wykazywały zaś niemal kompletny brak zainteresowania Chinami. Wschodzące mocarstwo było u nas traktowane jako kraj duży, daleki i w zasadzie mało nas interesujący. Rosnąca potęga Chin nie została przez Warszawę zauważona. Tym bardziej zatem warto przyjrzeć się zawartej przez oba państwa umowie. Wypada zastanowić się, czy przyczyni się ona do intensyfikacji naszych stosunków z ChRL. Jak pokazuje historia, potrafiliśmy na wspólnych kontaktach sporo zyskiwać.

Kontakty polsko-chińskie mają ok. 700 lat. Przez kilkaset lat odbywały się poprzez udział Polaków w misjach chrześcijańskich. Sięgają one średniowiecza. W XIII wieku Franciszkanin Benedykt Polak był uczestnikiem misji papieskiej do mongolskiego chana2. Członkowie nie dotarli na tereny rdzennie chińskie, aczkolwiek od kilku dekad trwała mongolska inwazja w Chinach. W 1279 roku chan Kubilaj ogłosił się cesarzem Chin i założył nową dynastię ? Yuan, a stolicę imperium przeniósł do Pekinu3. Niewątpliwie więc pobyt w Karakorum umożliwił członkom misji zdobycie informacji o sytuacji w Chinach. Pierwsi Polacy dotarli do Chin wraz z misjami jezuickimi.

Jezuici zaczęli przybywać do Państwa Środka pod koniec XVI wieku. Dzięki stosowaniu tzw. akomodacyjnej metody misyjnej osiągali duże sukcesy w nawracaniu ? szacuje się, że w pierwszej połowie XVII wieku w cesarstwie żyło ok. 150 000 chrześcijan4. Mający dobre wykształcenie jezuici cieszyli się szacunkiem cesarzy z dynastii Ming i Qing5. Wśród nich znajdowali się nasi rodacy. Pochodzący ze Lwowa Michał Boym jest uznawany za jednego z pierwszych europejskich sinologów. Badał faunę, florę oraz geografię Chin6. Zawdzięczamy mu także sporządzenie dokładnej mapy tego kraju. O. Boym w latach 1643-1652 był wysłannikiem dynastii Ming do papieża7. Inny polski jezuita w Państwie Środka ? o. Mikołaj Smogulecki pełnił rolę duszpasterza w mieście Nankin, ewangelizował także Mandżurię. Zapoznawał Chińczyków z europejskimi osiągnięciami matematycznymi.

Stulecia XVIII i XIX były dla Polski i Chin nieszczęśliwe. Nasz kraj upadł w wyniku zaborów. Cesarstwo pogrążało się w buntach i europejskich interwencjach. Pod koniec XIX wieku stało się krajem półkolonialnym. Na chińskie ziemie przybywali Polacy, obywatele państw zaborczych. W znajdującym się pod wpływami imperium rosyjskiego Harbinie zamieszkała liczna Polonia.

W roku 1918 Polska odzyskała niepodległość. Gdy odbudowaliśmy swoje państwo, Chiny były pogrążone w wojnie domowej8. W 1929 r. RP i Republika Chińska podpisały układ9. Polska sprzedawała broń Guomindangowskim Chinom. Ogólnie stosunki obu krajów nie były mimo wszystko zbyt zażyłe. RP prowadziła generalnie projapońską politykę, np. w 1938 r. uznała Cesarstwo Mandżukuo.

 

Przypisy:

1 J. Rowiński, ChRL a wydarzenia październikowe 1956 w Polsce. Czy Chińczycy uchronili nasz kraj przed radziecką interwencją?, [w] Polska-Chiny. Wczoraj, dziś, jutro, pod redakcją B. Góralczyka, Toruń, 2009, s. 267-268.

2 Papież Innocenty IV liczył na współpracę chrześcijańsko-mongolską przeciwko muzułmanom.

3 Mongołowie nazywali to miasto Chanbałykiem.

4 Misyjna metoda akomodacyjna polegała na łączeniu chrześcijaństwa oraz tych elementów chińskiej tradycji, które z nim nie były sprzeczne. O. Matteo Ricci, tłumacząc Chińczykom zasady religii katolickiej, sięgał po Konfucjusza. (Ks. A. Zwoliński, Chiny. Historia i tradycja, Kraków, 2008, s. 173-174)

5 Dynastia Ming panowała w Chinach w latach 1368-1644. Powstała w wyniku powstania wobec mongolskiej okupacji. W XVII wieku Chiny zostały podbite przez koczowniczych Mandżurów. Ustanowili oni dynastię Qing (1644-1911). Była to ostatni dynastia w dziejach Chin. Po jej obaleniu proklamowano republikę.

6 J. Besala, Tajemnice historii Polski, Poznań, s. 113.

7 Tamże, s. 112.

8 Ustanowiona w 1912 roku republika okazała się bytem chwiejnym. Od 1916 roku kraj był stopniowo rozdzierany przez wojskowych watażków zwanych ?warlordami?. Pod koniec lat 20. w dużej mierze udało się ich poskromić Guomindangowi (Partii Narodowej), kierowanej przez marsz. Jiang Jeshi (w Polsce znany, jako Czang Kaj-szek). Z czasem Chiny rozdarła rywalizacja pomiędzy narodowcami, a rosnącym ruchem komunistycznym.

9 Traktat o przyjaźni, handlu i nawigacji. Został ratyfikowany w 1931 roku. (E. Pałasz-Rutkowska, A. Romer, Historia stosunków polsko-japońskich 1904-1945, Warszawa, 2009, s. 166.

Wyświetlony 2204 razy
Zaloguj się, by skomentować

Wychodząca od 2001 roku
„Opcja na Prawo” to najdłużej ukazujące się pismo
opiniotwórcze o charakterze liberalno-konserwatywnym.

OPCJA NA PRAWO © All Rights Reserved.

Nasza strona używa plików cookies. Jeśli przeglądasz nasze strony równocześnie wyrażasz zgodę na korzystanie z nich.Więcej o naszej polityce prywatności Polityka prywatności. Korzystanie z tej strony wymaga akceptacji plików cookie.